Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2942 miejsce

Poglądy biskupa Tadeusza Pieronka na temat pedofilii

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2013-09-27 11:31

"Dwóch grzeszników nie zmieni Kościoła. Tu się robi hecę na cały świat". Takie poglądy polskiego biskupa mogą szokować. Jednak to nie pierwsza kontrowersyjna wypowiedź Tadeusza Pieronka na temat pedofilii w Kościele.

 / Fot. Ralf Lotys/CC 3.0Biskup Pieronek w rozmowie z "Faktami" TVN powiedział wczoraj, że Kościół nie powinien wypłacać odszkodowań ofiarom księży-pedofilów. Zaproponował natomiast modlitwę. "(Kościół) może upomnieć, może się za nich pomodlić, może robić chociażby takie wysiłki jak te związane z kursami, żeby sprawniej te rzeczy załatwiać. Ale poza tym, nie wiem, co? Płacić? W Stanach Zjednoczonych, owszem, dlatego, że tam mają system taki. System finansowy jest taki, że obciąża diecezję. System, który sami wymyślili. Myśmy na takie błędne koło nie poszli" - mówi.

Stwierdził, że media "robią hecę" poprzez nagłaśnianie afery. "Przed paru dniami uciekł z sądu osądzony jakiś rzezimieszek. No i co? Jedna notatka w prasie i wystarczy. A tu się robi hecę na cały świat". Zdaniem Pieronka, tradycja Kościoła nie ulegnie zmianie z powodu dwóch księży-pedofilów, których nazywa "grzesznikami". "Jeden grzesznik więcej czy dwóch grzeszników więcej nie zmieni Kościoła".

Pedofilia jako "namiętność"

W lutym tego roku biskup rozmawiał z Moniką Olejnik o abdykacji Benedykta XVI. Z wypowiedzi Tadeusza Pieronka można wywnioskować, że pedofilia księży nie jest tematem ważnym dla Kościoła, ponieważ papież zajmował się ważniejszymi sprawami. "(Papież) zmagał się z o wiele większymi tematami niż pedofilia. Dbał o to, by ludzie żyli zgodnie z przykazaniami Bożymi. To jest o wiele ważniejsze zadanie, niż ukrócenie sprawy pedofilskiej, która była na świecie, jest i będzie".

Dalsza argumentacja wprawia w jeszcze większe zdziwienie. Biskup stwierdza bowiem, że pedofilia jest skutkiem wolnej woli i namiętności. "Żadna siła nie powstrzyma człowieka od tego, żeby korzystać z pewnych możliwości jakie daje człowiekowi wolna wola i do czego go pchają namiętności" - mówił Pieronek. "Przepraszam bardzo, świata nie zmienimy".

"Stanowiska nie zmieniam"

W związku z tą wypowiedzią biskupa Pieronka, wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka domagała się reakcji Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka. Michalak skierował pismo do biskupa, w którym poprosił o publiczne potępienie czynów pedofilskich. "Wskazałem, że jako urzędnik powołany konstytucyjnie do ochrony dzieci nie mogę się zgodzić, by jakiekolwiek działania lub wartości były publicznie uznawane za ważniejsze, a tym bardziej "o wiele ważniejsze" niż przeciwstawianie się jednej z najgorszych krzywd, jaką można wyrządzić dziecku, czyli nadużycia seksualnego" - mówił.

Biskup Pieronek list przeczytał, ale na niego nie odpisał. "Myślałem, że ten urząd jest poważniejszy" - mówił i dodał, że wypowiedzi Marka Michalaka to "wielkie kroki poza drogą". Nowickiej i rzecznikowi radził nauczyć się "czytania ze zrozumieniem". Stwierdził również, że podtrzymuje swoje stanowisko o pedofilii w Kościele.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.