
Nafissatou Diallo pochodzi z Gwinei i ma 32 lata. W rozmowie z Christopherem Dickeyem i Johnem Solomonem zdradziła kilka szczegółów ze swojego życia, m. in. to, że została raz zgwałcona w swoim kraju. W Stanach Zjednoczonych znalazła pracę w "Sofitelu", gdzie za sprzątnięcie całego piętra hotelu dostawała 25 dolarów plus napiwki. Jednak jak mówi - kochała tę pracę.
Pokojówka dokładnie pamięta incydent z 14 maja. - Dzień dobry! Obsługa! - powiedziała po wejściu do pokoju DSK. Wtedy pojawił się nagi, siwowłosy mężczyzna. Gwinejka opowiada, że wrzasnęła, przeprosiła i chciała wyjść. Jednak Strauss -Kahn zatrzasnął drzwi i chwycił ją za piersi. Nie nabrał się też na żadne próby straszenia z jej strony.
- Nie chciałam zrobić mu krzywdy. Nie chciałam stracić pracy – tłumaczy Diallo. Kiedy wreszcie udało jej się stamtąd uciec, schowała się na korytarzu. Za kilka minut zobaczyła jak Strauss-Kahn wychodzi z hotelu z bagażem. Po rozmowie z przełożoną i ochroniarzem Diallo zdecydowała się zadzwonić na policję.
Czytaj także:
Strauss -Kahn na wolności. Pokojówka przyznała się do kłamstwaDominik Strauss-Kahn po opuszczeniu "Sofitelu" spotkał się na lunchu ze swoją córką, a następnie pojechał na lotnisko. Chciał lecieć do Paryża. Został złapany dzięki temu, że zapomniał z hotelu telefonu komórkowego. Kiedy zadzwonił do obsługi hotelowej, na miejscu była już policja.
Wiarygodność pokojówki została zakwestionowana. Według Reutersa Diallo właśnie dlatego udzieliła wywiadu - Nigdy nie chciałam występować publicznie, ale nie miałam wyjścia. Musiałam powiedzieć prawdę stwierdziła.
Były szef MFW został zwolniony z aresztu domowego. Obecnie nie może opuszczać terytorium USA - nadal grozi mu 25 lat więzienia.
Źródło:
tvn24.plWiadomości24 to serwis tworzony przez ludzi takich ja Ty. Wiesz więcej? Zarejestruj się i napisz swój materiał, dodaj zdjęcia, link, lub po prostu skomentuj. Tylko tu masz szansę, że przeczyta Cię milion!