Facebook Google+ Twitter

Podtopiony Płock czeka na kolejną falę

Jak dotychczas w Płocku zalana została ulica Gmury na Borowiczkach. Poza tym woda podtopiła inne miejscowości powiatu płockiego: Kępę Polską, Chmielewo i Wyszogród. To jednak nie koniec - w niedzielę z rana przewidywana jest fala kulminacyjna.

Widok z Wzgórza Tumskiego na lewobrzeżne Radziwie. Dzielnica nie jest zagrożona zalaniem. U podnóża wzgórza widoczny podtopiony bulwar zamknięty dla spacerujących. (Zdjęcie robione w sobotę o godzinie 20). / Fot. Michał WojdaW Płocku najbardziej poszkodowane są Borowiczki, gdzie stan alarmowy został przekroczony o 1,84 m. Gdy do najgorzej usytuowanej ulicy Gmury dotrze fala kulminacyjna może być to już 2,5 metra. Przepływ wody może potrwać od kilku dni do tygodnia. W dzielnicy zamknięto szkołę i przedszkole. Mieszkańcy podtopionych domów mają zapewnioną pomoc w postaci żywności i leków. W każdej chwili mogą zostać ewakuowani, jeżeli wyrażą taką chęć.

Woda wylała też na bulwar pod Wzgórzem Tumskim, który został zamknięty dla spacerujących. W zalewie Sobótka stan alarmowy przekroczony został minimalnie i jest mierzony w centymetrach. W usytuowanym nieopodal amfiteatrze odwołano koncert z okazji juwenaliów, natomiast lewobrzeżne Radziwie jest bezpieczne.

Gorzej sytuacja wygląda w innych miejscowościach powiatu płockiego. W Chmielowie przerwane zostały wały przeciwpowodziowe co doprowadziło do zalania dwóch gospodarstw. Naprawdę źle sprawy mają się w Kępie Polskiej i Wyszogrodzie. Stan alarmowy według prognoz ma zostać przekroczony kolejno o 2,9 oraz 2,2 metra. W Wyszogrodzie fala kulminacyjna pojawi się prawdopodobnie wcześniej, bo już w nocy.

Czytaj też: Raport o powodzi. Relacje z Polski dziennikarzy obywatelskich

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.