Facebook Google+ Twitter

Podsumowanie 27. kolejki Orange Ekstraklasy

Wyścig o wicemistrzostwo trwa: Lech zgubił punkty z Cracovią, a Legia jako pierwsza w sezonie pokonała Wisłę. W 27. kolejce ekstraklasy nie zabrakło ani bramek, ani emocji – na których przegląd serdecznie zapraszamy.

Komentarz: Roztrwoniona zaliczka


Jak w ciągu tygodnia zmniejszyć szanse na grę w pucharach przynajmniej o połowę? Odpowiedź jest prosta: wystarczy przegrać na wyjeździe z Cracovią. W taki oto sposób Lech Poznań w całości roztrwonił zaliczkę, z trudem wywalczoną wcześniej na stadionie Legii w Warszawie.

Wisła Kraków przegrała pierwszy raz w tym sezonie / Fot. http://www.flickr.com/photos/maciekgronau/2445905109/Jeszcze kilka dni temu „Kolejorz” zajmował drugie miejsce w tabeli i wszyscy podkreślali, że ma korzystniejszy terminarz niż Legia oraz Groclin. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Skoro Cracovia postawiła warunki trudniejsze niż przypuszczano, to kto wie, czy równie ciężko nie będzie, na przykład, za dwa tygodnie w Bytomiu? Tymczasem rywale z Warszawy, którzy mieli ponieść pewną porażkę w starciu z Wisłą, wzbogacili swój dorobek o trzy punkty – nawet bez swojego najlepszego strzelca, Takesure’a Chinyamy. Również grodziszczanie nie zwalniają tempa i za tydzień w Kielcach oraz za dwa, w pojedynku z Wisłą, wcale nie będą na straconej pozycji. Punkty zgubione przez Lecha w Krakowie mogą zatem sprawić, że kibice w Poznaniu znów nie zobaczą spotkań Pucharu UEFA.

Sprawa degradacji też wydaje się coraz jaśniejsza. Ambitnie o utrzymanie walczą ŁKS oraz Polonia Bytom i prawdopodobnie osiągną cel. Zarówno Zagłębie Sosnowiec, jak i Widzew Łódź wydają sie już bowiem pogodzone ze spadkiem. Biorąc pod uwagę fakt, że na obydwóch ciąży dodatkowo kara za korupcję, zawitają w przyszłym sezonie do III ligi. No, chyba że Janusz Wójcik dokona w Łodzi cudu, ale po pierwszym meczu nic na to nie wskazuje. Przypomnijmy zresztą, że przed czterema laty nie udało mu się to ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki.

Kolejka w skrócie


Polonia Bytom – Ruch Chorzów 1:1 (0:1) Solecki 68 – Balaz 45
Sprawiedliwy remis w derbach Śląska. Goście objęli prowadzenie po nieporozumieniu bramkarza Peskovica z obrońcami Polonii. Wyrównał w drugiej połowie Solecki po znakomitym podaniu Podstawka.

Groclin Grodzisk – Widzew Łódź 3:0 (2:0) Lato 18, Ukah 30-samobójczy, Majewski 56
Zmiana trenera nie pomogła Widzewowi. Podopieczni Janusza Wójcika bezdyskusyjnie ulegli Dyskobolii, tracąc trzy bramki, a mogło ich paść jeszcze więcej po indywidualnych błędach.

Górnik Zabrze – Korona Kielce 0:3 (0:2) Robak 19, Sobolewski 38, Gajtkowski 85
Mecz ustawiła szybko strzelona bramka Marcina Robaka. Swoje sytuacje mieli również gospodarze, ale wyraźnie brakowało im skuteczności. W efekcie nadspodziewanie łatwo ulegli przyjezdnym z Kielc.

Jagiellonia Białystok – Odra Wodzisław 2:3 (1:0) Sotirović 41, Tumicz 90 – Woś 54 i 58, Socha 78
Do przerwy prowadzili gospodarze po bramce Sotirovica. W drugiej odsłonie nastąpił jednak zryw Odry, a w szczególności Jana Wosia, który strzelił dwa gole i asystował przy trzecim. W ostatniej minucie Jagiellonia zdobyła kontaktową bramkę, ale nie zdołała już wyrównać.

Zagłębie Sosnowiec – Zagłębie Lubin 0:3 (0:0) Włodarczyk 50, Iwański 65, Plizga 81
Do przerwy mecz był bardzo niemrawy, w drugiej połowie obudzili się mistrzowie Polski z zeszłego sezonu. Do siatki trafiali kolejno Włodarczyk, Iwański (z karnego) i Plizga. Degradacja Zagłębia Sosnowiec do III ligi stała sie faktem.

