Pozycja materiału w rankingach:
Jako matka jednego z przedszkolaków - pięcioletniej Ani, po raz kolejny na własnej skórze doświadczyłam, jak w dzisiejszym świecie wygląda polityka prorodzinna.
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
mama Misia 20.09.2011 11:17
Cały system to wierutna bzdura. Teraz Panie w przedszkolu muszą dodatkowo zliczać godziny, kosztem czasu który powinny poswięcić dzieciom.
Poprzedni system opłat uważam że był lepszy - bo przecież wcale przedszkola nie były bezpłatne. Były opłaty stałe, za wyżywienie i za zajęcia dodatkowe.
Teraz tylko wszystko nam utrudnili i w zakamuflowany sposób podwyższyli opłaty.
Ja mam babcię ale wielu rodziców nie i są zmuszeni trzymać dzieci do 16.00 i później. Taki system to żadne ułatwienie i pomoc dla rodziców. Szkoda, bo to kolejna "zachęta" by mieć dzieci.
Obecny sytem jest restrykcyjny i rygorystyczny i poprostu nieuczciwy. Przykład - zadalekarujesz czas do 15.00, spóźnisz się 2 razy (korki na mieście, szef kazał, zepsuty samochód) i już przedszkole aneksuje umowę wydłużającą. I nawet jakbyś nie wiem jak się starał później, to już ci nie zaneksuje na pierwotną godzinę ;)). Dodatkowo deklarując krótszy pobyt dziecka automatycznie uniemozliwiamy dziecku dodatkowy rozwój na dodatkowych zajęciach, z których w zeszłym roku dziecko mogło korzystać ;))). A teraz już nie. Teraz żeby skorzystało, to trzeba wydłużyć pobyt (przymus na rodzicach) i więcej płacić, oprócz opłaty za zajęcia dodatkowe. To zwyczajnie robienie z rodziców krów dojnych.
Uważam że poprzedni system oplat był lepszy. A jeśli już to wprowadzić jednolitą stawkę minutową, bez godzin bezpłatnych, i zamontować czytniki z kartami. Wtedy będzie opłata za rzeczywisty, indywidualny pobyt każdego dziecka w miesiącu.
mama Mania 06.09.2011 20:56
Pani Ewo ! W moim przedszkolu też nie ma zajęć np.j. angielskiego dla dzieci które są tylko 5 godzin w przedszkolu.Aby zapewnić dziecim naukę j.ang. dyrektorka musi pokryć sprawy finansowe z puli dodatkowych pieniędzy od dzieci przebywających dłużej niz 5 godzin darmowych, bo te właśnie dodatkowe opłacane godziny są m.inn. na pokrycie opłat języka obcego.Teraz każde przedszkole musi samo wygospodarować fundusze na zajęcia dodatkowe.Im więcej dzieci w przedszkolu powyżej 5 godzin tym więcej można dzieciom zaoferować zajęć dodatkowych.O bezpłatnych zajęciach finansowanych z Unii nie mamy co myśleć.Nic takiego do nas nie dotarło.Państwo zrzuciło wszystko na barki samorządów,a te nie mają w kasie mista forsy - ot i cała prawda.Może w większych miastach jest lepiej.Pozdrawiam !
Ewa F. 06.09.2011 13:47
Wczoraj podpisując umowę (5 godzin, córka 5lat) zapytałam co z zajęciami płatnymi tj.np językiem angielskim. Te lekcje odbywają się po godzinie 13.00. Na to otrzymałam odpowiedź, że te zajęcia są tylko dla dzieci, które są zapisane do przedszkola do godziny 16.00. Pani dyrektor stwierdziła, że nikt nie będzie zawracał sobie głowy chodzeniem do szatni i sprawdzaniem czy jakieś dziecko zostało przyprowadzone po południu na lekcje płatne. Na pytanie czy istnieje możliwość poszukania i ewentualnie zorganizowania bezpłatnych zajęć z języka angielskiego, finansowanych z UE otrzymałam odpowiedź, że nik nie będzie zakładał dodatkowych segregatorów z kolejnymi dokumentami...Oczywiście w tym momencie nie mam co marzyć o miejscu w szkolnym oddziale "zerówkowym" gdzie po obowiązkowych zajeciach dziecko bezproblemu mogłoby uczestniczyć w różnych zajęciach dodatkowych.
nauczycielka przedszkola 05.09.2011 23:20
Prawdę pisze mama Mania.Marta została źle poinformowana przez koleżanke z przedszkola,albo koleżanka nie uczyła się na studiach skoro nie zna podstawowych norm zgodnych z predyspozycjami dziecka przedszkolnego.Które to dziecko wysiedzi 60 minut na zajęciach ? NAWET LEKCJE W SZKOLE TRWAJĄ 45 MINUT !!!!!
