Facebook Google+ Twitter

Podziękujcie pani minister

Technikum i liceum profilowane to kompletny anachronizm. Na przedmiotach technicznych wbija się do głowy zbędną teorię, a zajęcia praktyczne to kompletna paranoja. Uczniowie sortują śrubki lub myją brudne pojemniki.

Kiedy w 2001 roku minister Łybacka podjęła decyzje o pozostawieniu liceów profilowanych i techników, popukałem się wymownie w czoło, podobnie jak kilku moich kolegów z pokojów nauczycielskiego. W moim przypadku było to poparte doświadczeniem, gdyż jako absolwent takiej szkoły, wiedziałem doskonale, jakie są różnice między kształceniem w ogólniaku i technikum.

Szkoły nie mają nowoczesnych maszyn, a w zakładach pracy nikt do nich uczniów nie dopuści. Są oni tam najczęściej używani do sortowania śrubek (techniczne) lub mycia pojemników (spożywcze). Wszystko to odbywa się kosztem godzin języka polskiego, historii czy matematyki.

Skutki? Widać je w wynikach matur. Powstaje pytanie dlaczego nie widać było tego wcześniej? Bo stara matura umożliwiała naciąganie wyników. Nauczyciele dostosowywali poziom wymagań do umiejętności swoich uczniów. Wszyscy z kolejnymi ministrami na czele musieli wiedzieć o tym procederze, choć wprowadzano różne śmieszne procedury w rodzaju kodowania matur pisemnych w szkole. System działał sprawnie, dopóki nie pojawiła się nowa matura, która nie jest oceniana przez nauczycieli z tej samej szkoły. Można za różne rzeczy przeklinać rządy AWS, ale decyzja o likwidacji średnich szkół zawodowych była wyjątkowo trafna. Pani Łybacka cofnęła tę decyzję, “no bo to zła reforma była”. Nie bez wpływu były naciski silnej grupy nauczycieli przedmiotów zawodowych, którzy straciliby nagle pracę.

Drogi maturzysto! Jeśli więc właśnie przeklinasz wyniki swojej matury i jesteś absolwentem technikum, podziękuj byłej pani minister. Myślę, że właściwą formą byłoby kilo zgniłych pomidorów wysłanych drogą powietrzną.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Mam wrażenie, że niektórzy nie rozumieja problemu. Speców od wkręcania rurek, czy układania cegiel nie trzeba szkolić w szkołach średnich. Tę funkcję swietnie spełniaja zawodówki. Elektryk po zawodówce jesy - IMHO - lepiej przygotowany do pracy niz po technikum. Miał więcej praktyki pod okiem majstra. A propos lektur. Nie widze problemu: mnie starczało czasu i znam takich, którym starcza. Może po prostu mniej telewizji i internetu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie likwidacja techników i szkół zawodowych to totalna bzdura. Sprzede wszystkim - trzeba skądś wytrzasnąć fachowców od brudnej roboty. No i oczywiscie - czy to takie zle zaraz po gimnazjum uzyskac zawod? Tym bardziej, ze NIEKTORZY nie chca miec matury? Przecież nie można wysyłać człowieka na bruk tylko dlatego, ze _jakiemus_ministrowi_przywidzialo_sie_ze_szkoly_zawodowe_sa_totalna_bzdura!
A problem teoretycznej wiedzy dotyczy wszystkich szkol. I jest jeszcze cos. Uwazam, ze od technikow za duzo sie wymaga. Tzn. szkola stara sie jednoczesnie sluzyc za szkole zawodowa, jak i liceum. Uwazam, ze matura wszystkich powinna obowiazywac ta sama, ale, na litosc boska, zrobmy cos, by przyszli technicy nie byli az tak przeciazeni robota, jak sa obecnie! :/ Moja kumpela stwierdzila, ze nie ma czasu na czytalnie lektur, bo sa jeszcze inne przedmioty.Zrobmy cos z tym!

Komentarz został ukrytyrozwiń
myslaczek
  • myslaczek
  • 14.07.2006 23:51

Nie pozwoliłabym robić instalacji elektrycznej absolwentowi liceum po rocznym kursie zawodu.
Zdecydowanie wolę techika bez matury.

Politologów mamy dosyc. trzeba FACHOWCóW. A oni niekoniecznie muszą na studia. Jak bardzo ich trzeba, widac po zarobkach.
Kafelkarz zarabia kilkakrotnie więcej od pana, panie Michale.

Poza tym reforma zakładała 80% młodzieży z maturą. I tyle jest ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No ale przecież to nie znaczy, że technika od razu trzeba likwidować - potrzebne im na pewno lepsze wyposażenie, które jest niestety drogie, i bardziej praktyczne podejście do nauczania. A ten sam problem dotyczy też przecież szkół licealnych - zbyt dużo wiedzy encyklopedycznej, zbyt mało myślenia. Bo fakt, że ktoś zda maturę, nie musi wcale znaczyć, że potrafi on myśleć kreatywnie czy poradzić sobie w sytuacji problemowej. Poza tym, nie czarujmy się, nie każdemu potrzebna matura czy studia. Nie warto więc likwidować techników, trzeba tam "tylko" stworzyć warunki odpowiednie dla ich uczniów. A i od ucznia wiele zależy - na pewno temu z liceum jest łatwiej, bo ma więcej godzin tego i tamtego, ale nie oszukujmy się, że od chęci nic nie zależy - w obecnym kształcie szkoły - wiele.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.