ŁKS Łódź – GKS Bełchatów 2:0 (1:0) Madej 41, Szczot 90
Zespół z Łodzi w dość niecodzienny sposób pokonał przyjezdnych z Bełchatowa. Wprawdzie nie stworzył dogodnych sytuacji do zdobycia bramki, ale za to wypracował dwa rzuty karne, wykorzystane przez Madeja i Szczota. Przy drugim z nich, za protesty boisko opuścić musiał Dariusz Pietrasiak.

Cracovia Kraków – Lech Poznań 3:2 (3:1) Witkowski 23, 45 i 45 – Zając 16, Quinteros 79
Lech czwarty raz z rzędu przegrał na stadionie przy ul. Kałuży, tracąc cenne punkty w wyścigu o wicemistrzostwo. Poznaniacy wprawdzie prowadzili, jednak trzy bramki Kamila Witkowskiego diametralnie zmieniły sytuację. W drugiej połowie goście zdołali odpowiedzieć jedynie przepięknym trafieniem Quinterosa.

Legionista Roger Guerreiro L w starciu o piłkę z Mauro Cantoro z Wisły podczas ostatniego meczu 27 kolejki Orange Ekstraklas w którym Legia Warszawa pokonała 2 1 Wisłę Kraków. / Fot. PAP/Bartłomiej ZborowskiLegia Warszawa – Wisła Kraków 2:1 (1:0) Rybus 29, 47 – Paweł Brożek 60
Drużyna Macieja Skorży przegrała pierwszy mecz w sezonie. Pogromcą Białej Gwiazdy okazał się młody Maciej Rybus, strzelec obydwu bramek dla gospodarzy. Być może mecz ułożyłby się inaczej, gdyby przed zdobyciem kontaktowej bramki Paweł Brożek nie zmarnował rzutu karnego.

Plusy


Radosław Majewski. Młody rozgrywający z Grodziska Wielkopolskiego jest wiosną prawdziwą siłą napędową zespołu i wcale nie bez powodu ma szansę znaleźć się w kadrze na finały Euro 2008. W sobotę nie asystował wprawdzie przy żadnej bramce, ale za to sam popisał się kapitalnym trafieniem z dystansu.

Maciej Rybus. Kolejny rewelacyjny nastolatek w zespole Legii. Już w Bełchatowie przed kilkoma tygodniami uratował remis, zaś w miniony weekend strzelił dwie bramki nie byle komu, bo nowemu mistrzowi Polski. To tym cenniejsze trafienia, że stołeczna ekipa na nowo stała się przodownikiem w walce o wicemistrzostwo Polski.

Kamil Witkowski. Jesienią był podstawowym zawodnikiem Cracovii, ale miał problemy ze skutecznością. Dopiero w spotkaniu z Lechem przyszło przełamanie – Witkowski trzykrotnie pokonał Krzysztofa Kotorowskiego, zaliczając klasycznego hat-tricka.

Minusy


Bartosz Fabiniak. Nowy trener Widzewa, Janusz Wójcik, bezapelacyjnie obwołał go głównym winowajcą porażki z Groclinem. W istocie, mimo kilku niezłych interwencji, Fabiniak nie ustrzegł się poważnych wpadek przy dwóch bramkach dla rywali. Trudno wyjaśnić, skąd tak słaby wieczór w wykonaniu bramkarza pozostającego w kręgu zainteresowań selekcjonera reprezentacji.

Tomasz Bandrowski. Z nieba do piekła – przed tygodniem piękny gol strzelony Groclinowi, teraz fatalny błąd zakończony trzecią bramką dla Cracovii.

Bartłomiej Grzelak. Im więcej dostaje szans, tym bardziej wydaje się, że nie ma szans na przebicie się w Legii. To paradoks, ale pod nieobecność Takesure’a Chinyamy Grzelak potwierdził, jak słabym jest obecnie napastnikiem. Kilka zmarnowanych szans, brak dynamiki i szybkości – trener Urban musi czym prędzej rozejrzeć się za lepszym zmiennikiem.

Bohater kolejki


Jan Woś. Od wielu sezonów jest liderem zespołu z Wodzisławia Śląskiego. Jego bramki i asysty nie raz przesądzały o wyniku spotkania. Tak było również w ostatnią sobotę, gdy dwoma trafieniami – nawiasem mówiąc, rzadkiej urody – odwrócił losy trudnego i ważnego meczu z Jagiellonią Białystok. Dzięki wyjazdowemu zwycięstwu, Odra Wodzisław jest już prawie pewna utrzymania w ekstraklasie, zaś jej kapitan ma na koncie cztery ligowe bramki w tym sezonie.

Bramka kolejki


Jan Woś (na 1:1 w meczu Odry Wodzisław z Jagiellonią Białystok). Po dośrodkowaniu Jakuba Biskupa z lewej strony boiska, piłka minęła zawodników znajdujących się w polu karnym. Dopadł do niej dopiero nadbiegający Jan Woś, który efektownym uderzeniem z woleja umieścił ją w górnym rogu bramki Jagiellonii.