Też pracuję w przedszkolu i wiem co piszę.Sprawa śniadań o godz, 10-ej ????? chyba w prywatym przedszkolu.Bo w państwowym do godz. 9 dzieci spożywają śniadanie.
Zawsze tak było i jest, że po śniadaniu są zajęcia programowe.Marta coś gdzieś słyszała ,ale nie do końca i zabiera głos w dyskusji.
JEDNA PANI DRUGIEJ PANIA ,,,i wychodzi to co wyszło.
mama Mania 05.09.2011 13:28
PANI MARTO ! Dziecko 3 letnie ma zajęcia ok. 10 minut, 4 letnie do 15 minut ,5 letnie do 20 minut a 6-latek najwyżej do 30 minut.Prosze więc nie pisac głupot.Zajęcia programowe zaczynaja się bezpośrednio po zabiegach higienicznych .A te zazwyczaj są zakończone ok. godziny 9-ej po sniadaniu.Zabawy są później po zajęciach programowych, do tego wyjście na świeże powietrze,które zajmuje najważniejszą część czasu wolnego..Oczywiście są rodzice którzy przyprowadzają dziecko do przedszkola jako tzw. przechowalni o godz. 11:30 !!!!!! takie tez są .Wiem to ,bo pracuję w przedszkolu jako nauczycielka.Odpisałam na artykuł w którym sa osoby oburzone iz nie wlicza sie im darmowych godzin od momentu przyprowadzenia.Podałam tylko przykład przyjścia dziecka na godz, 13-ą.
Dla nikogo indywidualnie nie będa przeprowadzane zajęcia programowe tylko dlatego że nie potrafi sie podporzadkować ustalonym regułom czasowym.Piszesz że od 8-15 sa realizowane godziny w ...itd. Jakbym nie liczyła to nie wychodzi 5 godzin w tym czasie co podałaś.Jakie są realia życia przedszkolnego ja wiem doskonale pracując ponad 30 lat w tym zawodzie.Zanim coś kobieto napiszesz dowiedz sie więcej na ten temat.
Marta 04.09.2011 21:55
Droga Mamo Manio, nie ma takiej możliwości, żeby dziecko w państwowym przedszkolu było przyprowadzane na godz. 13-tą bo takie dziecko nie zostanie przyjęte - zapisując podaje się w jaki godzinach ma korzystać i początek pobytu w przedszkolu dotyczy godz. 7.00-10.00 więc późniejsze godziny nie wchodzą w grę. W innym niż moje krakowskim przedszkolu godziny bezpłatne realizowane są w czasie 8.00-15.00 czyli każdy skorzysta z bezpłatnych 5 godzin i jest to rozwiązanie korzystne dla wszystkich - czyli da się... jak się chce :) Co do zajęć programowych - to u nas zaczynają się najczęściej około godz. 10.00 ponieważ w godz. 8.00-9.00 dzieci bawią się, potem jest śniadanie o 9.00-9.30, następnie przygotowanie do zajęć i zajęcia od około godz. 10.00. Takie są realia programu przedszkolnego a tłumaczenie że dzieci w godz. 8.00-10.00 mają realizowany program przedszkolny to zwykły wykręt - dzieci w wieku 3 lat mają ścisłe zajęcia przez ok. 20min (bo więcej nie potrafią się skupić), 4 latki przez ok. 40min a 5latki 60min :) takich informacji udzieliła mi koleżanka wychowawczyni z innego przedszkola :) Więc w ciągu 5 bezpłatnych godzin z pewnością da się zrealizować zajęcia dydaktyczne.
mama Mania 04.09.2011 19:37
Droga mamo ! Nie jest to tak łatwo z realizacja zajęć programowych jak Ci sie wydaje.Piszesz że obojętnie o której dziecko sie przyprowadzi powinno mieć 5 godzin darmowych.A kiedy zajęcia programowe?Wyobraź sobie że część dzieci przyjdzie o godzinie 8-ej potem o godzinie 10 -ej a jak mama rozpocznie druga zmiane to przyprowadzi na godz. 13-ą .
Dzieci które będa od godz. 8-ej do 13 zostaną zabrane do domu np.przez babcię.Muszą więc korzystać z zajęć programowych w swoich 5 godzinach pobytu .a co z dzieckiem przychodzącym dopiero o 13ej ?
Dla jednego dziecka nikt nie będzie prowadził ponownie tych samych zajęć,bo co będzie wówczas z pozostałymi dziećmi ?One zwyczajnie na świecie będą się nudzić ogladając to samo.
Z opłatą to jest u was nieporozumnienie aż 3,5 za godz, to szok .U nas jest 2 zł.