Facebook Google+ Twitter

Podsumowanie siódmego dnia siatkarskich mistrzostw Europy

Po zwycięstwie w pojedynku ze Słowacją polscy siatkarze będą w Euro walczyć o medale. Biało-czerwoni grali nierówno, jednak znowu okazali się mistrzami piątego seta. W półfinale zobaczymy również Rosję i Bułgarię.

Polacy Marcin Możdżonek (L) , Paweł Zagumny (2P) i Włosi Valerio Varmiglio (2L) i Andrea Sala (P) podczas finałowego meczu Polska - Włochy siatkarskiego Memoriału Huberta Wagnera / Fot. PAPW mistrzostwach Europy coraz mniej niewiadomych. W półfinale zagrają trzy niepokonane dotychczas zespoły – Rosja (która jako pierwsza wywalczyła awans), Bułgaria i przede wszystkim Polska. Czwartego do brydża wyłonią dzisiejsze spotkania. Największe szanse daje się Francuzom, którzy zanotowali czwarte z rzędu zwycięstwo. Biało-czerwoni przystąpią do walki o medale po raz pierwszy od dwudziestu sześciu lat. To ogromny sukces drużyny, prowadzonej przez Daniela Castellaniego, która po nienajlepszych występach w tegorocznej Lidze Światowej, przez wielu zaliczana była co najwyżej do europejskich średniaków.

Polacy zagrają o medale


Siatkarscy kibice w naszym kraju nie zdążyli jeszcze ochłonąć po wczorajszym emocjonującym meczu z Hiszpanami, a biało-czerwoni zaserwowali im kolejny dreszczowiec. Spotkanie ze Słowacją rozpoczęli słabo. Po przegranym pierwszym secie zdołali się na szczęście otrząsnąć i w dwóch kolejnych partiach nie pozostawili rywalom złudzeń. Nieoczekiwanie równie wysoko przegrali czwartego seta. Bohaterem tie-breaka okazał się Piotr Gruszka, który zdobył punkty na wagę awansu do półfinału. Można odnieść wrażenie, że nasi siatkarze odczuwają już trudy długiego turnieju, w tej sytuacji rodzi się szansa na występ Krzysztofa Ignaczaka i Marcela Gromadowskiego, którzy obserwują pojedynki swoich kolegów z trybun Halkapinar Arena. Daniel Castellani zapewnia jednak, że jego podopieczni są bardzo dobrze przygotowani i z pewnością w decydującej fazie mistrzostw zobaczymy ich w doskonałej formie.

Dlaczego Polacy męczyli się ze Słowacją, którą bez trudu pokonali przecież w eliminacjach do przyszłorocznych mistrzostw świata? - Mecz z Hiszpanią skończyliśmy późno, trwał długo i mocno nas zmęczył. Sądzę, że za mało mieliśmy czasu na regenerację i odpoczynek - wyjaśnił kapitan naszego zespołu Paweł Zagumny.
Polska - Słowacja 3:2 (21:25, 25:15, 25:10, 14:25, 16:14)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.