Facebook Google+ Twitter

Pogoń Prudnik przegrała z Jelenią Górą

Mimo podjętej walki, prudniczanie nie poradzili sobie z drużyną Sudetów Jelenia Góra, przegrywając 73:89. Tą porażkę oglądał prawie komplet publiczności.

Piotr Tarasewicz- najlepszy zawodnik Pogoni. / Fot. Mateusz BireckiPogoń rozpoczęła spotkanie bardzo dobrze. Do 4. minuty meczu utrzymywał się remisowy wynik, a walka toczyła się kosz za kosz. Jednak w tym momencie do akcji wkroczyli sędziowie, którzy jak w żadnym innym meczu egzekwowali faule zawodników z Prudnika bardzo skrupulatnie. W efekcie jeleniogórzanie szybko odskoczyli na kilka punktów, wygrywając pierwszą odsłonę meczu 22:14.

W drugiej kwarcie drużyna gospodarzy została wręcz rozbita przez ekipę spod Śnieżki. Jeleniogórzanie nie zagrali wprawdzie jakoś olśniewająco, ale na tyle skutecznie bronili - choć w kilku akcjach sprzyjało im szczęście - że powiększyli przewagę do 18 punktów.

Trzecia kwarta to wielka gonitwa prudniczan, która jednak skończyła się bardzo pechowo. Wspaniałym wsadem Piotr Tarasewicz dał impuls kibicom, którzy ożywili się i można rzec, w końcu rozpoczęli na dobre kibicować. Niestety dobrą atmosferę na trybunach znów popsuł duet sędziów. Ostatecznie Pogoń tą kwartę minimalnie wygrała 19:18.

Kamil Czapla nie był zadowolony z swojej postawy w tym spotkaniu. / Fot. Mateusz Birecki W ostatniej części prudniczanie w dalszym ciągu starali się dogonić Sudety. Na trzy minuty przed zakończeniem spotkania Pogoń przegrywała już tylko ośmioma punktami, lecz nie zdołała obronić tego wyniku, przegrywając ostatecznie szesnastoma punktami 73:89. Na pożegnanie w ostatniej sekundzie wsadem popisał się Wojciech Rogacewicz.

To było dziwne spotkanie. Na trybunach zabrakło nieoficjalnego klubu kibica, który w ten sposób okazał swoje niezadowolenie z powodu tego, że zarząd klubu nie zabrał w zeszłym tygodniu jego przedstawicieli na mecz do Jeleniej Góry. Wielu zapewne powie: "Znów mówicie, że przegraliście przez sędziów". Może i prudniczanie nie przegrali przez sędziów, ale ich niektóre kontrowersyjne decyzje sprawiły, że różnica punktowa pomiędzy tymi zespołami była tak wysoka. Prudniczanie nie wystąpili także w pełnym składzie. Zabrakło Tomasza Łakisa, Macieja Lepczyńskiego i Wojciecha Tracza.

A o swoim występie w tym meczu, kibicach i przyszłości powiedział specjalnie dla Wiadomości24.pl Kamil Czapla:
- Ten mecz był w moim wykonaniu żenujący. Nie zagrałem tak jak chciałem, ale już od tygodnia odczuwam ten sezon. Nie jestem już w takiej formie w jakiej byłem jeszcze w meczu z Zabrzem, czy choćby tydzień temu w Jeleniej Górze. (...) Dziękuję kibicom, nawet tym, którzy wyzywali nas - zawodników, trenera, zarząd - na forach internetowych. Uważam, że jest to nienormalna sytuacja, że kibice pod pseudonimami obrażają nas, a potem siedzą tutaj między nami i udają, że kibicują. Uważam, że nie można ich nazwać prawdziwymi kibicami, choć i tak ich szanuję. (...) Jeżeli chodzi o moją przyszłość w Prudniku to jeszcze nie wiem. Na razie zakończyliśmy sezon, musimy trochę odpocząć. Myślę, że gdzieś za miesiąc spotkamy się z chłopakami i zdecydujemy czy zostaniemy w Prudniku.

Pogoń Prudnik - Sudety Jelenia Góra 73:89(14:22, 11:21, 19:18, 29:28)
Punkty zdobywali: Tarasewicz 24, Łakis M. 17, Kłuś 12, Jankowski 12, Trytek 2, Czapla 2, Franek 2, Rogacewicz 2

Trener Pogoni Prudnik, Tomasz Włodowski o sezonie i kibicach:


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.