Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

154911 miejsce

Podróż w czasie i przestrzeni...

A kiedy już zobaczę ten "obowiązkowy" Egipt - podążę dalej na wschód - tam, gdzie Helios świecił w oczy Argonautom, kiedy na swojej łodzi zmierzali na wschód, do legendarnej Kolchidy - szukać Złotego Runa...

Wyprawa po Złote Runo. / Fot. Anna SobolJeśli miałabym opisać prawdziwie wymarzoną podróż, to musiałaby ona odbyć się nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie, ale przecież nawet najwięksi sponsorzy jakiegokolwiek konkursu takiej podróży zapewnić mi nie zdołają, chociaż...

Są przecież na Ziemi miejsca, gdzie czas jakby stanął, a szept stuleci dobiega zewsząd - z każdego załomka zmurszałego muru, z ust kamiennych posągów, z głębi tysiącletnich borów, a czasem miesza się z odgłosami pradawnych obyczajów, które w niezmienionej formie potarzają kolejne pokolenia autochtonów - nieraz nie pamiętając już dobrze dlaczego i skąd się wzięły. Że takim miejscem jest np .Egipt wie każdy turysta - i ja żegnałam nieraz kogoś, kto gotów był właśnie tam podróżować choćby każdego roku...

Podróż do Egiptu
*
Wenus nad Tobą niech czuwa, i Izyda,
a kamienni święci
niech błogosławią podróży dalekiej,
a Helios, co Ci w oczy będzie świecił
niech wskaże, gdzie w pustyni
zakwitła dla mnie ta jedyna - z piasku róża...
*
Patrz uważnie, bo jesteś moimi oczami,
bo jeśli kiedyś jeszcze będziemy się kochali
i wpłyniesz we mnie jak Nil w Deltę
- scałuję z powiek obraz ten,
w ustach wytropię nawet zakazany
dziś egipskiego piwa smak,
łyknę z oddechem dym z marihuany
i będę tutaj i tak i tak..

A kiedy już zobaczę już ten "obowiązkowy" Egipt - podążę dalej na wschód - tam, gdzie Helios świecił w oczy Argonautom, kiedy na swojej łodzi zmierzali na wschód, do legendarnej Kolchidy - szukać Złotego Runa...Wyprawa po Złote Runo. / Fot. Anna Sobol
I właśnie tam - w krainach bajecznie opisanych przez Greków - starożytnej Kolchidzie (Gruzji) i jeszcze dalej - w mitycznej Taurydzie (Krym), na niewielkiej przestrzeni znajdziecie wszelkie formy pejzażu, ślady prastarych cywilizacji i bajeczny klimat oraz ludzi, którzy umieją cieszyć się życiem w najskromniejszych nawet warunkach.

Krym odwiedziłam na krótko kilka lat temu - szukając śladów moich tatarskich przodków zawędrowałam do Bachczysaraju i niezwykłego kamiennego miasta...
Na skalnej drodze ku Czufut-Kale,
gdzie tysiąclecia żłobiąc koleiny
wozy cierpliwie pięły się pod górę
skarby uwożąc z niezliczonych krain,
spotkałam duchy przodków i chwilę szłam z nimi...

A potem - veni, vidi, vici na jedwabnym szlaku,
gdzie niewidzialną nicią
spętana szłam w jasyr
- zerwałam wszystkie pęta
i zbiegłam radośnie ku morzu!
Lecz było zimne i gorzkie,
jak pyrrusowe zwycięstwo...
...I właśnie tam chcę wrócić - letnią, lub jesienną porą, gdy morze będzie ciepłe i słodkie, a czasu dość, żeby namalować wymarzoną serię obrazów...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

+) Nieuświadomione atomy pamięci, tęsknotą odzywaja się po latach ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Piękne !

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.03.2009 15:59

+
Marzenia najlepiej malują człowieka.... Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.