Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

61860 miejsce

Pogodnie i do przodu? Co dalej z Fiorentiną?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2011-12-19 07:40

Słaby początek nowego trenera Fiorentiny, który zastąpił w listopadzie krytykowanego przez kibiców Sinisę Mihajlovicia, przywołał z powrotem czarne chmury nad stadion Artemio Franchi.

Delio Rossi trafił niewątpliwie w trudny dla drużyny okres. Fiorentina gra brzydko i nieskutecznie, co ciągnie się już od pamiętnego, przegranego dwumeczu z Bayernem Monachium (1:2;3:2) w Lidze Mistrzów w sezonie 2009/2010. Przegranego pechowo, różnicą bramek strzelonych na wyjeździe, o co powszechnie obwinia się sędziego z pierwszego spotkania, który uznając drugą bramkę dla bawarskiego klubu, strzeloną przez Miroslava Klose z ewidentnej pozycji spalonej, naraził się na słowa krytyki od samego Michela Platiniego. Od tamtego momentu toskański klub przeżywa trudny okres, którego owocem był brak kwalifikacji do europejskich pucharów przez dwa sezony z rzędu i niska pozycja w tabeli na półmetku obecnej rywalizacji.

Delio Rossi miał tchnąć nowe życie w drużynę i poprawić relacje na linii zespół - kibice, które zostały mocno nadwerężone w czasie ponad rocznej przygody poprzedniego szkoleniowca z Fiorentiną. Główne zarzuty wobec Mihajlovicia dotyczyły jego rozwiązań taktycznych przekładających się na mało efektywną i efektowną grę oraz niedawanie szans na grę utalentowanym zawodnikom z drużyny młodzieżowej, która uważana jest za najlepszą we Włoszech.

Odchodzący z klubu, legendarny już trener Fiorentiny, Cesare Prandelli powiedział na odchodne, że "zawodnicy są wypaleni", co implikuje fakt, że Rossi objął drużynę rozbitą, której problem tkwi raczej w mentalności niż braku umiejętności. Jedynymi, regularnie chwalonymi za postawę na boisku piłkarzami są Valon Behrami i Stevan Jovetic. Reszta w czasie spotkań staje się przeważnie niewidoczna. Nawet początkowo chwalony przez media polski bramkarz Artur Boruc, nie wydaje się być godnym następcą Sebastiena Freya, popełniając rzadkie, ale jednak, błędy. Francuskiemu magowi takowe w zasadzie nie przytrafiały się, a on sam w przeciwieństwie do Boruca, potrafił dokonywać w bramce prawdziwych cudów, regularnie ratując florentczykom cenne punkty. Będący filarem pomocy w poprzednich latach Riccardo Montolivo często snuje się po boisku i konsekwentnie odmawia podpisania nowego kontraktu, przygotowując się do odejścia być może jeszcze w trakcie tego sezonu. Lis pola karnego Alberto Gilardino zatracił swój instynkt, podobnie jak formę jeden z lepszych swego czasu skrzydłowych ligi Juan Vargas. Alessio Cerci razi w oczy swoim boiskowym egoizmem a obronie przytrafiają się zbyt często katastrofalne błędy. Fiorentina potrafi podjąć walkę z silnym rywalem, by za chwilę bez walki oddać spotkanie z potencjalnym słabeuszem. Delio Rossi miał to zmienić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

no pięknie pięknie ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.