Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

78154 miejsce

Dział: Hyde Park

Ocena: 0pkt

Oceń:

Pofruuuunął!


Nawet najwięksi mają marzenia, których nie spełnili. Chcą jeszcze raz "zdobyć świata szczyt". To niewątpliwie jeden z najważniejszych dni w życiu naszego mistrza.

Wydaje się, że zdobył już wszystko. Czterokrotnie był najlepszym zawodnikiem Pucharu Świata, cztery razy sięgał także po mistrzostwo świata. Wygrał prestiżowy Turniej Czterech Skoczni. Marzenie pozostało jedno - zostać mistrzem olimpijskim. Nie będzie to łatwe, ale Adam Małysz wielokrotnie udowadniał, że można przekraczać granicę ludzkich możliwości.

Przygoda Małysza z igrzyskami olimpijskimi zaczęła się w 1998 roku w japońskiej Hakubie. Małysz miał wówczas 21 lat. Oczywiście konkurs nie był udany. Nasz mistrz dwukrotnie plasował się poza pierwszą pięćdziesiątką. Zawody w Hakubie pozwoliły mu jednak oswoić się z atmosferą igrzysk. Wiedział, że za cztery lata będzie mu już łatwiej. I było.

Po serii zwycięstw Adam leciał do Salt Lake City jako murowany faworyt. Oprócz niego liczył się tylko Sven Hanavald. Małysz nie mógł być więc do końca zadowolony z przebiegu zawodów. Nikt nie spodziewał się, że młody Szwajcar wyskoczy jak królik z kapelusza i zgarnie największe trofea. Ammann został dwukrotnym mistrzem olimpijskim, a Małyszowi zostało srebro i brąz. Pytano wówczas Małysza czy zamieniłby te dwa medale na jeden złoty. Adam powiedział, że nie bo jeden medal można zdobyć przypadkiem, dwa medale oznaczają, że jest się w formie. Dziś mistrz mówi co innego : "- (...) teraz, że bym zamienił. Kiedyś powtarzałem, że chcę oddać dwa równe skoki, a teraz otwarcie zapowiedziałem, że do Vancouver jadę walczyć o złoto."

W Pragelato Małysz nie był w formie. Cały sezon nie należał do udanych, więc nikt nie oczekiwał od niego fajerwerków. Siódme i czternaste miejsce to nie szczyt marzeń, ale na małej skoczni zabrakło naprawdę niewiele. Brystoel zaskoczył wtedy wszystkich. Był drugim Ammanem. Teraz Ammannem i Brystoelem może być Małysz.

Po obiecujących treningach Małysz rozgrzał serca kibiców, którzy wierzą w spełnienie największego marzenia naszego mistrza. Małysz pytany o to czy chcę odgryźć się Ammanowi
za Salt Lake City mówi : - "Medale są medalami, leżą w gablocie. Jednego koloru brakuje. Marzenie czeka na spełnienie. " My również czekamy na spełnienie tego marzenia. Czekamy na dwa dalekie skoki i wielkie zaskoczenie. Dziś to Amman jest wielkim faworytem - Adam ma zaskoczyć. Pozostaje nam czekać na krzyk Włodzimierza Szaranowicza : - "Pofruuunął !!! ".

Zobacz także:

Kamil Ceglarek OFFline profil autora

Autor: Kamil Ceglarek

Napisz do autora

Artykuły (15) Galerie (0) Średnia ocen (4.71)

Wiek: 18 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska

O mnie: Stawiam pierwsze kroczki na łamach tego serwisu. Dziękuje za każde wskazówki i słowo krytyki. Chcę pisać o ludziach i ich problemach.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

Kamil Ceglarek 13.02.2010 23:34

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 42

I zakończyło się tak pięknie, cudownie. Ten człowiek to fenomen.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kamil Kurowski 13.02.2010 18:21

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 37

Przed chwilą zakończono serię próbną. Amman znowu najlepszy. 4 metry odfrunął wszystkim. Chyba jest poza zasięgiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Majchrzak 13.02.2010 18:18

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 32

Chyba za szybko skreślasz Schlierenzauera i Morgensterna. Możemy być świadkami ciekawego konkursu, bo faworytów wydaje się być czterech:Amman, Schlierenzauer, Morgenstern i Małysz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kamil Ceglarek 13.02.2010 18:14

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 29

Wiarą można przenosić góry :). Rzadko faworyci wygrywają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kamil Kurowski 13.02.2010 17:59

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 35

Schlierenzauer się już wypalił jeśli chodzi o ten sezon. Morgensterna nie stać na 2 dobre skoki. Tym bardziej Jacobsena. Co z tego, że Norweg w jednym skoku przeskoczy skocznie jak w drugim skoczy na bulę? Groźny będzie najbardziej Amman. To jest nieobliczalny człowiek w mega formie aktualnie. Bardzo ciężko będzie z nim wygrać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Elżbieta Sadowska 13.02.2010 17:57

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 41

Czy naprawdę myślicie, że Małysz pokona: Gregora Schlierenzauera, Simona Ammanna, Thomasa Morgensterna, Andersa Jacobsena. Pogratulować wiary.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.