Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36493 miejsce

Podsumowanie 10. kolejki ekstraklasy piłkarzy ręcznych

Za nami 10. kolejka ekstraklasy piłkarzy ręcznych. Kolejne zwycięstwo w tym sezonie odniósł Śląsk Wrocław, który pokonał na wyjeździe Chrobrego Głogów. Świetny mecz w Lubinie, gdzie Zagłębie rozniosło MMTS Kwidzyn (29:21).

Jerzy Szafraniec / Fot. Grzegorz Michałowski/PAPMKS ZAGŁĘBIE LUBIN - MMTS KWIDZYN

Mecz Zagłębia Lubin z zespołem MMTS-u Kwidzyn był zapowiadany jako spotkanie 10. kolejki ekstraklasy, albowiem na parkiecie spotkały się dwa zespoły mające aspirację do walki o medale.

Mecz rozpoczął się od dominacji lubinian, którzy wyszli na spotkanie z brązowym medalistą ubiegłorocznych rozgrywek niezwykle skupieni i zmobilizowani do walki. Świetna gra w ataku i obronie, a także znakomita dyspozycja w bramce Adama Malchera sprawiły, że po kilku pierwszych minutach spotkania wielu kibiców przecierało oczy ze zdumienia widząc na tablicy rzadko spotykany na szczeblu ekstraklasy wynik 6:0.

Kwidzynianie pierwszą bramkę zdobyli dopiero w 9. minucie spotkania, kiedy to bramkarza "Miedziowych" pokonał Marcin Markuszewski. Zdobyta przez zespół MMTS-u bramka nie zmieniła jednak obrazu na boisku. W dalszym ciągu na parkiecie królowali gospodarze, którzy w 21. minucie spotkania deklasowali gości prowadząc ośmioma bramkami (13:5). Wysoka przewaga lubinian nieco ich uśpiła, co skrzętnie wykorzystali kwidzynianie, niwelując do przerwy stratę do przeciwnika do 5 bramek (15:10).

Ten kto spodziewał się emocji w drugiej części spotkania musiał się rozczarować, gdyż tego dnia nie było mocnych na podopiecznych Jerzego Szafrańca. Lubinianie w ciągu 20 minut drugiej połowy powiększyli swoją przewagę do 10 bramek (26:16). Końcówka spotkania to spora ilość dwuminutowych kar dla gospodarzy, dla ktorych nie stanowiło to problemu. Zagłębie po kapitalnym spotkaniu pokonało MMTS Kwidzyn 29:21 udowadniając, że na silne zespoły podopieczni Jerzego Szafrańca potrafią się zmobilizować i w bardzo efektowny sposób je pokonać.

SPR CHROBRY GŁOGÓW - AS-BAU ŚLĄSK WROCŁAW

To spotkanie interesowało wielu sympatyków piłki ręcznej w Polsce. Byli oni ciekawi, czy ostatnie coraz lepsze występy Śląska Wrocław to tylko dzieło przypadku, a może oznaka coraz lepszej dyspozycji graczy z Dolnego Śląska. Kto czekał na emocjonujące spotkanie, ten nie miał prawa narzekać na poziom tego spotkania.

Początek meczu należał do gości, którzy po kilku minutach wypracowali sobie dwubramkową przewagę prowadząc 6:4. Potrzebujący punktów głogowianie bardzo szybko zniwelowali straty i doprowadzili do remisu. Od tego momentu, aż do końcowych minut pierwszej części spotkania trwała walkę bramka za bramkę. Wtedy znów dali znać o sobie zawodnicy z Wrocławia, którym na minutę przed końcem udało się osiągnąć 3-bramkową przewagę, która ostatecznie po dwóch błyskawicznych odpowiedziach głogowian zmalała do przerwy do jednego trafienia (14:15).

Pierwsze minuty drugiej części spotkania to wyrównana walka obydwu zespołów. W 39. minucie spotkania po raz pierwszy na prowadzenie wyszli gospodarze. Gdy po 45. minutach meczu głogowianie prowadzili 26:23 wydawało się, że Chrobry przełamie swoją niechlubną passę i wreszcie odniesie cenne zwycięstwo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.