Facebook Google+ Twitter

Podwójne zwycięstwo w Spodku

Wczoraj odbył się drugi mecz Polska - Chiny w siatkówce. Sobotnie spotkanie, tak samo jak poprzednie, rozegrano w katowickim Spodku. Wygraliśmy 3:1. Zawodnikiem meczu został Mariusz Wlazły.

Spodek / Fot. Magdalena FoltysW piątek i w sobotę odbyły się kolejne mecze z cyklu Ligi Światowej w katowickim Spodku. Jak zwykle, przy takich wydarzeniach, do Katowic przybyli fani z całej Polski, a nawet z zagranicy. Wśród gości specjalnych byli piłkarze ręczni.

Ostra rywalizacja

Pierwszego seta wygrali Polacy. Polska drużyna nie wygrała łatwo. W pewnym momencie przygrywaliśmy nawet czterema punktami. Na pierwszej przerwie technicznej to właśnie rywale prowadzili 8:7. Na drugiej, podobnie jednym punktem, przegrywała polska reprezentacja 16:15, ale zaraz potem odrobiliśmy stratę i wygraliśmy seta różnicą trzech punktów 25: 22.

Co się dzieje?

Początek drugiego seta to walka punkt za punkt. Chińczycy prowadzili tylko jednym punktem (6:7). Wtedy Spodek / Fot. Magdalena FoltysPolacy stracili pięć punktów z rzędu. Wszyscy zaczęli zadawać sobie pytanie: co się dzieje? Przy wyniku 6:10 trener, Raul Lozano, poprosił o przerwę, ale po niej Polska straciła kolejne dwa punkty. Publiczność gorącym dopingiem próbowała pomóc. Udało się, zdobyliśmy siódmy punkt, niestety Chińczycy mieli już ich 12. Na chwilę nasi znowu „zapomnieli jak się gra”, gdyż straciliśmy kolejne cztery punkty i na drugiej przerwie technicznej przegrywaliśmy 7:16. To aż dziewięć punktów różnicy! Potem, jakby się coś w polskiej reprezentacji odblokowało, zaczęliśmy punktować i ostatecznie set zakończył się wynikiem 19:25. W tym secie brakowało naszej drużynie przede wszystkim skuteczności – jak komentowali zdenerwowani widzowie. Piłki odbierali dobrze i nie potrafili skutecznie wykończyć akcji.

Bo boju Polacy

Set trzeci i czwarty były niezwykle zacięte. Raz punkty zdobyła reprezentacja Polski raz Chin. Trzeci set, zakończył się wynikiem 25:21 dla reprezentacji Polski, która objęła prowadzenie w meczu 2:1. Natomiast czwarty set, zakończył się wynikiem 25:23 i całe spotkanie 3:1. Zawodnikiem meczu został wybrany Mariusz Wlazły.

„Polska biało czerwoni”

Kibice z Czech / Fot. Magdalena FoltysPubliczność, która jak zawsze licznie przybyła do katowickiego Spodka, dopingowała polską reprezentację, ale także zagrania Chińczyków nagradzała brawami. Nad całością oprawy artystycznej czuwał duet Kulaga i Magiera. Trochę w cieniu tych dwóch osób, pracował akustyk, Stefan Kieszniewski. Coraz to nowe zabawy, wymyślane przez prowadzący imprezę duet, bardzo spodobały się publiczności, a były to m.in. odwrotna fala
i robienie sobie nawzajem zdjęć. Wszyscy w tym samym momencie, musieli wyciągnąć aparaty i zrobić
zdjęcie. Jednoczesne pstryknięcie wielu fleszy dało niesamowity efekt. Kibice, wraz z DJ-ami, śpiewali piosenki zagrzewające do walki polską reprezentację, m.in. „Polska, biało- czerwoni”, a gdy coś im nie wyszło i punkt zdobyli przeciwnicy, śpiewali: "Nic się nie stało". Hymnem katowickich spotkań siatkarskich, jest piosenka o małym rycerzu. Kibice, oprócz trąbek, szalików i czapek, przynieśli ze sobą transparenty z nazwami miejscowości, z których przyjechali. Pojawiły się flagi m.in. z Białegostoku, Torunia, Mysłowic, Oświęcimia, Radomia, Dębicy i wielu innych miast. Od lat w Spodku, pojawiają się kibice z Czech, którzy kibicują polskiej drużynie

Szczęśliwej drogi już czas

Na zakończenie imprezy, spiker powiedział jedno zdanie, które zdziwiło i zszokowało nawet samych zawodników, a tym bardziej kibiców: "Dzisiaj po raz ostatni w polskiej reprezentacji zagrał Paweł Wick - a po chwili dodał - ale w stanie kawalerskim, ponieważ Paweł za tydzień bierze ślub". Wtedy publiczność odetchnęła z ulgą. Siatkarze zrobili specjalny tunel, przez który przeszedł Paweł Woicki.

Następna szansa na zobaczenie polskiej reprezentacji jest jeszcze w Łodzi, Poznaniu i Bydgoszczy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.