Facebook Google+ Twitter

Podsumowanie pierwszego tygodnia Wimbledonu

Zakończył się pierwszy tydzień Wimbledonu. I to jak! Faworyci solidarnie odpadali. Kto może przetrwać kolejny tydzień?

Hiszpan Rafael Nadal serwuje podczas meczu 3. rundy wielkoszlemowego turnieju tenisowego na trawiastych kortach Wimbledonu z Niemcem Nicolasem Kieferem. / Fot. PAP/EPA/VASSIL DONEVTegoroczny Wimbledon zaskakuje. Dawno w żadnym turnieju wielkoszlemowym nie było takiego pogromu faworytów. Czyżby nadchodziło nowe, czy może ci, do których przylgnęło miano największych gwiazd za wcześnie poczuli się zwycięzcami?

W turnieju mężczyzn spory zawód sprawili ci wielcy – Nikolay Davydenko odpadł po bezbarwnej grze już w pierwszej rundzie. Podobnie ma się sytuacja ze znakomitym Argentyńczykiem Davidem Nalbandianem. Do wielkiej formy wciąż nie może wrócić zwycięzca US Open z 2003 roku Andy Roddick. Ponadto, i to największa niespodzianka turnieju panów, w drugiej rundzie pożegnał się typowany nawet na zwycięzcę Novak Djoković. Serb przed Wimbledonem zapowiadał, że chce zdetronizować króla trawy, Rogera Federera. Opowiadał o wzroście formy, dużej ambicji i jeszcze większej wiary we własne siły. Skończyło się na szumnych zapowiedziach.

Turniej pań także obfitował w zaskakujące rezultaty i równie niespodziewanie w niski poziom prezentowany przez gwiazdy. Co prawda liderka światowych rozgrywek Ana Ivanović jeszcze przed turniejem w Eastbourne mówiła, że po zwycięstwie na kortach Rolanda Garros brak jej chwilowo motywacji, to nikt nie spodziewał się jej porażki w pierwszym tygodniu rozgrywek. Zaskakująco niski poziom gry pokazała główna kandydatka do zwycięstwa w Wimbledonie – Maria Sharapowa. Rosjanka, w wieku zaledwie 16 lat wygrała już kiedyś na trawie i tym razem również liczyła na sukces. Skończyło się jednak dla Marii bardzo boleśnie. Porażka z mało znaną rodaczką po bezbarwnej i pełnej błędów grze chluby jej nie przynosi.

Kto wygra?


To pytanie zadają sobie niemal wszyscy. W świetle odpadnięcia tych największych szansę dostali tenisiści drugoplanowi - mowa tu przede wszystkim o turnieju pań. Z gwiazd zostały już tylko Svetlana Kuznetsowa, Jelena Janković i obie siostry Williams. Coraz częściej w roli „czarnego konia” turnieju obsadzana jest Agnieszka Radwańska. Zwycięstwo w poprzednim tygodniu w Eastbourne kazało i przed Wimbledonem zwracać na Polkę baczną uwagę. Pierwszy tydzień całkowicie to potwierdził. Agnieszka, jak do tej pory, wygrywa bardzo pewnie i bardzo wysoko. Wystarczy powiedzieć, że dochodząc do czwartej rundy straciła zaledwie 12 gemów!

Nie można jednak zapominać, że Jelena Janković czy Swetlana Kuznetsowa równie mocno pragną zwycięstwa. Serbka zapowiada, że po kontuzji prawej nogi nie będzie już niedługo śladu. Rosjanka z kolei mówi o wzroście formy z dnia na dzień. Obie są głodne sukcesów. A może siostry Williams wrócą z trofeum? Z pewnością dążą one do siostrzanego finału. Ale faworytkami były także w Paryżu, gdzie w pierwszych rundach gromiły rywalki, by w następnych ulec w kiepskim stylu słabszym przeciwniczkom.

Na tym tle szanse Radwańskiej nieco rosną. Agnieszka wyleczyła już kontuzję prawego przedramienia, odpadła z rywalizacji deblowej więc na mecz czwartej rundy powinna być wypoczęta. Czy to wystarczy, aby ograć doświadczoną Kuznetsową? Miejmy nadzieję, że tak.

Narodziny gwiazd


Odpadło wiele znanych nazwisk, ale na Wimbledonie narodziły się nowe gwiazdy. Takie nazwiska w turnieju panów jak Cilić, czy Tipsarević nie były oczywiście całkiem nieznane, ale nikt nie typował ich na uczestników 1/8 finału. Światowy tenis znów przypomniał sobie o istnieniu wielkiego Marata Safina. Rosjanin, który po licznych kontuzjach nie mógł wrócić do wysokiej formy, znów jest w grze.

Turniej pań również przyniósł kilka nazwisk godnych zapamiętania. O młodej Rosjance Kleybanowej mówiło się już sporo, podobnie o niewiele starszej rodaczce – Kudryavtsewej. Jednak gra jaką prezentują w turnieju każe nie skazywać ich na przegrane w 1/8. Z pewnością stać je na kolejne niespodzianki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

+ za interesujące podsumowanie pierwszej połowy turnieju i świetne, codzienne relacje

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za tylko jedna możliwość - plus:)
Dobra robota!
Ciekawy turniej ,szkoda że odpadł Djokovic i Ivanovic.
A my przecież mamy swoją Agnieszkę i trzymamy kciuki:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.