Facebook Google+ Twitter

Pójdę siedzieć, a i tak zapalę!

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-08-02 19:07

Od 1 sierpnia w Dolnej Saksonii (Niemcy) obowiązuje zakaz palenia w lokalach gastronomicznych. Wiedziony ciekawością i chęcią połączenia przyjemnego z pożytecznym, wybrałem się na wędrówkę po lokalach Hameln.

Do najbardziej znanych pubów w Hameln należy "Amadeus", obwieszony kopiami partytur Mozarta, starymi instrumentami i gadżetami "z epoki". Po otwarciu drzwi w nozdrza uderza dobrze znany zapach dymu tytoniowego. Udaje mi się przecisnąć do baru, gdzie zamawiam piwo.

- Wolno tu palić? - pytam starszego pana.
- Nie będę nikogo pytał o pozwolenie - odpowiada.

Skoro tak, to ja też nie. Zapalam papierosa. Piwo smakuje jak zwykle, bez papierosa to połowa przyjemności.
Zwracam się do barmana: - Pozwala pan gościom palić?
- A co pan myśli? Ta knajpa to moja egzystencja. Zabronię palić i za miesiąc mogę zamknąć.
- Politycy powinni zająć się czymś innym, a nie paleniem - wtrąca starszy pan. - Mam 64 lata i od ponad czterdziestu palę. Mam nagle przestać, bo jakiś bałwan w Berlinie coś wymyślił? Nie dam się dyskryminować, nie jesteśmy w NRD.
- A co na to niepalący?
- Widzi pan tu jakichś? - barman wskazuje ręką na salę. - Prędzej mnie wsadzą za kratki, niż wprowadzę tu zakaz.

... / Fot. flickr.com, free licenseKary za palenie w miejscach niedozwolonych są, jak na niemieckie warunki, bardzo łagodne. Pierwsze wykroczenie to ustne upomnienie, następne to już mandat 5 euro. Tzw. policja tytoniowa - przedstawiciele miejskich służb porządkowych - pilnuje wprowadzenia w życie przepisu. Ogólnie uważa się, że ze względu na niską aprobatę społeczną zakazu, nie dojdzie do znacznego zwiększenia kar. W lepszej sytuacji są lokale posiadające dwa pomieszczenia dla gości, jedno z nich można zadeklarować jako salę dla palących. Jednak niewiele z typowych, małych knajpek ma taką możliwość.

Zmieniam lokal... "Tilly Stuben" to jedna z najstarszych piwiarni w Hameln i mój ulubiony pub. Właściciel, 52-letni Paul Tilly przejął ją od ojca i prowadzi wraz z żoną od ponad 20 lat.

- Cześć Paul, pusto u ciebie - podchodzę do baru, przy którym siedzi dwóch gości.
- Jeśli zabronię ci palić, też zaraz wyjdziesz - odpowiada z kwaśnym uśmiechem.

ostatni bastion palacza? / Fot. Katharina Zachos, flickr.com, free license Chętnie bym to zrobił, jednak ze względu na starą znajomość zaciskam zęby i zamawiam piwo. Wypijam je w błyskawicznym tempie, żegnam się i wychodzę na ulicę, by zapalić papierosa. Powoli tracę ochotę na dalszą wędrówkę, dlatego chwytam za telefon. Wybieram numer doskonałej azjatyckiej restauracji "Dynastie".

- Dobry wieczór! Chciałem zarezerwować stolik na dzisiejszy wieczór.
- Dla palących czy niepalących?
- Dla palących.
- Przepraszam, ale do jutra wszystkie stoliki dla palących są już zarezerwowane...

Palenie szkodzi... od wczoraj przede wszystkim nerwom palaczy...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (47):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 08.08.2007 12:09

:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

żądam zakazu wprowadzania zakazów. na początek - nie pali nikt w mojej najbliższej rodzinie, w tym ja. Ale Europa idzie w chorą stronę - zakaz palenia, zakaz używania termometrów rtęciowych (ktoś z Was kiedyś czuł się tym zagrożony?), zakaz goni zakaz. Nie o to chodzi w organizacji życia społecznego. Chodzi o rozsądny kompromis - rozdzielenie sal w pubie, albo o tym podobne rozwiązania.
a wściekłość wrogów palenia wynika z nieskuteczności - więcej zakazów = więcej palących. Niestety. Ja członków rodziny przekonywałem do rzucenia palenia. Działało. W przeciwieństwie do zakazów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.08.2007 13:45

Ach... rozumiem... nie wolno Twojego domu odwiedzac w smokingu ;))) Jak to dobrze znac jezyki :-)))

Ok, zaczynam przygotowywac sie psychicznie do tego waznego kroku... potem wizyta u psychoterapeuty... hipnoza i akupunktura... :-)

Sprobuje...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"A swoja droga bede musial rzucic te fajki, bo wszyscy na mnie krzycza :-)))"

Mają rację :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

"ciepli bracia" się oburzają, że ich dyskryminują to i palacze zaczną się burzyć - choć jestem przeciwko paleniu na przystankach i w środkach komunikacji to jednak zakaz palenia w pubach nie do końca mnie przekonuje - może, że nie wolno palić na sali czy coś... nie wiem :))) (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.08.2007 11:57

Ewa :-))) Zabieram sie za obliczanie :-)))

A swoja droga bede musial rzucic te fajki, bo wszyscy na mnie krzycza :-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Marku, plus za tekst, minus za fajki :)
A swoją drogą, mam wrażenie, że restauratorzy licząc ewentualne straty spowodowane odejściem odejściem części klientów zapominają, że zaoszczędzą na klimatyzacji. Obecnie (mam na myśli oczywiście większe lokale) mają obowiązek wymiany powietrza w lokalu, a to pochłania ogromne kwoty. Może więc wystarczy zrobić bilans zysków i strat, a dopiero potem wołać "Zabronię palić i za miesiąc mogę zamknąć". Zawsze twierdziłam, że matematyka to bardzo przydatna nauka:) :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiem że u mojego brata w Hannoverze coś takiego już organizują...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poważnie?? Nie wierzę... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nocny_Marku w tej chwili Puby na terenie Niemiec są przerabiane na tzw."kluby palaczy" czyż nie? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.