Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

161682 miejsce

Pojedynek o dostojeństwo

Prezydent i premier nie ustają w publicznych sporach o dostojeństwo. Spotyka się to z krytyką społeczeństwa, a partnerom zagranicznym Polska jawi się jako kraj niestabilny politycznie.

Prezydent i premier / Fot. Centrum Informacyjne RząduWybitny polski prozaik Witold Gombrowicz pisząc "Ferdydurke" zapewne nie przypuszczał, że opisany przezeń pojedynek na miny między Syfonem i Miętusem, w nieco innej scenerii i o inne pryncypia, kilka pokoleń później powtórzy się.

Relacje między prezydentem a premierem jakie od miesięcy obserwujemy, przywodzą na myśl znane z literatury zawody, które dla jednego z uczestników miały tragiczny finał. W tym pojedynku bez wątpienia stawką jest prezydentura. Wydaje się, że ofiar śmiertelnych nie przyniesie; co najwyżej polegną marzenia i ambicje jednego z walczących, lub - co też możliwe - obydwu, jeśli pojawi się rywal "czarnym koniem" zwany.
Tymczasem, obaj panowie nie ustają w publicznych sporach o dostojeństwo, wykłócając się za pośrednictwem swoich kancelarii, a niekiedy to pośrednictwo pomijając.

Konflikty rodzą się wskutek niespójnej polityki zagranicznej obu ośrodków władzy, odmiennej koncepcji kreowania polityki wewnętrznej, jak również prokurowania kompromitujących sytuacji. Truizmem jest konstatacja, że prezydent i premier piastując najwyższe urzędy w państwie nie powinni narażać na szwank godności tychże i własnej, zasługując tym na szacunek obywateli. Nie służą temu choćby targi o ratyfikację Traktatu Lizbońskiego, gry wokół
wycofania wojsk z Iraku, czy incydenty z zaproszeniami, telefonami rozpisanymi na godziny i minuty powiadomienia w sprawach nagłych i bieżących.

Dziś mamy kolejną ostrą wymianę zdań między urzędnikami kancelarii prezydenta i premiera, a także obu dostojnikami, w sprawie wyjazdu do Brukseli na szczyt Rady Europy w dniach 15 - 16 października.
Każdy z panów, powołując się na opinie autorytetów w dziedzinie prawa konstytucyjnego, nie zamierza rezygnować wyjazdu, co czyni sytuację nader groteskową.

W miarę upływu czasu dzielącego pretendentów do najwyższego dostojeństwa, dynamizacja tego typu zdarzeń występuje z coraz większą mocą. Społeczeństwo zamiast deklarowanej miłości i dostatku, otrzymuje emocjonujące igrzyska, co w żaden sposób nie zaspakaja oczekiwań. Gwoli prawdy należy powiedzieć, że konstytucja rzeczywiście nie precyzuje szczegółowego
podziału kompetencji
urzędów, ponieważ w momencie jej uchwalania, nie przewidywano możliwości konfliktu interesów i osobowości sprawujących te funkcje osób. Jednak doświadczeni i rozważni politycy powinni zdawać sobie sprawę, że kontrowersyjnymi zachowaniami narażają się na ryzyko utraty akceptacji społecznej, mogącej przełożyć się na głosy elektoratu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Ciekawe, kiedy ten konflikt zostanie zakończony. I co ważniejsze, kto ostatecznie wygra. Co o tym myślicie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszyscy już chyba mają dość tego ciągłego, żałosnego spektaklu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) ręce opadają, gdy takie coś się dzieje i Kaczyński jest podobno politykiem w amerykańskim stylu? On wcale nie ma stylu!

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Słusznie Autorko prawisz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) za opisanie typowo polskich klimatów - tuporności i zacietrzewienia. Przez jakiś czas wstydu nam jeszcze nie braknie, na głosy wyborców na pewno ta sytuacja wpłynie. Ale w końcu czy brakuje nam rozhisteryzowanych ćwierćinteligentów? Tego ci u nas dostatek!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.