Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Sport > Piłka nożna > Podsumowanie rundy jesiennej Ekstraklasy. Drużyny z miejsc 1-4

Pozycja materiału w rankingach:

50010 miejsce

Dział: Piłka nożna

Ocena: 0pkt

Oceń:

Podsumowanie rundy jesiennej Ekstraklasy. Drużyny z miejsc 1-4


Za nami 17 kolejek obecnego sezonu. Piętnaście z rundy jesiennej oraz dwie wiosenne rozegrane już teraz. Jaka była to runda dla zespołów naszej ligi? W ostatniej analizie przyjrzymy się drużynom z samej czołówki, czyli z miejsc 1-4.



1. Wisła Kraków

Statystyka:

Mistrz jesieni z dorobkiem 13 zwycięstw 1 remisu i 3 porażek. Najwięcej zwycięstw 13, najwięcej strzelonych goli 31 oraz świetne wyniki na wyjazdach 7-0-1 zadecydowały o tym, że to Wisła jest liderem. Drużyna zdobyła także najwięcej goli poza domem bo aż 18 tracąc ich tylko 7. U siebie Wisła zanotowała bilans 6-2-1 co jest też bardzo dobrym wynikiem tylko czy jednak mecze w Sosnowcu można nazwać domowymi? Jakby nie patrzeć krakowianie zagrali całą rundę poza domem. Byli też bezkompromisowi bo zanotowali tylko 1 remis. Wisła po 75 minucie nie straciła żadnego punktu. Odwrotnie niż Legia, Wisła zdobyła 3 gole po rozegraniu rzutów rożnych natomiast bezpośrednio nie potrafiła zaskoczyć rywala z tego fragmentu gry. Wisła miała najlepiej w lidze dopracowane rzuty wolne pośrednie zdobywając w ten sposób aż 5 goli. Podobnie jak Legia, Lech, GKS i Jagiellonia nie straciła gola po strzale głową. Bardzo dobrze broniła też stałe fragmenty tracąc tylko 2 gole natomiast można mieć zastrzeżenia co do strzałów z dystansu gdyż tylko 2 gole to trochę za mało.
Statystyka z drużynami 1-5 to 9 punktów czyli 2 porażki poniesione w 5 meczach natomiast z 6-16 w 12 grach tylko 5 straconych punktów. Schemat taktyczny: 4-4-2.

Analiza:

Wisła rozpoczęła sezon z animuszem wygrywając pierwsze 6 spotkań jednak tak dobra forma była pokłosiem kompromitacji do jakiej doszło jeszcze przed jej startem. Oczywiście chodzi o blamaż z Mistrzem Estonii Levadią Tallin w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Wiślacy zlekceważyli niżej notowanego rywala i będąc jeszcze w wakacyjnej formie myśleli, że łatwo sobie poradzą z tym przeciwnikiem. Nic takiego się nie stało Wisła odpadła w eliminacjach, które teoretycznie miały być dla Mistrza Polski łatwiejsze jak nigdy wcześniej. Po tej tragedii krakowianie kilka dni później przegrali jeszcze po rzutach karnych w Superpucharze Polski z Lechem. Pozostało im skoncentrować się na lidze i pokazać kibicom oraz właścicielom, że był to tylko nieszczęśliwy wypadek przy pracy. Stąd tak wielka wola walki i determinacja w poczynaniach u podopiecznych zagrożonego wtedy utratą stanowiska trenera Macieja Skorży (13-1-3), którego obroniły późniejsze wyniki. Zatrzymać Białą Gwiazdę udało się dopiero graczom jednej z rewelacji rozgrywek czyli Polonistom z Bytomia remisując 1:1. Później krakowianie ogrywali niżej notowanych rywali i trzeba zwrócić uwagę że praktycznie cały czas byli na wyjeździe bo u siebie grali w Sosnowcu. Nie był to tak dobry futbol jaki prezentowali u siebie przy Reymonta w Krakowie aczkolwiek punkty zdobywali. Jednak po raz kolejny piłkarze dali plamę w najważniejszych spotkaniach przegrywając z głównym rywalem do Mistrzostwa Lechem oraz Legią i z największym rywalem w historii sąsiadem zza miedzy Cracovią wszystkie te porażki biorąc pod uwagę także mecz z Levadią zakończyły się rezultatem 0:1. Niezbyt dobrze to świadczy o odporności psychicznej graczy jako, że kiedy jako pierwsi tracili bramkę tylko raz ze wspomnianą już Polonią Bytom udało im się odrobić straty. W innych meczach bili głową w mur sprawiając wrażenie, że presja wyniku bardzo im nie służy. Drużyna z taką mentalnością nie zasługuje na Mistrzostwo, więc ten aspekt wymaga poprawy w pierwszej kolejności.
Wisła na pozycji bramkarza ma Mariusza Pawełka, któremu mimo niezłych umiejętności zdarzają się straszne kiksy i gafy. Wpływa to na dużą nerwowość w poczynaniach obrońców dlatego klub ciągle poszukuje godnego zmiennika na tą pozycję. Aczkolwiek po przetestowaniu ponad 20 bramkarzy ciągle nikogo takiego nie znalazł. Co ciekawe Pawełek został nominowany do 3-ki najlepszych bramkarzy wg Canal + oraz do kadry narodowej na Puchar Króla i obie te nominacje były dane na wyrost. Dwaj środkowi obrońcy to pewne i bramkostrzelne ogniwa w drużynie Macieja Skorży. Arkadiusz Głowacki zdobywca 2 goli to od wielu lat podpora tej formacji, z kolei Marcelo były gracz słynnego Santosu to znakomity obrońca, któremu udało się strzelić aż sześciokrotnie! Co ciekawe wszystkie te gole były bliźniaczo podobne dośrodkowanie w pole karne gdzie po strzale głową Brazylijczyk pakuje piłkę do siatki. Jest to naprawdę coś niebywałego. Dobrze spisywali się Pablo Álvarez wypożyczony z włoskiej Regginy Calcio oraz Piotr Brożek rywalizujący o pozycję lewego obrońcy. Bardzo dobrym, szybkim i ofensywnym zawodnikiem jest też Júnior Díaz, który grał także w linii pomocy. Totalnym niewypałem okazał się pomysł sprowadzenia Mariusza Jopa, który po raz drugi wchodząc do tej samej rzeki udowodnił, że nie rozumie na czym polega gra w tej formacji Mistrzów Polski. Trochę to dziwne bo kiedy grał w Rosji spisywał się znacznie lepiej. Całkowicie straconą rundę przez kontuzję miał Peter Šinglár. W defensywie Wisły zabrakło rywalizacji bo tylko 6 piłkarzy było sprawnych do gry, a do obsadzenia były przecież aż 4 pozycje.

