Facebook Google+ Twitter

Podróż w kosmos -recenzja "Funky Koval"

Ponowne wydanie przez wydawnictwo Prószyński i S-ka - "Funky Koval", stanowi doskonałą okazję do zapoznania się z tą polską serią komiksową autorstwa scenarzystów - Macieja Parowskiego i Jacka Rodka oraz rysownika Bogusława Polcha.

 / Fot. Irina PozniakTa historia rysunkowa publikowana była początkowo w wersji czarno-białej w czasopiśmie Fantastyka, w latach osiemdziesiątych XX wieku. Następnie ukazała się w formie kolorowych albumów (przy czym dwa pierwsze zostały wydane, zanim trzecia seria ukazała się w Fantastyce): "Bez oddechu", "Sam przeciw wszystkim", "Wbrew sobie" i "Wrogie przejęcie".

Głównym bohaterem jest Funky Koval - kosmiczny detektyw, który z pomocą przyjaciół i partnerów z prywatnej agencji detektywistycznej „Universs" tropi międzyplanetarne afery, nierzadko z podtekstem politycznym odnoszącym się do realiów PRL-u, mimo iż akcja komiksu na Ziemi rozgrywa się w USA w latach 80. XXI wieku. Trzecia część komiksu – "Wbrew sobie" - zawierała bogate odniesienia do ówczesnej rzeczywistości PRL.

Nie znam pozostałych części serii komiksu, natomiast fabuła "Bez oddechu" jest imponująco zagęszczona. Cała historia zaczyna się od wizyty Funky'ego w biurze szefa policji. Koval chce bowiem zostać kosmicznym detektywem i tym samym uzyskać Licencję Detektywa Kosmicznego. Zostaje wysłany z misją w ochronie tajnej przesyłki. Podczas akcji poznaje Brendę Lear, która namawia go do współpracy z detektywistyczną agencją „Universs". Pierwszą akcją w jakiej Koval bierze udział wkraczając w szeregi agencji, są wybory „Miss Universum 2082", dzięki którym nasz bohater poznaje Lilly Rye, która staje się poważną konkurentką Brendy w walce o jego względy. Koval spędza następnie urlop w towarzystwie pięknej Lilly, który musi jednak przerwać, aby wypełnić zlecenie rządowe, dotyczące manewrów Drolli w przestrzeni kosmicznej. I w takiej sytuacji poznajemy główny watek - aferę nazwaną "Zodiakalną", którą Koval rozpracowuje praktycznie w pojedynkę.

Na przekór konkurencji i próbie odsunięcia od sprawy Drolii, agencji „Unicerss”, montuje ona ekspedycję na planetę Denebola 4, która wydaje się być kluczem do całej afery. Brenda Lear, Funky i Paul Barley wyruszają z misją odkrycia tajemnicy drzemiącej w DB 4.

Od strony technicznej - każda strona zawiera ogromną ilość treści. Scenarzyści nie unikali aluzji i niedopowiedzeń, przez co lektura ta wymaga czytelniczego wysiłku i poświęcenia. Odbiorca niczym detektyw musi czytać uważnie, samodzielnie wypełniać miejsca puste. Funky Koval wymaga od nas również pewnego rozszyfrowywania sytuacji, gdyż brak koncentracji może sprawić iż, zabójcze tempo akcji staje się po prostu pozbawione rytmu i niepoukładane. Podtytuł „Bez oddechu” faktycznie oddaje charakter komiksu – nie pozostawia miejsca na wytchnienie ani bohaterom tomu, ani ich czytelnikom. Było bardzo ciekawie! Odkrywanie tajemnic kosmosu stanowi niezwykle ciekawe zajęcie, a wrażenia zapewni nam "Prywatna gwarancja Kovala…"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.