Facebook Google+ Twitter

Podróż po Rogalinie, czyli historia uśmiecha się do nas

Ponownie znalazłam się w Rogalinie. Gdy byłam tam w 2008 roku, pałac akurat był odnawiany. Tym razem udało się - muzeum stało otworem dla turystów ciekawych życia wielkiego rodu Raczyńskich.

Moje pierwsze kroki skierowałam w stronę pięknego pałacu. To on tutaj jest najważniejszy. Pałac w Rogalinie. / Fot. Judyta RykowskaCzarująca budowla zachowana w stylu późnobarokowym powstała w latach 1768-1774. A składa się ona z głównego budynku i połączonych z nim ćwierćkolistymi skrzydłami galeriowymi dwóch oficyn bocznych. Prowadzona drogowskazami dotarłam do kasy. 7 złotych i stałam się posiadaczką biletu-klucza, który strzegł do tej pory tajemnic magnackiej budowli. Kustosz wskazał kierunek zwiedzania. Z zapartym tchem wkroczyłam do holu.

Po mojej prawicy, opatrzone pozłacanymi ramami, widniały wizerunki osób związanych z tym miejscem. Nieco dalej gabinet empirowy z ciekawymi eksponatami oraz gabinet londyński. Ten ostatni stanowi wierną rekonstrukcję niewielkiego pokoju w londyńskim mieszkaniu przy 8 Lennox Gardens, w którym na emigracji przebywał prezydent - Edward Bernard Raczyński. Wyposażenie tego skromnego pokoju przekazały Fundacji im. Raczyńskich córki prezydenta, tuż po jego śmierci w 1993 roku. To niesamowite, że teraz mogłam patrzeć na to wszystko, wyobrażając sobie, jak przez ostatnie 26 lat swojego życia Edward Bernard Raczyński przyjmował gości.

Z pewnym rozmarzeniem wróciłam do początkowego punktu zwiedzania. Nieco zagubiona, uchwyciłam wzrok pracownika muzeum. "Do obejrzenia pozostaje jeszcze galeria malarstwa oraz powozownia". Nie kryłam swego rozczarowania. Z całego pałacu, zwiedzającym udostępniono tylko jedno - północne skrzydło pałacowe. A co z wielką (jak mniemam) salą balową, swego czasu przekształconą przez Edwarda Raczyńskiego w zbrojownię? Co z niezliczoną ilością komnat, w których dwa stulecia temu urzędowała magnacka rodzina? Przeszłość, która przez chwilę zdawała się być na wyciągnięcie ręki, ponownie spowiła nieprzepuszczalna mgła...

W 1776 roku powstały budynki stajni i powozowni. Obecny, klasycystyczny kształt obrały po przebudowie na przełomie XVIII i XIX wieku. W powozowni pachniało skórą i impregnowanym drewnem. Pod zamkniętymi powiekami szalała wyobraźnia. Kobiety w eleganckich sukniach, mężczyźni w uroczystych strojach z cylindrami na głowach kierujący się z wdziękiem do karety. Stukot kopyt...

Galeria malarstwa. "Dziewica Orleańska" Jana Matejki. / Fot. Judyta Rykowska

Z gasnącym w głowie wyobrażeniem tej sceny, znalazłam się u wejścia do galerii malarstwa. Ta, zbudowana została prawdopodobnie w 1912 roku, na zlecenie Edwarda Aleksandra Raczyńskiego. Z zewnątrz niepozorna, trochę surowa budowla. W środku zaś wzbudzająca podziw kolejnymi komnatami i tą kokieteryjną grą przebijającego przez szklany dach światła. Słoneczne smugi pragnęły musnąć dzieł wielkich twórców.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Giga
  • Giga
  • 30.12.2010 19:13

Byłam tam w 2003 roku, jakos nigdy nie było czasu, mam związane z tym miejscem bardzo sentymentalne wspomnienia, nawet nie wiem czy jeszcze kuratorem Pałacu jest Pani Joanna Nowak, wspaniała kobieta i historyk sztuki.W 2011 roku koniecznie muszę to miejsce odwiedzić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Byłam tam jakieś dwa lata temu. Najbardziej zapadły mi w pamięć obrazy Malczewskiego - są niesamowite.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.