Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

65039 miejsce

Pogrzeb Pary Prezydenckiej

Ręce i słowa precz od tragicznych chwil. Schowajcie politykę na swoje salony.

13:39: TVN transmituje uroczystości z rynku krakowskiego. Tysiące osób, wszyscy śpiewają pieśni patriotyczne. Reporter TVN dwoi się i troi, aby pokazać tłumy i ich powód przybycia, poglądy osób, które są na rynku. Odpowiedź na pytanie, dlaczego brzmi: obowiązek patriotyczny.

A jednak nie aprobata prezydentury, nie osoba Lecha Kaczyńskiego i miłość do prezydenta. Patriotyczny obowiązek. Niby nic, ale jakże pożądane słowa - obowiązek patriotyczny. Nie żadne otumaniające słowa o wielkości, ponadczasowości i wyjątkowości Lecha Kaczyńskiego. Bo nie był i nie będzie wyjątkowym, wielkim i ponadczasowym. Był niestety, tylko marionetką w ręku brata. Zresztą tak jak i cały dwór, Lech Kaczyński jest - przepraszam był - jedną wielką marionetką w realizacji niespełnionych ambicji człowieka realizującego scenariusz z filmu, w którym przyszło im grać przed wielu laty.

Potem dyskusja w studio i rozmowy z uczestnikami. Oczywiście przeważa ton wieczności. Ponadwymiarowość życia. Padają mocne słowa... bezsens egzystencji. Prowadzący zwraca uwagę, że może warto żyć pełnią życia. Ale riposta jest natychmiastowa: to ryzykowne, bardzo ryzykowane. Ludzki byt nie wyczerpuje się tym, co przeżywamy. I pada natychmiast carpe diem - "Chwytaj dzień, bo przecież nikt się nie dowie, jaką nam przyszłość zgotują bogowie..." wg uczestników spotkania w studiu TVN przegrało. Naprawdę? Nie wierzę.

Pada jeszcze wiele słów, przerwanych w pewnym momencie rozpoczynającymi się uroczystościami kościelnymi, które rozpoczynają się powitaniem przybyłych żałobników, gości z zagranicy i kraju. Wymieniani są przedstawiciele narodów łączących się z nami w żałobie. I nie można pominąć faux pas, jaki popełniono wobec innych delegacji wymieniając: Jego Eminencja Prezydent Niemiec, a pozostałych wymieniając jako "prezydent"...

O 14:01 pada słowo: nie ma tłumów na krakowskim Rynku. Nie ma, tak jak i wzdłuż trasy przejazdu z Balic do Krakowa ich nie było. Mimo wszystko, jako naród, cechuje nas realizm przy jednoczesnym poczuciu obowiązku wyrażenia jedności i żalu. Nikt jednak nie ma chyba wątpliwości, że tłumy z 11 kwietnia były odruchem społecznego wzruszenia, żalu i wyrażanej boleści dla wszystkich, którzy zginęli. Dla tych z lewa i prawa. Dla 96 osób, które oddały życie w swojej ostatniej pielgrzymce do Katynia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (27):

Sortuj komentarze:

Robercie, nie wiem czy rozumiesz moje intencje i poglądy. Powiem szczerze, jeśli chodzi o partyjniactwo, to cierpię na tzw. "tumiwisizm". Dla mnie nie jest istotna nazwa, program, założenia, struktura partii - dla mnie istotne jest jej działanie dla dobra narodu, społeczeństwa , rodziny i mnie. Uważam, że Prezydent powinien stać ponad partyjnymi podziałami, gdyż w przeciwnym wypadku bardziej będzie cenił sobie dobro swojej partii, niż dobro ogólne. Pracowałem wiele lat w służbach mundurowych, które ponoć z założenia mają być apolityczne, tylko jakim cudem o wyborze komendantów (w konkursach) decydują nie ich zdolności, zawodowe doświadczenie, tylko lokalni kacykowie partyjni i ... ksiądz... Mam dość republiki kolesi, wszelkich immunitetów, zbierania haków, poplecznictwa i równiejszych równych, cenię zaś sobie możliwość przedstawienia swojego zdania i piętnowania tego wszystkiego, co przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu mnie, społeczeństwu i państwu. Pragnę dodać, że nie jestem rasistą, homofobem, czy wrogiem kościoła, jestem za to przeciwny wszelkim formom ingerowania kościoła (każdego) w politykę państwa. Niech sobie pasą swoje owieczki, byle nie będą pastwisk zalewać polityczną gnojówką.
Pozdrawiam.
Co się tyczy równych i równiejszych, oto przykład - ttp://wyborcza.pl/1,75968,7799637,Smutna_zmiana_miejsca_pochowku_Janusza_Kurtyki .html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Iwono najczęściej tak właśnie jest. To co pisałem w komentarzach o Naszym Papieżu o którym za niedługo będą dzieciaki mówić że to kolejny o którym muszą coś wiedzieć żeby ocenę poprawić w dzienniczku. O wielu z tych co zginęli jak autor zauważył nawet w tej chwili prawie się nie wspomina bo na przykład bez przydziału partyjnego jak Płażyński. Nie tak dawno założyciel PO a teraz ....

