Facebook Google+ Twitter

Poeta przykuł się do kaloryfera w Urzędzie Miasta

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2006-08-24 10:52

Strajk głodowy w Urzędzie Miasta Zgierza rozpoczął wczoraj Krzysztof Deroń – miejscowy poeta i fotograf. W południe wtargnął do sekretariatu prezydenta Karola Maślińskiego i przykuł się kajdankami do kaloryfera.

fot. Ekspress Ilustrowany Zapowiedział, że spędzi tam dobę, by zaprotestować przeciwko złemu traktowaniu artystów w Zgierzu.

Prezydent przekonywał protestującego, że zawsze popierał środowiska twórcze, bo sam również jest artystą-amatorem. Na dowód dobrych chęci namalowany przez siebie obraz prezydent postawił obok strajkującego, by przyjemniej było mu... siedzieć przy kaloryferze. Maśliński chciał też poczęstować artystę swoimi kanapkami, które przyniósł do pracy. Ten jednak podziękował, jako że strajk jest głodowy.

Krzysztof Deroń jest szefem grupy artystycznej Art Deja Vu. Kilka miesięcy temu zorganizowała ona w Muzeum Miasta Zgierza wystawę fotografii, malarstwa i grafiki pt. "Italia w perspektywie". Na ten cel otrzymała dofinansowanie w kwocie 1200 złotych. Pieniądze te zostały przeznaczone między innymi na zakup ram do oprawy prac.

– Kiedy wróciłem po urlopie, prace leżały w kącie, a ramy oddano do Urzędu Miasta - mówi Krzysztof Deroń. – To tak, jakby podarować żebrakowi chleb, a potem zażądać jego zwrotu. Prezydent Maśliński dopuścił się zniszczenia dzieł oraz kradzieży ram.

– Podjąłem głodówkę, żeby uzmysłowić temu włodarzowi, że środowisko twórcze w naszym mieście przymiera głodem - twierdzi zgierski artysta. – Żądam odszkodowania w wysokości 25 tys. zł!

– Niczego nie zniszczyłem – mówi Karol Maśliński. – Wystawa zakończyła się w planowanym terminie i prezentowane na niej prace zostały zdjęte. Ramy wróciły do urzędu, bo moi pracownicy dopatrzyli się, że przekazana grupie Art Deja Vu dotacja została wykorzystana nieprawidłowo.

Krzysztof Deroń znany jest z niekonwencjonalnych akcji. Kilka miesięcy temu, na znak protestu przeciwko wejściu do rządu Romana Giertycha i Andrzeja Leppera postanowił zrzec się polskiego obywatelstwa.

Późnym wieczorem po długich negocjacjach z policją artysta dobrowolnie opuścił zgierski magistrat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.