W środkowej formacji największe postępy poczynił najlepszy strzelec 7 goli - Patryk Małecki. Ten krnąbrny gracz, który czasem ma niewyparzony język pokazał, że jest możliwe wejście do składu z rezerw mimo, że na jego pozycje był kupiony i to za spore pieniądze Wojciech Łobodziński. Małecki jest bardzo pewny swego i powinien ciągle iść do przodu udało mu także zadebiutować w kadrze. Dodatkowo ma on wysoką odporność jako, że świetnie sobie radził na wyjazdach zdobywając tam aż 6 bramek. Łobodziński natomiast jest wielkim rozczarowaniem i ciężko powiedzieć czy zagra on na swoim dobrym wysokim poziomie dodatkowo był on najczęściej zmienianym piłkarzem zdarzyło się to aż 12 razy. Kolejnym piłkarzem, którego należy wyróżnić jest Słoweniec Andraž Kirm, który jest bliski wyjazdu na MŚ2010. Był on silnym punktem skrzydeł krakowian prezentując przy tym wysoko rozwiniętą technikę użytkową. To duży sukces krakowian, że udało im się sprowadzić gracza tego formatu do siebie. Przyzwoicie poczynał sobie Tomáš Jirsák jednak grał on tylko dlatego, że długoterminowej kontuzji doznał lider tej formacji Radosław Sobolewski, który do czasu urazu trzymał wszystko w garści. Coraz mniejsza była rola najlepiej opłacanego piłkarza Mauro Cantoro. Najczęściej drugim atakującym obok Małeckiego był dwukrotny król strzelców Ekstraklasy Paweł Brożek. Jednak po kontuzji jakiej doznał na wiosnę chyba nie wszystko zostało prawidłowo wyleczone bo zawodnik zatracił swoje ofensywne walory a przede wszystkim pewność siebie. Tylko 5 goli do tego wszystkie zdobyte w pierwszej połowie meczów to wynik bardzo słaby jak na tej klasy piłkarza. Była to słaba runda popularniejszego z krakowskich bliźniaków. Rolę dżokera w Wiśle pełnił Piotr Ćwielong wchodząc aż 13 razy z ławki i mimo tego, że zdobył 2 gole to zmarnował kilkadziesiąt wyśmienitych okazji do poprawienia tego wyniku. Jeden z głównych problemów krakowian to kontuzje czołowych graczy z tego powodu tylko epizody na boisku zaliczyli wspomniany Šinglár, znakomity ofensywny pomocnik Łukasz Garguła, nie mniej zdolny Rafał Boguski, a w trakcie sezonu kontuzji nabawili się Radosław Sobolewski oraz Arkadiusz Głowacki. Gdyby wszyscy ci piłkarze byli sprawni Wisła na pewno grałaby znacznie lepiej. Ciężko powiedzieć czy te kontuzje są wynikiem złego przygotowania, pecha a może słabej opieki medycznej w tym klubie. Może jednak zatrudnienie jakiegoś znakomitego fachowca medycznego lub od przygotowania fizycznego pomogłoby uniknąć przyszłych kontuzji i mogłoby okazać się najlepszych transferem w tym sezonie?
 / Fot. źródło własne na podstawie www.90minut.pl oraz soccerPro-Top

Zobacz także:


Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Piotrek Buczak 10.02.2010 19:50

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 51

Postawa Ruchu Chorzów jest zdecydowanie najbardziej zaskakująca. Ich forma może jeszcze bardziej urosnąć, jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że młodzi piłkarze chorzowskiego klubu są mistrzami Młodej Ekstraklasy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.