Facebook Google+ Twitter

Podsumowanie drugiego dnia III Memoriału Zdzisława Ambroziaka

Drugiego dnia III Memoriału im. Redaktora Zdzisława Ambroziaka odbyły się dwa mecze : AZS UWM Olsztyn zagrał z Asecco Resovią Rzeszów a PGE Skra Bełchatów zmierzyła się AZS Domex Tytan Częstochowa.

AZS UWM Olsztyn – Asecco Resovia Rzeszów

Początek meczu był bardzo wyrównany. Dopiero po asie serwisowym Marcina Wiki, Resovia wyszła na prowadzenie 13:10. Jednak szybko została ona zniwelowana za sprawą punktu z pola zagrywki Grzegorza Szymańskiego. Następnie, po wykorzystanej kontrze przez Pawła Papke, cudownej obronie Krzysztofa Ignaczaka oraz asie Bartosza Gawryszewskiego, na tablicy wyników widniał rezultat 19:14 dla podopiecznych Ljubomira Travicy. Po autowym uderzeniu atakującego akademików, przewaga Asecco wzrosła do 8 punktów. Wtedy cudowną serią bloków popisał się Tomasz Kowalczyk i zmniejszył wynik do stanu 20:23. Jednak pościg zawodników Mariusza Sordyla na nic się nie zdał, gdyż jego podopieczni ulegli 25:20.

Kolejny set zaczął się identycznie jak wcześniejszy: wyrównana gra do stanu po 7 i blok Michała Kaczmarka dający trzypunktowe prowadzenie. Tego dnia jednak Tomasz Kowalczyk był nie do przejścia na środku siatki, co zaowocowało kolejnym remisem. Zespoły szły „łeb w łeb” do końcówki seta, gdy błąd rozegrania popełnił Paweł Woicki. Następnie Jakub Oczko zdobył punkt asem serwisowym, Tomasz Kowalczyk po raz kolejny skutecznie zablokował rywala oraz atakiem ze środka skończył seta.

Trzecią odsłonę spotkania lepiej zaczęli rzeszowianie. Dzięki skutecznym kontrom wyszli na prowadzenie 10:5. W tym momencie role się odwróciły i akademicy zaczęli lepiej grać w obroni,e co przyniosło remis po 12. Atak Pawła Siezieniewskiego w antenkę był początkiem czarnej serii brązowego medalisty ostatniego sezonu. Najpierw Paweł Papke skończył atakiem kolejną kontrę, asami serwisowymi popisali się Michał Kaczmarek oraz Bartosz Gawryszewski. Ostatnie dwa punkty w tym secie zdobył Paweł Papke: blokiem oraz atakiem, dając swojej drużynie prowadzenie w całym spotkaniu 2:1.

Na pierwszą przerwę techniczną w IV secie, przy prowadzeniu 8:5 zeszli zawodnicy Olsztyna. Pierwszoplanową rolę w tej części spotkania odgrywał Tomasz Józefacki, który „ciągnął” grę swojego zespołu. Po ataku Michała Kaczmarka w aut oraz dwukrotnym bloku na Pawle Papke, AZS prowadził już 15:8. Rzeszowianie rozpoczęli pościg za rywalem i po asie serwisowym Marcina Wiki było już tylko 20:16. Cały wysiłek swoich kolegów zniweczył Aleksander Mitrović, atakując w antenkę i tym samym oddalił możliwość wygrania seta. Po bloku Pawła Siezieniewskiego na Marcinie Wice wiadome było, że dopiero tiebreak wyłoni zwycięzcę.

