Facebook Google+ Twitter

Poetycka powieść o wielkiej podróży

„Latająca góra” to ciepła opowieść o braterskiej (i nie tylko) miłości, która pozwoliła głównym bohaterom zdobyć nieznany szczyt Himalajów. Poza treścią książka zaskakuje poetycką formą.

Okładka / Fot. Marek IwaniszynDwóch Irlandczyków znużonych życiem na swojej wysepce na Atlantyku postanawia zdobyć jeden ze szczytów Himalajów – nieznaną nikomu i nie będącą na żadnej mapie – Latającą Górę. Zdobycie szczytu niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw albowiem według wierzeń okolicznych ludów góra może po prostu odlecieć. Wysokie drzewa u podnóża szczytu mają górę utrzymać na miejscu. Jednak nie zawsze to wystarczało. Przynajmniej według relacji okolicznych pasterzy.

Pomysłodawcą wyprawy jest starszy z braci – Liam, który jako miłośnik gór, kartografii, map i wielkich przygód ciągnie za sobą młodszego brata. To właśnie ten drugi jest narratorem powieści. Padraic (jego imię pada w książce zaledwie trzy razy) – bo tak ma na imię – to typowy człowiek morza. Pływając na statkach, więcej życia spędził na wodzie niż na stałym lądzie. Dlatego szczególnie dla niego wyprawa wydaje się wyjątkowo ciężka.
Jednak właśnie on – jako jedyny – przeżyje wyprawę. O tym, że drugi z bohaterów powieści zginie schodząc ze szczytu upragnionej góry dowiadujemy się już na samym. Mimo tego z zapartym tchem czyta się o kolejnych etapach podróży braci.

Podróży jest spełnieniem marzeń Liama. A wiedzie ona z cywilizacji komputerów w archaiczną krainę koczowniczych plemion i czczonych przez nie duchów i bogów. Mimo wielu wątpliwości młodszy z braci wyrusza w wyprawę, dzięki której poznaje miłość swojego życia - Nyeme, która wraz ze swoim klanem towarzyszyła śmiałkom w ich wyprawie.

Być może "Latająca góra" jest przede wszystkim powieścią o miłości w różnych jej przejawach, o trudnej miłości drugiego człowieka, ale także o miłości życia. Tęsknocie, aby się ono spełniło, zauroczeniu wielobarwnym kosmosem naszego świata we wszystkich jego fascynujących, czasem pięknych, czasem przerażających manifestacjach.

 / Fot. Marek IwaniszynPowieść zaskakuje również poetycką formą. Tekst podzielony jest na wersety i strofy i zawiera wolne rymy. – Tu i ówdzie pojawiło się mylne mniemanie, że każdy niejustowany, to znaczy składający się z linijek nierównej długości tekst jest wierszem. To nieporozumienie. Skład niejustowany - czy inaczej: chorągiewkowy - jest wolny, nie stanowi wyłącznej własności poetów – pisze we wstępie książki jej autor.

Christoph Ransmayr – urodzony w 1954 r. to jeden z najwybitniejszych współczesnych autorów austriackich. Studiował w Wiedniu i Irlandii filozofię oraz etnologię. W Polsce znany jest z powieści „Ostatni świat” i „Morbus Kitahara”. Za swoją twórczość Ransmayr otrzymał wiele nagród, wśród nich Wielką Nagrodę Literacką Bawarskiej Akademii Sztu Pięknych, nagrodę im. Franza Kafki, Europejską Nagrodę Literacką „Prix Aristeion” oraz nagrodę im. Bertolta Brechta.

„Latająca góra” - Christoph Ransmayr
Państwowy Instytut Wydawniczy
313 stron, miękka oprawa

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.