Facebook Google+ Twitter

Podróżują od 11 lat i nie mają zamiaru przestać

Kiedy się poznali byli jeszcze dziećmi. Mieli wspólne marzenia i pasje - chcieli podróżować. W końcu się pobrali i po jakimś czasie zrezygnowali z wygodnego życia na rzecz zwiedzania najodleglejszych zakątków świata. Mają 4 dzieci i od 11 lat ciągle podróżują.

 / Fot. Lars-Göran Lindgren Sweden/ wikipedia.plHermana Zappa i jego żonę Candelarię w dzieciństwie połączyła przyjaźń, która przerodziła się w małżeństwo. Wspólne zamiłowanie do podróży jeszcze bardziej zbliżyło ich do siebie. Przez jakiś czas żyli, jak zwyczajna para. Mieli dom, dobrą pracę i jedno marzenie – podróżować i nigdy nie przestać.

Bodźcem do rozpoczęcia realizacji swojej pasji okazał się dziadek Hermana, który dał młodym w prezencie stary amerykański samochód Graham-Paige'a z 1928 roku. "Jeśli chcesz dojechać daleko, musisz jechać powoli" - słowa dziadka wspomina pan Zapp w rozmowie z Daily Mail.

Ich niesamowita podróż zaczęła się w 2000 roku. Trasa Argentyna-Alaska była ich pierwszą.
Po 4 latach spędzonych w większości na czterech kółkach, wrócili do domu. Ich charaktery nie pozwoliły im jednak długo zostać w jednym miejscu. Zaledwie po 3 tygodniach spędzonych w rodzinnym mieście ruszyli w dalszą podróż. Zwiedzili obie Ameryki i Australię. Obecnie są na terenie południowo-wschodniej Azji.

Dzięki realizacji swoich marzeń są bogatsi o wspaniałe doświadczenia z całego świata. Ich początkowo dwuosobowa rodzina powiększyła się o 4 dzieci, z których każde urodziło się w innym państwie. 8-letni Pampa, 5-letni Tehue, 3-letnia Paloma i najmłodszy roczny Wallaby podróżują razem z rodzicami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Oczywiście, że pieniądze nie są w tym wypadku celem , ale środkiem:-))
Ale romantyczne wizje podrózowania często przegrywają z materialną strona życia, niestety......
Jak stoisz w deszczu i zimnie w obcym kraju ,kiszki ci marsza grają, w portfelu pustawo, a nie ma kąta do spania to czar podróży mocno blaknie...Kupę lat temu trochę się snułem jako tramp po zagranicy i wiem co to snop policyjnej latarki puszczony w oczy, gdy sobie człowiek smacznie spi na dworcowej niewygodnej ławce, gdzieś na zachodnich peryferiach niby bogatej Europy.
Ale co widziałem to moje :-)))))

Komentarz został ukrytyrozwiń
Czytelniczka
  • Czytelniczka
  • 16.03.2011 14:21

"w końcu się pobrali" dlaczego w "końcu" przecież to był cudowny początek nowego życia, no chyba że koniec kawalerskiego... a forsę na pierwszą podróż zebrali w prezentach ślubnych, potem dziadek zostawił spadek, stary samochód zabytkowy wypożyczali na śluby innym, no jakoś się kręciło, w krajach które odwiedzali życie jest tanie, b. tanie. Najdrożesze jest dolecieć za morze.
Wojciechu, kto pyta o pieniądze? przecież nie o one w celu podróżowania chodzi.takie prozaiczne szczegóły nie warte są miejsca..;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pewnie na samym początku ta rodzina miała jakieś oszczędności i od tego wszystko się zaczęło:) Sporą pomoc oferują im ich fani. Darmowy nocleg, jedzenie czy naprawa samochodu to praktycznie najważniejsze rzeczy potrzebne im do realizacji kolejnych podróżniczych celów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe. Brakuje tylko informacji o źródlach finansowania takich eskapad.Podejerzewam, ze obecnie są to wpływy z książek, ale na poczatku ?

W wielu jest taka tęsknota za nieograniczonym podróżowaniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.