Decydującego seta lepiej zaczęli gracze Resovii. Po wygranej kontrze oraz punktowym bloku, prowadzili 3:0. Po kilku minutach ich przewaga wynosiła już 6 „oczek”, a to za sprawą dobrej gry w obronie reprezentacyjnego libero oraz kapitana w ataku. Olsztynianie próbowali jeszcze coś wskórać. Najbliżej rywali byli przy wyniku 6:9, ale zamiary zwycięstwa w tym meczu wybił im Michał Kaczmarek, blokując atak Pawła Siezieniewskiego. Spotkanie efektownym atakiem zakończył Paweł Papke. Zdobył on również nagrodę najlepszego zawodnika meczu.

PGE Skra Bełchatów – AZS Domex Tytan Częstochowa

Ikona polskiej siatkówki - Dawid Murek. / Fot. Rafał Nastarowicz.Jak przystało na mecz mistrza z wicemistrzem, spotkanie było niezwykle emocjonujące, stojące na wysokim poziomie. Kibice zgromadzeni w Arenie Ursynów mogli się o tym przekonać już od samego początku meczu. Pierwsze wyraźniejsze prowadzenie nastąpiło dopiero po wygranych kontrach przez AZS Częstochowa. Asa serwisowego dołożył jeszcze Zbigniew Bartman i wynik brzmiał 18:15.

Jednak podopieczni Daniela Castellaniego szybko opanowali sytuację. Po bloku na Smilenie Mlyakovie i asie serwisowym Stephane’a Antigi, Skra wyrównała po 19. Gdy francuski przyjmujący mistrza Polski wykorzystał kontrę, wydawało się, że trzeci zespół Europy wygra spokojnie pierwszego seta. Ale Jakub Jarosz pomylił się w ataku i do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była gra na przewagi. Żadna z drużyn nie chciała ulec, grając punkt za punkt. Dopiero as serwisowy Miguela Falasci zakończył pierwszą część meczu wynikiem 36:34.

Do połowy drugiego seta, utrzymywała się lekka przewaga wicemistrzów Polski. Po kiwce rozgrywającego Skry oraz punkcie zdobytym bezpośrednio z pola zagrywki przez Jane Heikkinena, obrońcy tytułu wyszli na trzypunktowe prowadzenie, które tylko powiększali do końca seta. Ostatecznie druga odsłona spotkania zakończyła się, po efektownej akcji, rezultatem 25:19.

W trzeciej części meczu, po blokach na Bartku Kurku na prowadzenie szybko wyszli zawodnicy z Częstochowy. Skra, jak przystało na klasowy zespół, wzięła się za odrabianie strat. Miguel Falasca popisał się dwoma asami serwisowymi i wyprowadził swoją drużynę na jednopunktowe prowadzenie. Jednak to zdecydowanie nie był set Barka Kurka, który w końcówce uderzył w aut. Blok Zbigniewa Bartmana na Jakubie Jaroszu przypieczętował zwycięstwo zawodników Radosława Panasa, którzy nie składali jeszcze broni w tym spotkaniu.

Kolejna partia meczu zdecydowanie należała do zawodników z Bełchatowa. Od stanu 6:6 mistrzowie Polski uzyskiwali coraz większą przewagę. Po blokach na Andrzeju Stelmachu oraz Bartoszu Janeczku, Skra prowadziła 11:7. Kolejne „oczko” dorzucił Jane Heikkinen asem serwisowym. W następnych akcjach, Częstochowianie popełniali błędy w ataku. Po punkcie z pola zagrywki Stephane’a Antigi wynik brzmiał 18:9. Końcówka meczu to cudowna gra kolegów Macieja Dobrowolskiego, którzy ofiarnie walczyli o każdą piłkę. Efektem ich gry był wynik – 25:18. Najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany rozgrywający Skry, Miguel Falasca.

Po tych meczach, zostały wyłonione pary zespołów, które powalczą o poszczególne miejsca w memoriale :
O 5. miejsce – Trefl Gdańsk: AZS Politechnika Warszawska
O 3. miejsce – AZS UWM Olsztyn: AZS Częstochowa
O 1. miejsce – Skra Bełchatów: Resovia Rzeszów

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.