Facebook Google+ Twitter

Pokazać sprawę Litwinienki

"Bunt. Sprawa Litwinienki": obiektywny dokument opowiedziany z subiektywnego punktu widzenia. To film nakręcony przez przyjaciela o przyjacielu.

Z informacji zebranych przez
reżysera Andrieja Niekrasowa i wypowiedzi bohaterów dokumentu, wyłania się obraz współczesnej Rosji - zaślepionej, niewolniczej
i obojętnej. Litwinienko staje się w tym filmie walczącą jednostką, sprzeniewierzającą się władzy. Dołącza tym samym do Anny Politkowskiej i innych buntowników, którzy za swój sprzeciw zapłacili najwyższą cenę.

Niekrasow długo szukał w Anglii byłego agenta FSB, który z obawy o życie własne i rodziny musiał uciekać z Rosji. Dzięki osobistym relacjom mógł jednak przedstawić kompletną historię Litwinienki.

Kariera agenta rozpoczęła się od jego wstąpienia do KGB w 1988 roku. Po upadku ZSRR trafił do centrali, przemienionego kontrwywiadu na FSB. Od 1997 roku służył na stanowisku starszego współpracownika operacyjnego i zastępcy naczelnika 7.wydziału w Zarządzie ds. rozpracowania organizacji przestępczych. Był dwukrotnie aresztowany. Za pierwszym razem, oskarżony o złe prowadzenie się. Po wysłuchaniu uniewinniającego wyroku, w budynku sądowniczym został zatrzymany przez FSB pod innym zarzutem. Sprawę jednak zamknięto bez rozpoczęcia postępowania procesowego. Litwinienko dostał jedynie do podpisu pisemne zobowiązanie do nie opuszczania kraju. Ale wobec niego rozpoczęto kolejne śledztwo. Wtedy to postanowił pójść na przekór prawu i uciec z Rosji. Jak opowiada w filmie, bał się o synka i żonę.

Litwinience udało się dotrzeć do Wielkiej Brytanii dzięki prezesowi Fundacji Swobód Obywatelskich i otrzymać azyl polityczny. Dotąd bezkonfliktowy agent, profesjonalny w swoim fachu, nagle staje się bezkompromisowym buntownikiem przeciwko zakłamaniu władzy Rosji. Wielka Brytania okazała się jednak ostatnią przystanią jego życia. To tam właśnie został otruty polonem 210. W filmie pojawia się twierdzenie, że śmierć Litwinienki jest jakby dla Putina nagrodą, a służby specjalne wykazały się swoją bezwzględnością

Obraz jest próbą prezentacji polityki Kremla i kryminalnych działań rosyjskich służb specjalnych. Aleksander Litwinienko wraz z grupą funkcjonariuszy FSB zbuntował się przeciwko systemowi. Wyjawił podczas konferencji prasowej w siedzibie Interfax w 1998 roku, m.in. korupcję, przestępcze powiązania swoich przełożonych oraz wydany mu, niezgodny z prawem, rozkaz zamachu na życie biznesmena Borysa Bieriezowskiego.

W dokumencie Niekrasowa nie mogło zabraknąć sylwetki Putina, którego Litwinienko przedstawia jako człowieka o dwóch twarzach. Tej medialnej i maskowanej. Z jednej strony wyłania się obraz człowieka wszczepiającego w swoje rządy despotyzm, wykorzystując do tego walkę z „terroryzmem czeczeńskim”, a z drugiej nagradzanego Orderem Legii Honorowej przez Jacques’a Chiraca (wręczanie nagrody było w sekrecie, ale Putin ten moment nakręcił swoją kamerą). W filmie jest mowa o kryzysie gospodarczym jaki zapanował na początku lat ’90, kiedy to na rynku brakowało żywności. Władimir Putin wówczas pełnił funkcję wicemera w Sankt – Petersburgu nadzorując współpracę z zagranicą. Putin został oskarżony o głód mieszkańców tego miasta. Podejrzewa się go o wyprowadzanie dużych sum przy pomocy transakcji. Przypuszczalnie miał też powiązania z kolumbijską mafią.

Dla niezorientowanych w sytuacji Rosji, obraz z początku może wydawać się być bardzo chaotyczny. Niemniej jednak jest pełen napięcia. Z każdą sceną dokument staje się bardziej zrozumiały. A składają się na niego zbierane latami sceny z życia Rosji, wypowiedzi Litwinienki i jego żony Mariny, przyjaciół, domniemanych morderców byłego agenta FSB. Ostatnie sceny szczególnie przykuwają uwagę. Reżyser, wraz z żoną Litwinienki, siedzą nad łóżkiem umierającego.

Film sprawia wrażenie sensacyjnego. A jednak warto na niego pójść, ponieważ dokument ten to kopalnia wiedzy na temat czyjegoś punktu widzenia. W rzeczywistości rzecz polega na tym, aby sprawa Litwienki, nie stała się tylko jego sprawą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

ja też sie bałam że mnie ktoś wyprzedzi;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyprzedziłaś mnie +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.