Facebook Google+ Twitter

Podsumowanie drugiego dnia ME w siatkówce kobiet

W drugim dniu turnieju zespoły aspirujące do medali pokonały swoich przeciwników, nie tracąc nawet seta. Po bezdyskusyjnych zwycięstwach Polki, Włoszki, Rosjanki, Holenderki i Serbki są praktycznie pewne awansu do kolejnej fazy turnieju.

Zawodniczki Oksana Parkhomenko (L) oraz Natalya Mammodova (P) z Azerbejdżanu w meczu siatkówki kobiet ze Słowacja o mistrzostwo Europy w Katowicach. / Fot. Andrzej Grygiel/PAPKluczem do zwycięstwa Polek w meczu z Chorwacją okazała się silna zagrywka, którą biało-czerwone odrzucały rywalki od siatki. Trener Jerzy Matlak nie ukrywał, że z jednej strony 12-tysieczna rzesza kibiców uskrzydla jego podopieczne, z drugiej jednak sprawia, że z każdym dniem presja staje się coraz większa. Zawodniczki nie przywykły do występów przy tak ogromnej publiczności. To, co dla siatkarzy od wielu lat jest praktycznie codziennością, dla nich stanowi zupełnie nowe doświadczenie i, nie da się ukryć, ogromne wyzwanie. W pojedynku z Chorwacją, Polki okazały się lepsze praktycznie w każdym elemencie. Górowały przede wszystkim w bloku, szczególnie skuteczna była nasza atakująca Joanna Kaczor, która zdobyła w ten sposób cztery punkty. W sumie zgromadziła ich 14. Drugie zwycięstwo zapewniło już biało-czerwonym udział w kolejnej fazie turnieju. - Dziś byłyśmy bardziej skoncentrowane i od początku do końca grałyśmy z uśmiechem na ustach. Dobra zagrywka ułatwiła nam zadanie. Teraz postaramy się zrewanżować Holenderkom za ostatnią porażkę - powiedziała po spotkaniu kapitan naszego zespołu Anna Barańska.

Polska - Chorwacja 3:0 (25:18, 25:13, 25:16)

Holenderki idą jak burza

W tegorocznych mistrzostwach Europy Oranje nie straciły jak dotąd nawet jednego seta. Mało tego – w żadnej partii nie pozwoliły rywalkom na zdobycie dwudziestu punktów. Zespół od pięciu sezonów prowadzony jest przez Avitala Selingera i gra praktycznie w niezmienionym składzie, stąd też komunikacja w drużynie funkcjonuje bez zarzutu. W swoim drugim turniejowym meczu pomarańczowe w trzech setach odprawiły Hiszpanki, nie dając im najmniejszych szans na nawiązanie równorzędnej walki i zapewniły sobie awans do kolejnej fazy turnieju. Słabe przyjęcie uniemożliwiło siatkarkom Gido Vermeulena wyprowadzanie skutecznych ataków. Oranje zaś nie oszczędzały przeciwniczek, raz po raz bombardując je zagrywką. W niedzielne popołudnie Holenderki zmierzą się z zespołem Jerzego Matlaka, a stawką spotkania będzie pierwsze miejsce w tabeli grupy A. W tym sezonie biało-czerwone walczyły z zespołem trenera Selingera dwukrotnie i za każdym razem schodziły z boiska pokonane. Można zatem oczekiwać, że przed własną publicznością nasze siatkarki zechcą z nawiązką zrewanżować się za dotychczasowe porażki. Spotkanie w łódzkiej Atlas Arena rozpocznie się o godzinie 17.00.

Hiszpania - Holandia 0:3 (17:25, 13:25, 15:25)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

"Mimo wygranej bez straty seta, Serbki musiały stoczyć z Czeszkami bardzo wyrównany pojedynek."

Wyrównany to on na pewno nie był... Serbki były o klasę lepsze!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moniko Azerki wczoraj grały lepiej niż w piątek.Co do Serbii to jednak klasa.Szkoda mi Czeszek

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.