Pozycja materiału w rankingach:
Zapraszam do przeczytania relacji z mojej wyprawy kolejowej po Polsce, do której doszło latem ubiegłego roku.
Wyprawa rozpoczęła się w Kaliszu w piątek 12 sierpnia 2011 roku, a zakończyła w Ostrowie Wielkopolskim w nocy z soboty na niedzielę, 14 sierpnia.
Podczas podróży pokonałem 742 km.
Z Kalisza wyruszam o godzinie 18.30 pociągiem regio relacji Łódź Kaliska - Poznań Główny. Pociąg przyjechał punktualnie, co bardzo mnie zdziwiło, więc z biletem podróżnika w ręku wsiadam do środka. Zajmuję miejsce koło dziewczyn, jadących na wieczór panieński do stolicy Wielkopolski. W Ostrowie Wielkopolskim zaliczamy 15-minutowy postój, podczas którego odbywa się zmiana załogi konduktorskiej i zmiana kierunku jazdy. Po tych czynnościach ruszamy dalej w drogę. Do stacji docelowej dojeżdżam o godzinie 21.30. Nocuję w Poznaniu u znajomych, mieszkających na osiedlu Miłostowo.
Drugi etap. Poznań - Wolsztyn (na mapie oznaczony literami B-C)
Oglądam jeszcze odjazd tej maszyny i idę dowiedzieć się, o której mam swój pociąg. No i kolejny raz za wcześnie (a może i nie, bo udało mi się zrobić zdjęcie "Pięknej Helenie") przyjechałem na dworzec - czeka mnie dwugodzinny postój i kręcenie się po dworcu.
Jak na miłośnika kolei przystało, nie zmarnowałem tego czasu, zrobiłem jeszcze kilka zdjęć składom różnych przewoźników. W końcu na peron podstawiany jest mój pociąg. To szynobus w barwach Kolei Wielkopolskich. O godzinie 9 wyruszamy w kierunku Wolsztyna. Z powodu remontu, prowadzonego na dalszym odcinku trasy, dojeżdżamy tylko do Stęszewa. Przesiadamy się do autobusu i jedziemy dalej w stronę Wolsztyna.
Docieram tam o godzinie 10.30 i od razu kieruje się w stronę parowozowni, aby ją zwiedzić. Po uiszczeniu opłaty (10 zł kosztuje bilet z pozwoleniem na fotografowanie) wyruszam na zwiedzanie. W parowozowni można zobaczyć, jak wyglądała praca w warsztacie, ale też jak wyglądało przygotowanie
i obsługa parowozu.Zobacz także:
Artykuły
(158)
Galerie
(51)
Średnia ocen
(4.50)
Wiek: 28 | Miejscowość: Kalisz | Kraj: Polska
O mnie: Bóg zabronił mi iść do nieba w którym nie ma koni. Człowiek ciekawy świata , który lubi podróże, działający na portalu http://www.ok-kolej.pl/
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tp4 07.02.2012 22:14
Bardzo fajna relacja. Pozdrawiam i liczę na KOLEJne ;-)
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +10230)