Zwycięstwem gospodarzy, dwa razy po 3:2, zakończyły się pierwsze finałowe mecze play-off w grupie 3. II ligi mężczyzn. Trzecie i ewentualne czwarte spotkanie odbędzie się za dwa tygodnie w siedleckiej hali OSiR.
Tiebreak, jak wiadomo rządzi się swoimi prawami. Waga każdego punktu w tej części gry liczona jest podwójnie. Gospodarze uciekli na początku na dwa punkty. Na finiszu piątej partii dość niespodziewanie o zmianę poprosił Milewski, wobec czego w niezwykle trudnej sytuacji został postawiony nierozgrzany Polechoński. Doświadczenie rozgrywającego dało o sobie znać. Przemek udanie zastąpił nominalnie pierwszego rozgrywającego Ósemki. Przy stanie 13:13 indywidualną akcją błysnął Krzaczek, który powstrzymał w pojedynku jeden na jeden rosłego środkowego gospodarzy Szczygielskiego. Ósemka miała zatem piłkę meczową! Autowy blok po ataku Białka, a następnie przekroczenie linii trzeciego metra przez Karola Hachułę diametralnie odwróciło sytuację. Oto bowiem przed szansą wygrania meczu stanęli gospodarze. Wybroniony atak ze środka Krzaczka, a następnie skuteczna kontra dała siatkarzom Pekpolu upragnione drugie tego weekendu zwycięstwo.
Słowa uznania pod adresem siatkarzy i kibiców, ale nie zapominajmy o roli trenera. Pomimo wielu problemów z przygotowaniami do finału drugiej ligi, Maciej Nowak świetnie zmobilizował siatkarzy na ostrołęcką batalię. Widać było, jak żyje razem z zawodnikami na boisku, prowadząc walkę na ławce trenerskiej. Gdyby nie braki treningowe na przestrzeni minionych dwóch tygodni, wynik po dwóch starciach mógłby być odwrotny.
Pekpol Ostrołęka - Ósemka Siedlce 3:2 (23:25, 26:24, 22:25, 25:11, 16:14)
Ósemka: Hachuła, Kuczko, Krzaczek, Jesień, Milewski, Kołodziej (libero), Łęgowski oraz Małek, Śliwa, Malon i Bieliński
Pekpol: G.Pietkiewicz, Zalewski, P.Pietkiewicz, Szczygielski, Maron, Lenc, Kaniowski (libero) oraz Rutecki, Chodor, Rojek, Starzewski i Białek.
źródło: info. własna/osemkasiedlce.pl