Facebook Google+ Twitter

Podsumowanie roku 2008 w polskiej muzyce rozrywkowej

Wbrew pozorom w muzyce, szczególnie w szeroko rozumianej muzyce rozrywkowej, wiele się dzieje. Jaki był rok 2008? Jeśli chodzi o nasze rodzime podwórko muzyczne, trzeba wspomnieć o kilku powrotach. Po kilku latach nieobecności z nowymi, często udanymi, krążkami wrócili wykonawcy często już zapomniani.

Golden Life "Hello Hello" / Fot. Okładka płytyGolden Life wydał jedną z najlepszych płyt w swoim dorobku. "Hello, hello" uderza prawdziwą dojrzałością twórczą. Nie inaczej stało się w przypadku Formacji Nieżywych Schabuff, których udane piosenki z kręgu melodyjnego popu, często gościły w rozgłośniach radiowych. Powrót zaliczył także zespół Wanda i Banda. Aż trudno uwierzyć, że po ponad dwudziestu latach fonograficznej przerwy, można wydać jeszcze kolejny album.

Nie inaczej zaskakuje Irena Jarocka, która pod nadzorem dużej wytwórni i rzeszy kompozytorów, przypomniała o swoim istnieniu płytą "Małe rzeczy". Być może nie zaskoczyła ona czymś wyjątkowym, ale fani wokalistki pewnie są usatysfakcjonowani. Na zauważenie jednak bardziej zasługuje Hanna Banaszak i piosenki w jej wykonaniu z tekstami Jonasza Kofty.

Nowym albumem "Prawie proste piosenki" zespół Big Day, delikatnym otarciem się o przeszłość, starannie nawiązuje do najlepszych momentów, w swojej kilkunastoletniej działalności muzycznej. I mimo, że brak ich w mediach, to ciągle nieźle radzą sobie, nagrywając kolejne utwory. Pod lekko zmienioną nazwą przypomniał o sobie zespół Papa Dance. Tyle, że o ich "Bezimiennych" lepiej szybko zapomnieć.

Kasia Kowalska / Fot. Okładka płytyCztery lata przerwy od ostatniej płyty Kasi Kowalskiej to też już całkiem długi czas. "Antepenultimate" nie rozczarowuje, mimo że oczekiwania były znacznie większe. Jeśli chodzi o starych wyjadaczy to niestety nie doczekaliśmy się szumnie obiecywanego, jubileuszowego krążka Bajmu. Jedynie na otarcie łez, zaserwowali nam średniej jakości składankę z cyklu ballad, powstałych głównie na przestrzeni kilku ostatnich lat. Podsumowaniem fonograficznym zaistniał również T.Love, wydając podwójny zbiór największych przebojów.

Jeśli mowa o rocznicach, to trzeba wspomnieć o 30. urodzinach artystycznych Martyny Jakubowicz. Jej piosenki w wykonaniu znanych artystów (m.in. Goya, Bracia, K. Stankiewicz, E. Bem, Indios Bravos) brzmią bardzo interesująco. Nie inaczej jest z Mieczysławem Foggiem, którego piosenki poddano retuszowi (Novika, M. Sadowska, Muzykoterapia), udowadniając tym samym, że dobra muzyka nigdy się nie starzeje. Trzeba też nadmienić o krążku, gdzie w hołdzie dla nieżyjącego artysty Tadeusza Nalepy, wystąpili m.in. J. Borysewicz, P. Kukiz, P. Cugowski. Podobną składankę przebojów sprzed lat, z gośćmi zaserwował nam Bogusław Mec. "Nic nie musi", bo to już 25 lat minęło na scenie Edycie Geppert. A 15 lat działalności artystycznej ma za sobą Andrzej Piaseczny, zamykając własne dokonania w pięknym wydaniu 2CD+DVD. No i Ich Troje...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Świerk. A co miał napisać? Że Banda i Wanda lepsza od Jarockiej?;) O gustach, zwłaszcza muzycznych lepiej publicznie nie dyskutować. Właśnie w tym siła zestawienia, że brak oceny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

dużo pracy, ale brakuje mi tu jakiegoś szerszego podejścia. jakiejś syntetycznej opinii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Dużo pracy Autor włożył w zestawienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Za ciekawe podsumowanie ... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.