Facebook Google+ Twitter

Podsumowanie rundy jesiennej Ekstraklasy. Drużyny z miejsc 1-4

Za nami 17 kolejek obecnego sezonu. Piętnaście z rundy jesiennej oraz dwie wiosenne rozegrane już teraz. Jaka była to runda dla zespołów naszej ligi? W ostatniej analizie przyjrzymy się drużynom z samej czołówki, czyli z miejsc 1-4.

 / Fot. źródło własne na podstawie www.90minut.pl oraz soccerPro-Top4. Ruch Chorzów

Statystyka:

4. pozycja przy 10 zwycięstwach, 2 remisach i 5 porażkach. Tylko 2 remisy to drugi wspólnie z Odrą Wodzisław wynik w tej kategorii. Główną siłą Ruchu jest dom, gdzie klub ma bilans 6 zwycięstw, 1 remisu i 1 porażki. Co więcej, w 6 spotkaniach Niebiescy zachowali czyste konto bramkowe, a tylko w dwóch meczach stracili gole, które strzelili konkretnie gracze Jagi oraz Wisły. Na wyjazdach Ruch grał już troszkę gorzej wygrywając i przegrywając czterokrotnie. Jednak 10 zwycięstw, co jest obok Legii drugim wynikiem, musi budzić respekt. Ruch potrafił zdobywać gole z dystansu aż 4. Jednak nie potrafił wykorzystać ani jednego rzutu wolnego pośredniego. Ruch radził sobie słabo grając z pierwszą piątką naszej ligi nie zdobywając ani jednego punktu w 5 grach, jednak w innej statystyce grając z 6-16 drużynami stracił tylko 4 punkty na 12 meczy. Schemat taktyczny: 4-4-2.

Analiza:

Postawa Ruchu Chorzów jest zdecydowanie największą niespodzianką w polskiej Ekstraklasie. Klub, który boryka się z problemami finansowymi świetnie sobie poradził tej jesieni. Oczywiście najwięcej pochwał należy się trenerowi Waldemarowi Fornalikowi (10-2-5), który potrafił wydobyć ze swoich zawodników wszystko, co miał najlepszego. Potencjał ludzki jakim dysponuje w klubie okazał się na tyle rozwojowy, że gra poszczególnych piłkarzy zachwyciła nawet najbardziej wymagających obserwatorów. Ruch grał bardzo równo całą rundę pokonując niżej notowanych rywali, a tylko Śląsk i Korona były w stanie zapewnić sobie bezbramkowe wyniki. Znacznie gorzej już było, kiedy Ruch miał się mierzyć z kimś z pierwszej piątki ligi i w takich pojedynkach przegrywał ze wszystkimi. Dwukrotnie z Wisłą, raz z Legią, Lechem i GKS-em. Z drugiej strony zaliczył już wszystkie najtrudniejsze wyjazdy i teraz zmierzy się z tymi drużynami u siebie. Najlepszym meczem był pogrom 5:2 nad Jagiellonią, która miała przecież świetną serię bez straty gola w tym momencie, a najsłabiej chorzowianie zaprezentowali się w przegranym 1:3 meczu z Lechem.

Jak w każdej liczącej się drużynie wszystko co dobre zaczyna się od pozycji bramkarza, na której brylował Krzysztof Pilarz notując serię 479 minut bez straty gola. Obrona to bardzo ciekawa formacja w Ruchu z ofensywnie grającymi skrzydłami. Po lewej stronie Tomasz Brzyski, który już zmienił klub na Polonię Warszawa i został powołany do kadry narodowej. Po prawej bardzo dobrze spisywał się Krzysztof Nykiel. Natomiast z braku dobrych środkowych obrońców w naszym kraju postawę Macieja Sadloka należy uznać za wybitną i jest on wielką nadzieją całej naszej piłki jeśli chodzi o tę pozycję na boisku. Podobnie jak Brzyski również Sadlok został powołany do kadry. Innym bardzo dobrym obrońcą grającym ostro i notującym czerwone kartki jest Rafał Grodzicki. Z kolei cennym zmiennikiem okazał się Piotr Stawarczyk. W środkowej formacji liderował doświadczony Wojciech Grzyb, który zdobył 3 gole i zaliczył 5 asyst. Wspomagali go dzielnie Słowak Gábor Straka oraz nowy kapitan Grzegorz Baran. Atak to najlepszy duet w lidze obok Frankowskiego i Grosickiego z Jagiellonii. Mowa oczywiście o zdobywcach łącznie 14 goli dla Ruchu - Andrzeju Niedzielanie i Arturze Sobiechu. Obaj trafili po 7 goli, z tego Niedzielan aż 6 na własnym boisku, co jest najlepszym wynikiem w lidze. Podobnie jak aż 5 trafionych bramek w drugich połowach, co z kolei może świadczyć o wielkiej odporności psychicznej tego zawodnika i braniu odpowiedzialności za zespół w trudnych momentach. Artur Sobiech to z kolei najmłodszy zdobywca bramki w Ekstraklasie w tym sezonie, kiedy strzelił miał 19 lat i 57 dni. Podobnie jak Sadlok jest to równie zdolny zawodnik, który w krótkim czasie może rozwinąć się podobnie jak Robert Lewandowski z Lecha. Sobiech ma niesamowitą zdolność zdobywania pięknych bramek i często decyduje się na niekonwencjonalne zagrania i strzały z bardzo trudnych pozycji. Dobrym zmiennikiem dla tej dwójki był zdobywca 3 bramek Łukasz Janoszka, który też ciągle się rozwija. Marcin Zając przez kontuzje nie potrafił dojść do formy, jaką prezentował jeszcze w poprzednich rozgrywkach. Natomiast Maciej Scherfchen oraz Marcin Nowacki byli po prostu gorsi od pozostałych kolegów i rzadko grali w pierwszej jedenastce. To na pewno największe rozczarowania tej rundy w kadrze chorzowian.

Ruch grał z polotem, wielkim zaangażowaniem, a zdobyte bramki nie były przypadkowe tylko wynikały z przemyślanych akcji wytrenowanych podczas treningów. Każdy z piłkarzy wiedział jakie ma zadania na boisku i w pełni je realizował. Podobnie jak Polonia Bytom również Niebiescy dokonali właściwej selekcji, grało tylko 21 piłkarzy, z tego tak właściwie 17, a 4 zaliczyło epizody. Klub ten obok Arki Gdynia wystawiał także najwięcej młodzieżowców czyli zawodników poniżej 21. roku życia, bo średnio aż 16 proc. pierwszej jedenastki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Postawa Ruchu Chorzów jest zdecydowanie najbardziej zaskakująca. Ich forma może jeszcze bardziej urosnąć, jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że młodzi piłkarze chorzowskiego klubu są mistrzami Młodej Ekstraklasy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.