Facebook Google+ Twitter

Podsumowanie niedzielnych spotkań trzeciej kolejki La Liga

Na dziś zaplanowano aż osiem spotkań trzeciej kolejki Liga BBVA. Oto co działo się na boiskach w słonecznej Hiszpanii.

Logo La Liga / Fot. Sebastian MatyszczakValencia – Osasuna 1:0 (0:0)
J.Mata 88’


Zapowiadało się wielkie widowisko, a w rzeczywistości było zupełnie odwrotnie. Pierwsza połowa była nieciekawa. Obie drużyny chciały zdobyć bramkę, by objąć prowadzenie, ale akcje kończyły się głównie niedokładnymi dośrodkowaniami, po których obrońcy wybijali piłkę lub niecelnymi strzałami na bramkę przeciwnika. Po przerwie styl gry nie uległ zmianie. W 65. minucie drugą żółtą kartkę otrzymał obrońca Osasuny Azpilicueta i musiał opuścić boisko. Valencia od tej chwili grała z przewagą jednego zawodnika i postanowiła to wykorzystać. W 84. minucie Mata po celnym podaniu Davida Villi trafił do bramki przeciwników. Wynik do końca meczu już się nie zmienił i
Valencia mogła się cieszyć z kolejnego zwycięstwa w sezonie.

Numancia – Villarreal 1:2 (1:0)
G.Brit 43’ - S.Cazorla 50’, J.Llorente 77’


Niewiele brakowało, a mielibyśmy kolejną sensację w wykonaniu Numancii. Beniaminek do przerwy prowadził z Villarreal 1:0 po strzale Brita z 43. minuty i prezentował się naprawdę imponująco. El submarino amarillo odpowiedzieli dopiero po przerwie. W 50. minucie do siatki Numancii trafił młodziutki Cazorla i mieliśmy już 1:1. Numancia nie wiedziała jak skutecznie zagrozić rywalowi, co wykorzystał Villarreal i w 77. minucie Llorente podwyższył prowadzenie swojej drużyny na 2:1. Więcej bramek nie padło i Villarreal może cieszyć się z kolejnego zwycięstwa w tym sezonie. Szkoda mi tylko Numancii, która po raz kolejny pokazała klasę, ale znów zabrakło jej szczęścia, by wygrać.

Athletic Bilbao – Real Valladolid 2:0 (0:0)
F.Llorente 51’, A.Iraola (Rzut karny) 82’


Zwycięstwem mogą się pochwalić również zawodnicy z Baskonii, którzy pokonali Real Valladolid 2:0. Pierwszą bramkę dla Athletic zdobył Llorente w 51. minucie, a wynik przypieczętował w 82. minucie z rzutu karnego Iraola. Valladolid nie pokazał w dzisiejszym meczu nic ciekawego. Nie byli w stanie stworzyć na tyle groźnej sytuacji, żeby zdobyć przynajmniej honorowego gola. Athletic po raz pierwszy w tym sezonie odnotował zwycięstwo, które było mu bardzo potrzebne, bo po dwóch kolejkach miał na swoim koncie zaledwie jeden punkt.

UD Almeria – Malaga CF 1:0 (0:0)
Á.Negredo 75’


Ciekawie było również w meczu Almerii z Malagą. Po bezbarwnej pierwszej połowie meczu, w której mogliśmy oglądać dużo gry w środku pola i zero goli przyszedł czas na drugie 45. minut. Po przerwie gra znacznie się ożywiła, co zaowocowało bramką w 75. minucie meczu. Zdobywcą jedynego gola został Negredo, który popisał się świetnym strzałem i dał trzy punkty swojej drużynie. Mimo, że więcej goli nie obejrzeliśmy na murawie było naprawdę gorąco. W 80. minucie czerwoną kartkę obejrzał Miguel Ángel. Jak mówi stare powiedzenie: równowaga w przyrodzie musi być, więc na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry czerwoną kartkę obejrzał J.Ortiz i obie drużyny musiały kończyć mecz w dziesiątkę.

