Facebook Google+ Twitter

Pokaz mody Justyny Więcław i Marty Misiuro. Wywiad z artystkami

Justyna Więcław i Marta Misiuro to dwie niezwykłe trójmiejskie artystki, które postanowiły zjednoczyć swoje siły na wspólnym pokazie mody.

Projekty Justyna Więcław / Fot. Marta Wojtal4 grudnia 2010 roku, o godz. 16 w Klubie Atelier w Sopocie, odbędzie się wyjątkowe wydarzenie - zupełnie niekomercyjny, artystyczny pokaz mody. Główną osią pokazu będzie przedstawienie efektów współpracy dwóch niezwykłych, trójmiejskich artystek - Justyny Więcław (JuniQ Dizajn) projektantki strojów i Marty Misiuro, twórczyni biżuterii.

Skąd w Was potrzeba twórczej ekspresji?
Justyna Więcław: To taka wewnętrzna silna potrzeba. Ci, którzy ja mają - wiedzą, że bierze się z głowy i z ducha. Nie zaspokajając jej, czułabym się niespełniona.
Marta Misiuro: Dla mnie to chyba najtrudniejsze pytanie i nie mam na nie jasnej odpowiedzi. Ta potrzeba była we mnie od zawsze, czasem uśpiona, a czasem nie pozwalająca spać po nocach... Już w dzieciństwie wiedziałam bardzo szybko, że chcę całymi dniami tylko rysować - nie przeszło mi do tej pory. Wydaje mi się, że ta potrzeba tworzenia, jeśli znajdzie ujście w jakiejś formie sztuki daje wielkie szczęście, ale bywa, że brak możliwości tworzenia potrafi dać równie wielką frustrację... więc po prostu nie mam wyboru... wolę być szczęśliwa...

Co Was skłoniło do uprawiania takiej, a nie innej formy twórczości?Justyna Więcław / Fot. Justyna Więcław
J.W: Co tu dużo mówić - pasja, pasja, pasja! I szarość na ulicy.
M.M: Na to składa się całe pasmo życiowych doświadczeń, mniej lub bardziej świadomych wyborów. To wszystko złożyło się na to jaką formę, jaką ma obecnie moja twórczość... Długo szukałam odpowiedniej materii, rzeźbiłam w drewnie, malowałam na szkle, malowałam po prostu, malowałam drewno i w końcu nauczyłam się wytapiać szkło...i wiedziałam, że to jest to! A to był dopiero początek. Najpierw była bryła szkła, rzeźba, potem własne ilustracje umieszczone pod szkłem... Co będzie dalej... tego jeszcze nie wiem. Wszystko zawsze jest wynikiem zbioru doświadczeń, do tego dochodzą przeżycia i emocje, gdzieś tam odbijające się w ilustracjach, prace żyją... ja je wykonuję, one wędrują do ludzi poprzez swoją użytkowość, są biżuterią, cieszą czyjeś oczy i moje serce...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ciekawy wywiad, w tworzeniu można odnaleźć wiele wspólnego z baśnią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.