Facebook Google+ Twitter

Podział punktów po bezbramkowym spotkaniu we Wrocławiu

Polonia Bytom zremisowała we Wrocławiu z miejscowym Śląskiem. Żaden z zespołów nie znalazł sposobu na pokonanie bramkarza drużyny przeciwnej.

Mniej więcej 10 minut po pierwszym gwizdku fani obu zespołów opuścili swoje sektory. / Fot. Bartosz SenderekZespoły z Wrocławia i Bytomia na tym etapie rozgrywek walczą o całkiem inne cele i chyba ambicji żadnego z nich nie zaspokoił zdobyty w sobotę jeden punkt. Polonia Bytom wprawdzie oddaliła się od strefy spadkowej na trzy punkty, jednak wciąż czuje na plecach oddech gdyńskiej Arki, która jutro trzech punktów szukać będzie w Bełchatowie.

Wrocławianie zaś są o krok od awansu do europejskich pucharów. Wygrana w meczu z Polonią dałaby podopiecznym trenera Lenczyka trzecią lokatę. Śląsk już nie po raz pierwszy przegrał z teoretycznie słabszym przeciwnikiem. - Pozwoliłem sobie policzyć ile punktów straciliśmy z zespołami z ostatniej czwórki, a nawet piątki. Jest to kilkanaście punktów. Mogę powiedzieć wprost, w grudniu trzeba było dokonać takich wzmocnień, żeby uciec tym drużynom, które będą walczyć o utrzymanie, ale też wzmocnić tych zawodników, którzy mają ambicje żeby grać o cele wyższe niż utrzymanie czy środek tabeli - komentował po meczu Orest Lenczyk, który jak powszechnie we Wrocławiu wiadomo wpływu na zimowe transfery nie miał.

Wracając jednak do sobotniego meczu można zaryzykować stwierdzenie, że więcej niż na boisku działo się na trybunach. Kibice na początku meczu uczcili minutą ciszy tragiczną śmierć swojego kolegi, później przypomnieli o poległych 8 maja 1945 w walkach z Armią Czerwoną. Mniej więcej 10 minut po pierwszym gwizdku fani obu zespołów opuścili swoje sektory, by zamanifestować sprzeciw w związku z zamknięciem stadionów Legii i Lecha.

A na boisku rozpoczęło się od mocnego uderzenia. W ciągu pierwszych pięciu minut dwie okazje bramkowe miał Sebastian Mila, który raz uderzył za wysoko, a raz prosto w ręce Marcina Juszczyna, bramkarza Polonii. Bytomianie także nie próżnowali, nękając raz po raz obrońców i bramkarza Śląska. Akcjom obu zespołów w pierwszej połowie brakowało jednak wykończenia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Szkoda. Wygrywamy z Legią, Wisłą, świetnie gramy z Lechem, Lechią a przegrywamy z Koroną, remisujemy z Widzewem i Polonią. No ale myślę, że we wtorek z Zagłębiem będzie dobrze, bo Lubinianie prezentują dobrą formę, więc wedle tego jak gra Śląsk, powinno być lepiej niż dziś.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.