Facebook Google+ Twitter

Podsumowanie pierwszego dnia ME w siatkówce kobiet

Biało-czerwone zafundowały swoim kibicom prawdziwy dreszczowiec. Po zdecydowanie wygranych dwóch partiach, pozwoliły rywalkom doprowadzić do tie-breaka. Medalowe aspiracje potwierdziły Rosja i Holandia.

Czeszki Jana Senkova (L) i Helena Havelkova (P) w meczu grupy D mistrzostw Europy siatkarek ze Słowacją w Katowicach. / Fot. Andrzej Grygiel/PAPHiszpanki, które podkreślają, że sam udział w mistrzostwach Europy uważają za spory sukces, postawiły biało-czerwonym wysokie wymagania. W pierwszym secie były jednak wyraźnie zdeprymowane grą przed prawie 13-tysięczną publicznością, zgromadzoną w łódzkiej Atlas Arena. Przegrały go do 15 i wydawało się, że skutecznie grające biało-czerwone szybko będą mogły cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w turnieju. Nic bardziej mylnego - po dwóch zdecydowanie wygranych partiach, nasze siatkarki zaczęły popełniać coraz więcej błędów, pozwalając rywalkom na zwycięstwo w kolejnych setach.

Wygrana po mękach

W tie-breaku obydwa zespoły toczyły bardzo wyrównana walkę, dopiero po zmianie stron podopiecznym Jerzego Matlaka udało się odskoczyć na dwa punkty (11:9). Po nerwowej grze Polki zdołały rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść. Rozegrały jednak bardzo słabe spotkanie i w tej formie trudno będzie im sprostać faworyzowanym Holenderkom, a nawet Chorwatkom. Najwięcej punktów dla naszego zespołu zdobyła Joanna Kaczor (21), która w całym spotkaniu atakowała ponad 50 razy. - Dwa sety przebiegały po naszej myśli, a potem wkradła się jakaś dekoncentracja. Cieszę się, że podniosłyśmy się w piątej partii. Teraz jedziemy do hotelu, regenerujemy siły i szykujemy się do następnego meczu - powiedziała kapitan biało-czerwonych Anna Barańska

Polska - Hiszpania 3:2 (25:15, 25:20, 19:25, 23:25, 15:11)

Holenderki z apetytem na medal

Doskonale w swoim pierwszym meczu zaprezentowały się Holenderki. Pojedynek z Chorwacją wygrały bez straty seta, chociaż według słów swojej kapitan Manon Filer nie ustrzegły się kilku błędów. Podopieczne Avitala Selingera uznawane są za jedne z głównych faworytek do medalu, stąd też trudno było spodziewać się wyrównanego pojedynku z ekipą Chorwacji. Zespół trenera Miroslava Aksentijevica dopadł pech już na samym początku turnieju - w drugim secie inauguracyjnego spotkania kontuzji kolana doznała przyjmująca Senna Usić-Jogunica. Zdaniem Manon Filer, o miejscach w tabeli grupy A zadecyduje rywalizacja Holandii i Polski. Gwiazda Oranje dodaje jednak, że w tak wyczerpującym turnieju, jak mistrzostwa Europy, z pewnością dojdzie do wielu niespodzianek, a chwilowy brak koncentracji może przekreślić wszelkie nadzieje na końcowy sukces.


Holandia - Chorwacja 3:0 (25:11, 25:18, 25:12)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Podsumowanie świetne. +5. Dlaczego jednak korzystamy ze zdjęć PAP-u skoro "nasi ludzie" są na meczach i mogą udostępnić swoje zdjęcia. Jak coś to mam fotki z Bydgoszczy - grupa C i chętnie udostępnię do następnych artykułów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak przyjemnie przeczytać taki fachowy komentarz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

no cóż - na razie cieszmy się z wygranej
sport ma to do siebie że lubi niespodzianki
faworyzowani Rosjanie i Bułgarzy nie dali rady
może i tym razem będzie podobnie
mamy fajny młody zespół i to się chwali
byle tak dalej dziewczyny

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.