Facebook Google+ Twitter

Pół wieku bez Camusa

Pół wieku przeminęło bez Alberta Camusa ostrych a cierpkich, boleśnie piekących i dokuczliwych, prowokujących, wzywających do czynu i ostrogi dodających komentarzy. Przez cały ten czas księgozbiory dzieł poświęconych autorowi L’Étranger, La Chute i Le Premier Homme puchły niepowstrzymanie.

Albert Camus / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Albert_Camus,_gagnant_de_prix_Nobel,_portrait_en_buste,_pos%C3%A9_au_bureau,_faisant_face_%C3%A0_gauche,_cigareQuestia, internetowa biblioteka książek i czasopism najczęściej z podobnych stron internetowych przez osoby z akademickiego świata odwiedzana, zaliczyła na 1 października 2009 roku 3171 pozycji omawiających jego myśli i ich miejsce w najnowszej historii, w tym 2528 o książkowej objętości; Google Books, bardziej jeszcze popularna strona internetowa, naliczyła ich nawet 9953. Większość autorów książek i artykułów zmagała się w ostatecznym rachunku z tym samym pytaniem: jakie stanowisko zająłby Camus wobec świata który powstał już po jego zgonie; jak brzmiałyby jego komentarze, wezwania i porady, których nie starczyło mu czasu na spisanie, a których nam, jego gorliwym czytelnikom i samozwańczym uczniom, tak bardzo brakło.

Jedno pytanie, a ileż odpowiedzi: różnych odpowiedzi… I nie ma się czemu dziwić. O Franzu Kafce Camus wydał sąd następujący: "Cała sztuka Kafki w tym, by zmuszać czytelnika do ponownego go odczytywania". Jak zmuszać, czym? Ano tym, że proponowane przez Kafkę rozwiązania stawianych przezeń przed czytelnikiem problemów (lub ich brak…) domagają się wykładni, "nie są bowiem przedstawione klarownie"; by je objaśnić, trzeba nie mniej ni więcej tylko odczytać historię "pod nowym kątem".

Innymi słowy, sztuka/artyzm Kafki wyraża się w nie poddawaniu się pokusie objęcia tego, czego się objąć nie da, czy zamykania spraw skazanych na to, by wiecznie trwać otworem, by intrygować i wyprowadzać z równowagi bez końca; wyraża się, innymi słowy, w tym, by nigdy nie zaprzestać nagabywania i prowokowania czytelnika, inspirując i podbechtując go do wysiłku myślenia i przemyślania. Dzięki tej ich właściwości, inspiracje Kafki nie umierają; kontrowersje i spory wciąż na nowo przez nie wszczynane bliskie są spełnieniu snutych przez alchemików marzeń o kamieniu filozoficznym, z którego (kolejne alchemików marzenie) toczyć by się dało bez kresu eliksir życia. W namalowanym przezeń portrecie Kafki, Camus umieścił zarysy wspólne wszelkiej nieśmiertelnej myśli: znak fabryczny i zarazem ochronny wszystkich wielkich myślicieli, włączając jego samego…

WIĘCEJ PRZECZYTASZ NA BLOGU PROFESORA BAUMANA: ŻYCIE W KONTEKSTACH

Wybrane dla Ciebie:


Zobacz inne materiały



Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Kiedyś mój ojciec powiedział: Camus musiał cie poznać zanim napisał esej "Człowiek zbuntowany", jesteś taka młoda i zaczynasz się wyzwalać. Wtedy juz wiedziałam, że Camus bedzie mi towarzyszył w dalszej drodze zycia jak Herodot Kapuscinskiemu albo Paulo Coelho młodemu pokoleniu. Wierzysz, biegniesz za własnym powołaniem, wierny własnym przekonaniom i w pewnym momencie zdajesz sobie sprawe, że to matryca, chcesz coś zmienić , ryzykujesz i musisz mieć siłę i odwage by stawić czoła schematom, a wtedy zdajesz sobie sprawę, że jesteś sam. Buntuję się więc jestem jak parafrazie Kartezjusza , czy jestem, bo się buntuje? Bunt jest wyzwoleniem. Wyzwolenie jest nadzieją, nadzieją na lepszy świat...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.