Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

174405 miejsce

Pojęcie wroga w kampaniach wyborczych

Dlaczego kampanie wyborcze są takie agresywne? Dlaczego nienawiść, wrogość tak często pojawiają się przed każdymi wyborami?

Główną rzeczą, która się rzuca w oczy przy oglądaniu tegorocznych spotów wyborczych, jest powszechnie panująca agresja wśród konkurentów politycznych. "Tak ostro jeszcze nie było" to często spotykane stwierdzeniem. Agresja, nienawiść, wrogość pojawiają się bardzo często w trakcie kampanii wyborczych. Są one niemalże stałym powtarzającym się elementem propagandy. Zjawiska te dotykają każdego człowieka i to częściej niż nam się zdaje. Nienawiść i agresja pobudzają do podjęcia działania. Pojęcia te są silnie związane z nieustającym pojawianiem się postaci wroga, którego trzeba zwalczać, tłamsić, nienawidzić lub chociaż okazywać mu brak sympatii. Ukazanie oponenta politycznego jako wroga ma na celu wywarcie na wyborcach uczucia zagrożenia. "Ten oto człowiek, to oto ugrupowanie jest kłamliwe, skorumpowane, nieuczciwe i doprowadzi kraj do upadku." Tego typu określenia bardzo często padają z różnych stron politycznych. Natomiast jedyną prostą czynnością, którą muszą podjąć wyborcy, ma być oddanie głosu na właściwe ugrupowanie polityczne.

Nienawiść i strach przed niebezpieczeństwem są bardzo silnym bodźcem pobudzającym do działania. Dlatego są bardzo często wykorzystywane w kampaniach wyborczych. Dodatkowo popularne jest kreowanie przy okazji atmosfery zrywu politycznego, rewolucji, walki z rzekomym odwiecznym wrogiem, niekoniecznie zobiektywizowanym (tak jak ma to swój przykład w popularnym ostatnio pojęciu "układ"). "Rewolucje" te w przypadku ostatnich kilkunastu lat w polskiej polityce nie kończą się zazwyczaj konkretnymi zmianami w sensie ustawodawczym. Zwycięstwa określane są raczej jako moralne (co najwyżej przy skrócie RP zmienia się cyfra), a zmiany w prawie idą dalej w stałym tempie, tyle że czasami w nieco innym kierunku.

Kreacja wroga i nienawiści cechuje propagandę związaną z rzeczywistymi wielkimi rewolucjami politycznymi i społecznymi. Niezależnie, czy określi się je jako pozytywne, czy negatywne. Tak było w przypadku Wielkiej Rewolucji Francuskiej, objęcia władzy w Republice Weimarskiej przez Hitlera, a nawet w przypadku upadku bloku socjalistycznego. W każdym tego typu zdarzeniu nasilenie nienawiści, mocy kreowania wroga (realnego bądź fikcyjnego) było różne, ale zawsze występowało.

Powyżej opisane pojęcia pojawiają się od wieków w propagandzie politycznej. Nie tylko w przypadku wyborów, ale i wszelkich zmian w państwie i jego działań, oraz przy legitymizacji działań organów państwowych. Wróg i zagrożenie mogą być realne, bądź fikcyjne - wykreowane, a nienawiść - podsycana bądź kreowana od zera. W przypadku kreacji wroga i związanego z nim zagrożenia możemy mówić o demagogii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

vide: rozmowa Piotr Najsztub z Wojciechem Eichelbergerem , Przekrój Nr 40

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.