Facebook Google+ Twitter

Pogrzeb Krzysztofa Putry. Żegnaj, nasz marszałku

Wczoraj pożegnano Krzysztofa Putrę. W uroczystościach tych uczestniczyło wielu białostoczan.

Trumna z ciałem marszałka na cmentarzu św. Rocha. / Fot. Łukasz RoszkowskiOkoło godziny czternastej nastąpiło uroczyste wyprowadzenie z Pałacu Branickich, gdzie od poniedziałku trumna była wystawiona na widok publiczny. Trumna została przeniesiona do Katedry Wniebowzięcia Najświętrzej Maryi Panny. Na Rynku Kościuszki zgromadziły się tysiące mieszkańców Białegostoku, którzy śledzili nabożeństwo transmitowane na telebimie.

W świątyni oprócz rodziny wśród wiernych pojawili się: Andżelika Borys, szefowa Związku Polaków na Białorusi, minister rolnictwa oraz politycy Prawa i Sprawiedliwości, m.in. Jacek Kurski oraz Jarosław Kaczyński, obecny prezes Prawa i Sprawiedliwości, który w przeszłości
wspólnie ze zmarłym tworzył Porozumienie Centrum. Na uroczystość przybył także pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski.

Podczas homilii biskup łomżyński Stanisław Stefanek powiedział, że osoby, które poniosły śmierć pod Smoleńskiem są męczennikami, które chciały w ten sposób dopełnić historię. Wspominał także, że dla marszałka najważniejsze były dzieci oraz rodzina. Wśród zgromadzonych białostoczan dominowała opinia, że pomimo tego iż zmarłego nie znali osobiście to bardzo go cenili i wspierali w trudnych sytuacjach. Wiele osób mówiło o nim po prostu nasz marszałek. Na zakończenie uroczystości głos zabrał Bronisław Komorowski oraz Jarosław Kaczyński. - Krzysztof chciałby Polski godnej, która liczy się w Europie i na świecie. Polski, która nie musi zapominać o swoich bohaterach, a także o swoich ofiarach - powiedział prezes PiS. Po trwającej ponad dwie godziny uroczystości ciało marszałka zostało wyniesione z katedry przez wojsko. Po uformowaniu się konduktu żałobnego samochód z trumną polityka ruszył w stronę cmentarza św. Rocha, gdzie zmarły udał się na wieczny spoczynek.

 / Fot. Łukasz RoszkowskiPo drodze na kondukt z marszałkiem czekało wiele osób. Na karawan wiozący trumnę co chwilę rzucano kwiaty. Wraz z upływem czasu liczba osób chcących odprowadzić marszałka na wieczny spoczynek rosła. Oprócz wojska, pocztów sztandarowych orkiestry reprezentacyjnej dołączali się zwykli białostoczanie. Kondukt przeszedł ulicami Rynek Kościuszki, Lipową, Dąbrowskiego, Aleją Solidarności oraz Konstytucji 3 Maja. Przed cmentarzem czekało wielu znajomych tragicznie zmarłego pod Smoleńskiem. - Znałam Krzysztofa, widywałam go w kościele. Jego synowie służyli do mszy. Żal mi jego rodziny - powiedziała łamiącym się głosem pani Jadwiga.

Na cmentarzu św. Rocha odbyła się ceremonia pochówku. Przedstawiciel Sejmu został pochowany w rodzinnym grobowcu obok pomnika upamiętniającego ofiary zbrodni katyńskiej i proboszcza parafii Tadeusza Krawczenko. Po odmówieniu modlitw przez zebranych głos zabrał najstarszy syn Krzysztofa Putry, który podziękował wszystkim za przybycie oraz ojcu za trud włożony w wychowanie. Następnie odegrano hymn państwowy oraz przekazano żonie flagę, którą była okryta trumna. Po chwili oddano salwy honorowe oraz odegrano utwór "Śpij kolego". Po zakończeniu oficjalnej części uroczystości ustawiła się długa kolejka osób chcących przekazać wyrazy współczucia rodzinie Krzysztofa Putry.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.