Pozycja materiału w rankingach:
"Co to za pomysł kazać mi brać tabletki, jak tylko okażę jakieś uczucie?" – wybucha Gilles, bohater dramatu "Małe zbrodnie małżeńskie" Érica-Emmanuela Schmitta. Pisarz tymi słowami dotknął jednego z najbardziej aktualnych problemów XXI wieku.
Pigułka na ból głowy, spray na katarek, maść na zmęczone nogi, tabletka na złe samopoczucie… Nie od dziś wiadomo, że Polacy znacząco nadużywają środków farmaceutycznych. Jak wynika z badań przeprowadzanych w lutym 2011 roku przez Centrum Badania Opinii Społecznej, nasi rodacy połykają pigułki niemal jak cukierki, bez opamiętania i refleksji o niebezpiecznych konsekwencjach. Choć prawie każdy potrafi wyrecytować formułkę: "Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą", tylko jedna trzecia społeczeństwa zdaje sobie sprawę z ryzyka, jakie niesie przyjmowanie lekarstw bez specjalistycznej kontroli. Polacy coraz częściej sięgają po silne leki nie tylko w razie potrzeby, ale także profilaktycznie. Nic więc dziwnego, że właśnie polski rynek farmaceutyczny już jest jednym z największych w Europie. Jak oceniają eksperci, w najbliższych latach czeka go tylko wzrost. Zobacz także:
Artykuły
(40)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.27)
Wiek: 22 | Miejscowość: Zamość | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +10230)