Pozycja materiału w rankingach:
Manantenina jest wyizolowanym obszarem południowo-wschodniego Madagaskaru, stale nawiedzanym przez gwałtowne opady i cyklony. 40 tysiącami chronicznie głodujących mieszkańców, Malgaszy, opiekuje się 5 osób.
Ks.
Marek Maszkowski CM, misjonarz ze zgromadzenia św. Wincentego a Paulo,
oraz 4 siostry szarytki (autochtonki) prowadzą Misję św. Józefa. Misja została założona 50 lat temu
i obecnie należy do niej 40 kaplic filialnych i 25 szkół dla 2550 uczniów. Wszystko ukryte w buszu. Nie ma dróg, mostów, kanalizacji, elektryczności ani linii telefonicznej. Nie dociera służba zdrowia ani policja.
Ksiądz Marek musi być jednocześnie misjonarzem, pedagogiem, lekarzem, urzędnikiem i rozjemcą. Żyjącym tu katolikom, protestantom i animistom rozdaje lekarstwa, uczy podstawowych zasad higieny, uprawy roli. O konflikty lokalne nietrudno, w ruch idą wtedy maczety i czary. Już raz zdarzyło się, że cała wioska schroniła się w murach kościoła. Jedno, przed czym jak dotąd nie ma schronienia, to powolna i okrutna - śmierć głodowa.
Jeśli możesz, pomóż: Zobacz także:
Artykuły
(41)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.12)
Wiek: 35 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: W 2008 roku III nagroda w międzynarodowym konkursie dziennikarskim Fundacji "Pamięć, odpowiedzialność, przyszłość" w Berlinie. W 2011: dyplom prezesa koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej "za pielęgnowanie dobrych tradycji AK" i... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Katarzyna32 08.04.2011 22:04
Znam księdza Maszkowskiego, to na prawdę niesamowity człowiek o ogromnym sercu a to co robi jest ogromnym dziełem! Modlę się za niego i jego misje na Madagaskarze!
Alicja Karłowska 18.02.2007 15:06
Tekst, temat, podejście do sprawy: +
Mir Nalezińskí 18.02.2007 12:27
Plus za dramatyczny artykuł.
*Koszt kształcenia jednego dziecka wynosi w przeliczeniu 10 zł, a pensja nauczycielska - 100 zł rocznie.* - jeśli poseł by zrezygnował z pensji 10000 zł narzecz 9000 zł, to rocznie 12 000 zł mogłby wykształcić 1200 biednychdzieci? To może my, Polacy, dobrowolnie podniesiemy podatki w PIT o jeden procent i zwalczymy głod w Afryce? Co nam po procencie, a dla tych ludzi to życie! Już były plany wysłania nadwyzek żywnościowych doAfryki, ale coś z transportem nie wyszło, bo przewóz byłby dodatkowo platny, a kto za to ma zaplacić? Pzrecież chcemy starego poloneza zsatąpić nową oktavią i nie pomożemy Afryce. I zawsze mozemy się wytłumaczyć - Niemcysa bogatsi to niech pomagają, Arabi/Arabowie są o rzut beretem i wolą budować sztuczne wyspy dla turystów ze szmalcem, a nie pomagać sąsiadom, ktrozy urodzili się na beznaftowych obszarach. Czy jeszsze ktoś wierzy w sprawiedliwego Boga?
Autor usunął profil 18.02.2007 00:25
Argumenty typu "zanim się zajmiesz Afryką, nakarm sąsiada" uważam za całkowicie chybione.
Autor usunął profil 17.02.2007 21:23
Aj, nie bierz uwag personalnie - po prostu cały czas ktoś łapie się za głodujące dzieci w Afryce czy gdziekolwiek indziej, zapominając o wasnym podwórku - taka impresja. Niestety wpisu nie pamiętam, ale przecież nie chodzi o usprawiedliwianie się. Pozdrawiam.
Aleksandra Solarewicz 17.02.2007 21:20
Nie wiem, czy pamiętasz... Na Forum zapytałam Redakcję, czy wolno mi pod moimi własnymi tekstami umieszczać link do Polskiej Strony Głodu. To dla mnie najważniejsza strona w sieci. Pozdrawiam.
Autor usunął profil 17.02.2007 21:07
Materiał bez zarzutu.
Jednak co do tematyki: wyjdę na okrutną i pozbawioną serca, ale mam wrażenie, że za dużo chcemy robić na zewnątrz kraju. U nas też dzieci zasypiają na lekcjach z głodu, ale jakoś nikt (lub prawie nikt) o tym nie pisze. Czyżby Afrykanie byli bardziej chwytliwi, łapali za ludzkie serca?
Albo gdyby spojrzeć na pensje nauczyielskie w Polsce i Australii, porówanie będzie niemal równie drastyczne, co przytoczone zestawienie afrykańskich i polskich.
Wiem, że myślę dość prosto, ale jeśli mnie się gdzieś nie podoba - wychodzę. Dlaczego wspomniany w artykule ksiądz nie postąpi niczym Mojżesz i nie wywiedzie ludzi, którzy nie mają żadnych perspektyw (nawet na uprawę manioku) gdzie indziej? Uważam, że przy takich warunkach robienie im nadziei, że będzie lepiej jest, lekko mówiąc, nieodpowiedzialne. Pieniądze zebrane przez księdza są utopione - nie niosą pomocy systemowej, a doraźną.
Urszula Agata Marczewska 17.02.2007 17:07
Podpisuję się pod komentarzem Krzyśka.
O. Rydzyk i PiS są zgodni: "Katolicy nie powinni płacić podatków"
(odsłon: +3681)