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.04.2010 16:20

Przytoczę tutaj fragment utworu H. Poświatowskiej , bo myślę ,że to w pełni oddaje to o czym tu dyskutujemy ,,Czy wszystko pozostanie tak samo, kiedy mnie już nie będzie? Czy książki odwykną od dotyku moich rąk, czy suknie zapomną o zapachu mojego ciała? A ludzie? Przez chwilę będą mówić o mnie, będą dziwić się mojej śmierci - zapomną. Nie łudźmy się, przyjacielu, ludzie pogrzebią nas w pamięci równie szybko, jak pogrzebią w ziemi nasze ciała. Nasz ból, nasza miłość, wszystkie nasze pragnienia odejdą razem z nami i nie zostanie po nich nawet puste miejsce. Na ziemi nie ma pustych miejsc. ''

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Robercie, proszę wybaczyć, a jakie znaczenie ma kolor i barwa w tych dniach??????? Nie mylmy miejsc. Nie mylmy czasu. Cenię Pana, że Pan duchem był z ofiarami. Ale mam pretensję, że manifestuje Pan w swych wypowiedziach barwy i kolory. Chyba nie przystoi. Mamy to do siebie, że wszędzie wsadzamy politykę. Ok. Jak będzie ku temu temat. Ale jak piszę o pogrzebie, smierci to jaki jest to polityczny asumpt do takich dywagacji. Im jest już wszystko jedno. Oni już nie mają barw. Barwy ma tylko ich życiorys.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Słodki Jezu Henryk bądż ostr bo za to Cie szanuje , ale może odpuśćzmy sobie to flekowanie? Komu to ma służyć. Znowu liczby, ile osób było ile nie było? Dla mnie wystarczy ,że ludzie pamiętali. Ja ich nie chcę liczyć ale szanować. Jestem republikaninem ale modliłem sie za Każdą Ofiarę tej Tragedii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A jednak nie aprobata prezydentury, nie osoba Lecha Kaczyńskiego i miłość do prezydenta. Patriotyczny obowiązek. Niby nic, ale jakże pożądane słowa - obowiązek patriotyczny. Nie żadne otumaniające słowa o wielkości, ponadczasowości i wyjątkowości Lecha Kaczyńskiego. Bo nie był i nie będzie wyjątkowym, wielkim i ponadczasowym. Był niestety, tylko marionetką w ręku brata. Zresztą tak jak i cały dwór, Lech Kaczyński jest - przepraszam był - jedną wielką marionetką w realizacji niespełnionych ambicji człowieka realizującego scenariusz z filmu, w którym przyszło im grać przed wielu laty.

Tak dokładnie to oceniam. 5*

nie ma tłumów na krakowskim Rynku. Nie ma, tak jak i wzdłuż trasy przejazdu z Balic do Krakowa ich nie było. - to prawda tak jak napisałem gdzieś wcześniej w komentarzach na dobry mecz przychodzi tylu co na ten pogrzeb.
Na zakręcie do wawelu więcej było kamerzystów i fotoreporterów niż żałobników.
A rano przed Wawelem była garstka chcących oddać cześć.
O pozostałych mało w mediach. No chyba tylko Gosiewski pojeździł sobie po Polsce w trumnie to szerzej skomentowano

Masz rację spełniliśmy obywatelski obowiązek od i tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.04.2010 14:32

Teraz dopiero dokopałam się do tego artykułu i przyznaję ma to coś ,co daje do myślenia

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Pawle,
Pan Ireneusz jest początkującym DO
i pewnie nie był zorientowany
w którym dziale tekst ma zostać opublikowny.
Myślę, że napisze do Redakcji prośbę o zmianę działu.))
Artukuł bardzo dobry!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Henryku jak masz zamiar wstąpić do Ojca prowadzącego i Jego Zakonu i głosić ,,Słowo Boże,, - udzielam porad bezpłatnie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Janie, także to zauważyłam. Chochliki drukarskie widocznie grasują. :) Pozdrawiam. Panią Livię także.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.