Kontrowersje


Kumbev faulował Mierzejewskiego? Przy stanie 1:0 dla Groclinu w polu karnym, po starciu z Kumbevem, przewrócił się Mierzejewski. Zrobił to jednak na tyle teatralnie, że arbiter nie zawahał się i nie przerwał – słusznie zresztą – gry.

Sikora na spalonym? Czołowy snajper grodziszczan nie wzbogacił tym razem swojego dorobku, gdyż na przeszkodzie stanął mu... sędzia. Po podaniu Kumbeva Sikora miał szansę (nie pierwszy raz zresztą) stanąć oko w oko z Bartoszem Fabiniakiem, jednak arbiter niesłusznie odgwizdał pozycję spaloną – mimo iż znajdował się na niej nie Sikora, tylko jeden z niebiorących udziału w akcji zawodników Groclinu.

Cecot faulował Szczota? O ile pierwszy rzut karny w Łodzi podyktowany został prawidłowo, o tyle drugi wzbudził więcej dyskusji. Dariusz Pietrasiak za protesty został nawet usunięty z boiska. Sędzia sugerował, że powracający Edward Cecot zahaczył nogą Roberta Szczota. Powtórki nie wyjaśniły jednak, czy rzeczywiście miał rację.

Warte odnotowania


Wójcik nie-ratownik. To już drugi raz w ostatnich sezonach, gdy Janusz Wójcik podejmuje się ratowania ligowca przed spadkiem. W 2004 r. nie udała mu się ta sztuka ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, choć ówczesny właściciel klubu Wojciech Szymański proponował mu za to nawet milion złotych. Tym razem zadanie wydaje się jeszcze trudniejsze, bo widzewiacy przegrali trzeci mecz z rzędu, a przed nimi spotkania z Koroną i Górnikiem.

Słupki, poprzeczki... Piłkarze Korony Kielce zdobyli w Zabrzu trzy gole. Równie często ostrzeliwali słupki i poprzeczki bramki gospodarzy – najpierw Marcinowi Robakowi, a później dwukrotnie Ediemu zabrakło do szczęścia zaledwie kilku centymetrów.

Kolejka rezerwowych. Już dawno swoich szans nie otrzymało naraz tak wielu rezerwowych bramkarzy. Kowalewskiego (Korona) zastąpił Mielcarz, Sandomierski (Jagiellonia) zagrał za ukaranego czerwoną kartką Banaszyńskiego, a za Cabaja (Cracovia) – Sławomir Olszewski. Niewiele brakowało, by do gry wrócił także Emilian Dolha, jednak Krzysztof Kotorowski szybko wyzdrowiał i wystąpił w bramce Lecha – nomen omen, z miernym skutkiem.

Nędza bliżej setki. Piotr Włodarczyk wciąż strzela – choć moze nie tak często i nie tak efektownie, jak kiedyś. Mimo to bramka zdobyta w Sosnowcu jest jego 92. ligowym trafieniem w karierze, a to oznacza, że „Nędza” powoli zbliża się do Klubu 100.

Na pustym stadionie. Mecz ŁKS z GKS Bełchatów zostanie zapamiętany nie tylko dlatego, że obydwie bramki padły z karnych. Na trybunach nie zasiedli bowiem kibice ani jednej, ani drugiej drużyny. To skutek kary nałożonej na klub po zamieszkach przy okazji derbowego spotkania z Widzewem.

Fatum Łazienkowskiej. Nowo koronowany mistrz Polski powinien bać się, grając w Warszawie. Dlaczego? Ano dlatego, że zawsze tu przegrywa. Tak było w 2005 r. z Wisłą Kraków, która po serii spotkań bez porażki została rozbita przez Legię 5:1. Z kolei rok później to Legia, zapewniwszy już sobie mistrzostwo, w ostatniej kolejce nie sprostała przyjezdnym z Krakowa, przegrywając 1:2. Teraz znów role odwróciły się i podopieczni Macieja Skorży właśnie na Łazienkowskiej przegrali pierwszy mecz w sezonie.

W następnej kolejce


2008-05-02 19.00 Widzew Łódź – Zagłębie Sosnowiec
2008-05-02 20.00 Lech Poznań – Jagiellonia Białystok
2008-05-03 18.00 Zagłębie Lubin – Cracovia Kraków
2008-05-03 18.00 Odra Wodzisław – Polonia Bytom
2008-05-03 18.00 GKS Bełchatów – Górnik Zabrze
2008-05-03 20.00 Ruch Chorzów – Legia Warszawa
2008-05-04 14.45 Korona Kielce – Groclin Grodzisk
2008-05-04 17.00 Wisła Kraków – ŁKS Łódź

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Podsumowanie naprawdę dobre, szkoda że dwa dni po kolejce, ale i tak +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetne podsumowanie, które czyta się z przyjemnością. Oczywiście plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.