Deportivo La Coruna – RCD Mallorca

Mecz między tymi drużynami nie był zbyt ciekawy. W pierwszej połowie oba zespoły miały po kilka sytuacji strzeleckich, ale żadna z nich nie została zakończona bramką. Po zmianie stron też nie pała żadna bramka, ale kibice byli świadkami brzydkiego widowiska. Najpierw napastnik Deportivo Bravo w 60. minucie został wyrzucony z boiska za brutalny faul na Nunesie. Później, w 79. minucie, za drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną boisko opuścić musiał David Navarro z Mallorki.

Betis – Sevilla

To miał być mecz kolejki. Jak się okazało dużo zabrakło, by to spotkanie mogło zostać krzyknięte mianem hitu. Obie drużyny spisały się bardzo słabo. Sevilla CF od początku miała małą przewagę, ale nie potrafiła jej wykorzystać. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym wynikiem. Po przerwie styl gry obu drużyn nie uległ zmianie. Tempo gry spadło, a więcej strzałów na bramkę oddawali gospodarze. Sevilla mimo przewagi w posiadaniu piłki nie potrafiła zdobyć gola. Mecz zakończył się bezbramkowym wynikiem, co w dużym stopniu odzwierciedla przebieg spotkania.

Racing Santander – Real Madryt 2:0 (0:0)
De La Red 54’, R.van Nistelrooy 74’


Real Madryt był zdecydowanym faworytem tego spotkania. Od samego początku Królewscy przeważali na boisku, ale w pierwszej połowie nie doczekaliśmy się bramki. W zamian za to oglądaliśmy nieczystą grę w wykonaniu Realu Madryt. Przyjezdni otrzymali aż trzy żółte kartki. Po zmianie stron gra była dużo ciekawsza. Już w 54. minucie do siatki gospodarzy trafił Ruben De La Red i Los Blancos objęło prowadzenie. Real nie dawał dojść do głosu gospodarzom i poszedł za ciosem. W 74. minucie wynik meczu ustalił Ruud van Nistelrooy. Real Madryt pewnie zwyciężył na wyjeździe, zdobywając tym samym komplet punktów i uszczęśliwiając swoich wiernych kibiców, których w Santander nie zabrakło.

Sporting Gijón – FC Barcelona 1:6 (0:2)
F.Maldonado 50’ – Xavi 27’, S.Eto'o 33’, Jorge (gol samobójczy) 49’, A.Iniesta 70’,
L.Messi 85’, 89’


To było wspaniałe widowisko. FC Barcelona była zdecydowanym faworytem. Od samego początku Blaugrana dyktowała warunki gry, a Sporting nie miał za wiele do powiedzenia. Wielkie strzelanie rozpoczęło się w 27. minucie, kiedy to do siatki trafił niezastąpiony Xavi. Barca poszła za ciosem, a zdobywcą drugiej bramki został Kameruńczyk Samuel Eto'o, który skierował piłkę do bramki w 33. minucie. Mimo jeszcze kilku okazji bramkowych Katalończycy zakończyli pierwszą połowę wynikiem 2:0. Po zmianie stron gra nabrała jeszcze szybszego tempa. W 49. minucie piłkę do własnej bramki skierował Jorge, ale już minutę później kontaktowego gola zdobył Maldonado. Jak się później okazało był to jedyny gol w wykonaniu drużyny z Gijónu. Barca nie poprzestała ani na moment ze swoimi atakami co poskutkowało w 70. minucie. Bramkę wtedy zdobył Andres Iniesta, a 15 minut później swój spektakl rozpoczął Leo Messi, który pokonał bramkarza rywali w 85. i 89. minucie meczu. Ostatecznie w spotkaniu padło aż siedem bramek. Kibice oglądali naprawdę fenomenalny mecz. Szkoda tylko, że był on raczej jednostronnym widowiskiem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.