Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

181400 miejsce

Podsumowanie MŚ siatkarek. Złoto dla Rosji, Włoszki słabo

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2006-11-16 10:45

Ten, kto przed rozpoczęciem MŚ siatkarek wytypowałby taką kolejność drużyn w końcowej klasyfikacji, zgarnąłby niebotyczne sumy. W dramatycznym finale lepsze od Brazylii okazały się Rosjanki. Broniące tytułu Włoszki zajęły dopiero 4. miejsce

Rozczarowania turnieju

Od początku turnieju na to miano „pracowało” kilka drużyn, łącznie z mistrzyniami świata sprzed 4 lat - Włoszkami. To właśnie siatkarki prowadzone przez  Massimo Barboliniego turniej rozpoczęły od gładkiej (1:3) przegranej z bardzo przeciętną ekipą Serbii. Jak się okazało Serbki może i były uznawane za jedną z najsłabszych drużyn starego kontynentu, ale na pewno ta opinia zmieniła się po zakończonej w czwartek imprezie. Dobitnie o tym przekonuje fakt, że obie ekipy spotkały się w „małym finale”. Mecz o brąz dla Włoszek miał być okazją do rewanżu z Serbkami. Dla ekipy „plavi” już sama gra w półfinale była największym wydarzeniem w historii żeńskiej siatkówki w tym kraju. Znowu dużo lepsze okazały się młodziutkie siatkarki z Serbii, które rozniosły bez straty seta nieco już chyba przereklamowane Włoszki.

  Wielką niespodziankę in minus zrobiły mistrzynie olimpijskie z Aten - Chinki. To one były uznawane za największe pretendentki do mistrzostwa świata. Szanse na walkę o największe trofeum siatkarki Kraju Środka straciły już jednak w I fazie grupowej, przegrywając z Rosjankami i – co było nie lada sensacją – z dużo niżej notowanymi Niemkami. W drugiej fazie turnieju podopieczne trenera Chen Zhonghe mogły jeszcze pokusić się o awans do półfinału, ale w kluczowym pojedynku po dramatycznym spotkaniu zakończonym tie-breakiem uległy późniejszym wicemistrzyniom świata - ekipie canarhinios. Po tym meczu stało się jasne, że definitywnie straciły szanse na walkę o medale.

  Dla nas największym rozczarowaniem turnieju pozostają polskie siatkarki. O postawie „złotek” (choć już chyba nie powinniśmy używać tego określenia) powiedziano już bardzo dużo. Czego by jednak nie powiedzieć, trzeba zwrócić uwagę na to, że na turniej w Japonii nasze panie wyruszały w nie najlepszej atmosferze, co było widać podczas transmisji meczów z ich udziałem. Powodów takiego stanu rzeczy było wiele (absencja kilku kluczowych zawodniczek i trenera Niemczyka, konflikt między trenerami kadry a PZPS itd.). Nikt też nie oczekiwał, że ta sklecona naprędce ekipa zagra o najwyższe cele, nikt też jednak nie dopuszczał myśli że „złotka” zakończą swój start na MŚ poza pierwszą dwunastką.

Nie odgrzewajmy po raz kolejny tego samego kawałka mięsa, ale pomyślmy, co można zrobić, aby tak słaby występ naszej ekipy już się nie powtórzył. Trzeba odłożyć na bok uprzedzenia, nerwy i rozpocząć rzeczową dyskusję. Impuls do tego dał już trener Niemczyk i zarząd PZPS na zorganizowanym zaraz po mistrzostwach spotkaniu. Czasu na odbudowę zespołu nie jest dużo, za rok Mistrzostwa Europy i kwalifikacje olimpijskie, trzeba zrobić wszystko, aby zbyt łatwo nie zaprzepaścić dorobku Niemczyka i  pracy, którą polskie siatkarki wykonały w ciągu kilku lat.

Niespodzianki turnieju

  Na pewno do tego grona trzeba zaliczyć wspomnianą już wcześniej ekipę Serbii. Siatkarki z Bałkanów przejdą do historii w swoim kraju, bowiem ze słabej, niedoświadczonej ekipy europejskiej, stały się brązowymi medalistkami MŚ. Rodzi się pytanie, jak trener Zoran Terzic potrafił z tak młodej, początkującej drużyny zbudować team walczący z Włoszkami, Kubankami czy Brazylijkami jak równy z równym? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, choć od pierwszych meczów z udziałem Serbek, dało się zauważyć lekkość i wdzięk, z jakim poruszały się po parkiecie. Wyglądało to tak, jakby Serbki przyjechały się „pobawić” w siatkówkę, nie licząc na wielkie osiągnięcia. Być może ten właśnie luz i pozbycie się schematów w grze, zdołał doprowadzić ekipę „plavi” tak daleko. Teraz zacznie się jednak dla Serbek ciężki czas, chcąc potwierdzić, że MŚ nie były incydentalnym dla nich wydarzeniem, będą musiały ciągle piąć się w górę. Czy im się to uda? Zobaczymy.

  W pierwszej fazie turnieju na pochwały zasłużyły też na pewno siatkarki niemieckie, które w swojej grupie przegrały tylko z Rosją, a już gładko rozprawiły się z Chinkami. Niestety, druga runda mistrzostw nie była już dla naszych sąsiadek udana i po porażkach z Holandią, Brazylią i USA pozostała im walka o miejsca 9-11.

  W „naszej” grupie na miano czarnego konia zasłużył Tajwan, rozpoczynając od mocnego akcentu i zwycięstwa nad gospodyniami - Japonkami. Jak się później okazało, postawa siatkarek z byłej prowincji Chin nie była dziełem przypadku. Także Polki musiały uznać ich wyższość, przegrywając 3:1. Tajwanki zakończyły zmagania w fazie grupowej bez porażki i z nadziejami przystępowały do dalszej części mistrzostw. Tam jednak okazało się, że rywalki są już dużo mocniejsze, a zmęczenie turniejem zrobiło swoje. Ostatecznie ekipa Tajwanu zakończyła mistrzostwa na 12. pozycji.

Bez wielkich gwiazd

Mistrzostwa w kraju „kwitnącej wiśni” nie przyniosły siatkarskiemu światu nowych gwiazd. Do świetnej gry takich zawodniczek jak: Gamova, Godina, Sheilla, Caroline czy Piccinini już się przyzwyczailiśmy. Wielkie siatkarki znowu błyszczały, a te do tej pory mało znane jak: Serbka Anja Spasojevic, czy Kubanka Rosir Calderon próbowały dołączyć do panteonu wielkich sław. My też, mimo kiepskiej postawy Polek, mamy swoje małe gwiazdy. Na dobrą opinię zasłużyła Anna Podolec. 21-letnia siatkarka, która została rzucona na głęboką wodę, przejmując zadania pierwszej atakującej – po Małgorzacie Glince. Co by nie mówić o postawie naszej ekipy, trzeba zauważyć, że Podolec jako jedna z nielicznych brała ciężar gry na siebie, nie zwalniała ręki przy atakach, nie brakowało jej ambicji – czego nie można powiedzieć o wszystkich naszych zawodniczkach. Indywidualne trofea jeszcze nie zostały przyznane, choć z całą pewnością można powiedzieć że wśród nagrodzonych tym razem nie będzie „złotek” i można sobie tylko w tym momencie przypomnieć tytuł MVP dla Doroty Świeniewicz przyznany za ubiegłoroczne ME!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.