W czwartej kolejce ligi mistrzów mogliśmy obejrzeć bardzo dużą ilość bramek. Był ich aż 49. Po dotychczasowych meczach fazy grupowej Ligi Mistrzów mamy już dość jasny obraz w kilku grupach.
Grupa E
W tym zbiorze Fiorentina podejmowała VSC Debreczyn. Włosi po pierwszej połowie remisowali 1:1, lecz po pierwszej połowie obraz gry kompletnie uległ zmianie i "Fiora" wygrała spotkanie 5:2.
Bramki dla Fiorentiny zdobyli Mutu (14') Dainelli (52'), Montolivo (59'), Marchionni (61'), Gilardino (74'). Gole dla drużyny z Debreczyna strzelił Rudolf (38'), Coulibaly (70')
Olympique Lyon podejmował FC Liverpool. Mecz zakończył się wynikiem 1:1 po golach Babela (83') i Lisandro (90').
Tabela:
1. Olympique Lyon 10 pkt.
2. AC Fiorentina 9 pkt.
3. FC Liverpool 4 pkt.
4. VSC Debreczyn 0 pkt.
Grupa F
Broniąca tytułu FC Barcelona zremisowała bezbramkowo z rosyjskim Rubinem Kazań. Mecz nie był zbyt porywający co widać po wyniku.
W drugim meczu Dynamo Kijów po pięknym golu Shevchenko (21') prowadziło po pierwszej połowie 1:0. Po przerwie wynik uległ zmianie po zażartym boju piłkarzy Interu, którzy w końcówce nie odpuszczali i wygrali 1:2 po golach Milito (86') i Sneijdera (89').
Tabela:
1. Inter Mediolan 6 pkt.
2. Rubin Kazań 5 pkt.
3. FC Barcelona 5 pkt.
4. Dynamo Kijów 4 pkt.
Grupa G
Grupa remisów jak ją nazwałem. W obu meczach grupy padł remis 1:1. Sevilla zremisowała z Stuttgartem, a Unirea Urziceni z Glasgow Rangers. Gola dla Sevilli zdobył Navas (14'), dla Stuttgartu Kuzmanovic (74'), natomiast dla Unirei Onofras (88'), a także McCulloch (78') dla Rangersów.
Tabela:
1. Sevilla 10 pkt.
2. Unirea Urziceni 5 pkt.
3. VfB Stuttgart 3 pkt.
4 Glasgow Rangers 2 pkt.
Grupa H
W ostatniej z grup Arsenal rozbił AZ Alkmaar 4:1 po dwóch golach Fabregasa (25', 52'),
a także Nasriego (43'), oraz Diaby'ego (72'). Honor gości uratował Jens (82').
W drugim meczu Standard Liege wygrał z Olympiakosem Pireus po golach Mbokaniego (30')
i Jovanovica (88').
Tabela:
1. Arsenal 10 pkt.
2. Olympiakos Pireus 6 pkt.
3. Standard Liege 4 pkt.
4. AZ Alkmaar 2 pkt.
Po środowych meczach awansu są pewne kolejne dwa zespoły, a mianowicie Sevilla i Arsenal. Niemal pewny awansu jest także Olympique Lyon.
Podsumowując myślę, że za nami jest bardzo ciekawa kolejka pełna emocjonujących pojedynków, dużej ilości bramek, z których kilka było naprawdę ładnych, takich jakby chociaż ta Andrija Shevchenki z Dynama Kijów. Poznaliśmy już niektóre z zespołów, które są już pewne awansu (Chelsea, Porto, Sevilla, Arsenal).