Facebook Google+ Twitter

Podsumowanie III kolejki ekstraklasy piłkarzy ręcznych

Za nami trzecia kolejka ekstraklasy piłkarzy ręcznych. Sensacja w Piotrkowie, gdzie Piotrkowianin niespodziewanie pokonał u siebie Zagłębie Lubin 32:30.

Kielce, 20.09.2009. Zawodnik Vive Targi Kielce Paweł Piwko (L) rzuca obok Dariusza Mogielnickiego (P) z NMC Powen Zabrze podczas meczu ligowego piłkarzy ręcznych / Fot. Piotr Polak/PAPSpotkanie piotrkowian z Zagłębiem na samym początku było niezwykle zacięte i wyrównane. Co chwila na tablicy wyników widniał remis bądź minimalnie prowadził jeden z zespołów. Na przerwę z jednobramkową przewagą schodziło Zagłębie (16:15) i wydawało się, że po przerwie goście odskoczą Piotrkowianom na kilka bramek, zmierzając po kolejne trzecie z rzędu zwycięstwo w ekstraklasie. Jednak druga połowa należała do drużyny z Piotrkowa Trybunalskiego. Po 5 minutach wyrównanej walki gospodarze odskoczyli lubinianom na cztery bramki. Podopieczni Piotra Dropka nie mogli sobie pozwolić na roztrwonienie takiej przewagi. Pomógł im w tym znakomicie dysponowany tego dnia bramkarz Piotrkowianina Piotr Ner, który momentami był zaporą nie do przejścia dla "Miedziowych". Ostatecznie po bardzo dobrym spotkaniu Piotrkowianin Piotrków Trybunalski niespodziewanie pokonał u siebie Zagłębie Lubin 32:30 odnosząc pierwsze zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach ekstraklasy.

Wielka radość zapanowała w Płocku, gdzie miejscowa Wisła pokonała zespół MMTS-u Kwidzyn 36:26. Obydwa zespoły to ubiegłoroczni medaliści ekstraklasy, więc wiele osób spodziewało się wyrównanego, pełnego emocji spotkania. Tak się jednak nie stało. Wiślacy od początku narzucili swój styl gry nie pozwalając na zbyt wiele kwidzynianom. Znakomite spotkanie w drużynie "Nafciarzy" rozegrali: znakomicie kierujący grą Vegard Samdahl, a także Arkadiusz Miszka, Adam Twardo i Dmitrij Kuzelev. Ci czterej zawodnicy byli siłą napędową zespołu zdobywając w sumie 27 z 36 bramek. W zespole z Kwidzyna zawiódł niezwykle skuteczny w pierwszych dwóch spotkaniach tegorocznych rozgrywek Michał Adamuszek, który w Płocku zdobył tylko trzy bramki. Wisła potwierdziła swoje aspiracje i z całą pewnością będzie najgroźniejszym przeciwnikiem dla mistrza kraju Vive Targów Kielce, które w ten weekend zmierzyło się na własnym parkiecie z beniaminkiem ekstraklasy POWEN-em Zabrze.

Kielczanie byli zdecydowanym faworytem tego spotkania. Mecz w wykonaniu obydwu zespołów rozczarował. Goście wyraźnie zestresowani spotkaniem z mistrzem kraju bardzo często gubili piłkę, jednak kielczanie nie potrafili wykorzystać słabości swojego przeciwnika. Z całą pewnością kielecka publiczność zastanawiała się, czy na boisku naprawdę gra mistrz kraju, gdyż po 15 minutach spotkania to goście prowadzili 5:4. Jednak po chwili kielczanie za sprawą dobrych interwencji w bramce Marcusa Cleverly, Tomasza Rosińskiego i Witalija Nata w ataku na przerwę schodzili z przewagą 5 bramek prowadząc 13:8. Po przerwie oba zespoły raziły nieskutecznością. Spora w tym zasługa bramkarzy Marka Kubiszewskiego(Vive) i Sebastiana Kickiego(POWEN), którzy zaliczyli wiele skutecznych interwencji w drugiej części spotkania. Ostatecznie drugą połowę kielczanie wygrali 8:7, a cały mecz zakończył się bardzo niskim jak na ekstraklasę wynikiem 21:15. Ma nad czym myśleć szkoleniowiec Vive Targów Kielce Bogdan Wenta. Jego drużynie zabrakło przede wszystkim skuteczności, która z całą pewnością będzie potrzebna już w najbliższy czwartek w kolejnym spotkaniu ligowym ze Śląskiem Wrocław.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.