Facebook Google+ Twitter

"Pokuta" - literacki pierwowzór znakomitego filmu

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-02-11 11:54

Rok temu na ekranach naszych kin mieliśmy okazję podziwiać wzruszający film reżysera "Dumy i uprzedzenia" - "Pokutę" z Keirą Knightley w roli głównej. A kilka miesięcy później prawie w każdej księgarni pojawił się literacki pierwowzór.

Niewątpliwie Pokuta jako film w Polsce odniosła ogromny sukces. Historia miłości starszej córki Tallisów i syna służącej doprowadziła do łez wielu widzów.
Oglądając film, zapragnęłam jeszcze kiedyś do niego wrócić. Tak też się stało. Dlatego też, gdy zobaczyłam w księgarni Pokutę McEvana, nie mogłam odpuścić sobie tej przyjemności i zakupiłam powieść.

Fabuła - jak w filmie - opowiada losy młodziutkiej Briony Tallis, która nakrywa swoją starszą siostrę Cecilię z ukochanym. Podczas kolacji dochodzi do przestępstwa, a nastolatka - której nie brakowało wyobraźni - za sprawą niesłusznego oskarżenia rozdzieliła zakochanych. Wraz z upływem czasu zdała sobie sprawę, jak wielką krzywdę uczyniła swojej siostrze.

Podczas lektury byłam zaskoczona, że wcześniejsze - nawet kilkakrotne - obejrzenie filmu, nie przeszkadza w śledzeniu losów literackich sióstr Tallis. Mimo, że znałam - do tej pory doprowadzające mnie do łez - zakończenie, ostatnie strony potrafiły wzbudzić we mnie zdziwienie. Film bez wątpienia jest wspaniały, jednak po przeczytaniu książki stwierdza się, że jednak czegoś mu brakuje. McEvan w swojej powieści umieścił wiele ciekawych (i dużo wnoszących) wątków oraz postaci, które - niestety - producenci filmu pominęli.

Po obejrzeniu filmu zastanawiałam się nad kwestią talentu literackiego Briony. Zadawałam sobie pytanie, jak mogły się potoczyć dalej losy jej pierwszej sztuki - Przypadków Arabelli i dopiero książka dała mi odpowiedź, pokazując jednocześnie co młoda bohaterka miała na myśli konstruując postaci i dlaczego tak bardzo zabolała ją decyzja Loli co do tego, kto ma zagrać tytułową postać. Przypadki Arabelli przewijają się przez sporą cześć książki, następnie znikają by powrócić na końcu i zaskoczyć czytelnika.

Literacka wersja Pokuty zdecydowanie przewyższa film, stanowi znakomite studium psychologiczne postaci (na które w filmie nie poświęcono aż tak dużo miejsca), mówi wiele o wojnie i - mimo wcześniejszej styczności z wersją kinową - czyta się ją z zainteresowaniem.

Wszystkim miłośnikom filmu, a także wielbicielom literatury kojarzącej się z motywem zbrodni i kary, gorąco polecam lekturę McEvana

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.