Facebook Google+ Twitter

Pół wieku przekłamań

50 lat temu zmarł Pius XII. Jego pontyfikat przypadł na jeden z najtrudniejszych okresów w historii Kościoła. Był to czas rasistowskich prześladowań, walki z Kościołem i religią, komór gazowych, pogardy dla słabych i ułomnych.

Kontrowersyjny papież Pius XII / Fot. Wikipedia, Licencja GNUPrzez ostatnie pół wieku zrobiono wiele, żeby zniekształcić obraz papieża, któremu przyszło rządzić Kościołem w tych niełatwych czasach.

Kiedy 9 października 1958 roku umarł Pius XII, mówiono o nim z głębokim szacunkiem i wdzięcznością. Prezydent USA Dwighl Eisenhower oświadczył, że „po śmierci papieża Piusa XII świat stał się uboższy". A Golda Meir, ówczesna minister spraw zagranicznych Izraela, napisała w tonie znacznie wykraczającym poza styl kurtuazyjnej depeszy; „Nasze czasy stały się bogatsze dzięki temu głosowi, mówiącemu donośnie o wielkich prawdach moralnych ponad zgiełkiem toczącego się konfliktu. Opłakujemy dziś wielkiego sługę pokoju". Po upływie kilku zaledwie lat ten sam papież, przed którego sarkofagiem jesienią 1958 roku hołd złożyło ponad milion wiernych z całego świata, stał się bohaterem czarnej legendy. Zaczęto mówić, że podczas wojny pozostał niewrażliwy na cierpienia innych i milczał w obliczu zbrodni przeciw ludzkości, które być może jego interwencja zdołałaby powstrzymać.

Jeszcze po 50 latach w wielu środowiskach utrzymują się podobne stereotypy. W charakterystyczny dla siebie subtelny sposób zwrócił na to niedawno uwagę sam Papież Benedykt XVI: „Dużo napisano o nim w ciągu tego pięćdziesięciolecia i nie zawsze we właściwym świetle ukazane zostały rozliczne aspekty jego wielorakiej działalności pasterskiej". Podczas zorganizowanego niedawno w Rzymie specjalnego sympozjum Papież Benedykt wyraził nadzieję, że 50. rocznica śmierci Piusa XII stanie się okazją do poznania prawdy historycznej o jego działalności i postawie. Jak więc było naprawdę? I czy lewicowa minister, a później premier Izraela, miała rację, gdy w depeszy kondolencyjnej sprzed 50 laty napisała o papieżu Piusie XII jako „wielkim słudze pokoju"?

Antylegenda z Kremla

Wymowne jest, że już w lutym 1960 roku Nikita Chruszczow zatwierdził ściśle tajny plan moralnego zniszczenia Watykanu i głowy Kościoła katolickiego. W tamtym czasie na Stolicy Piotrowej zasiadał już od niemal dwóch lat Angelo Roncalli, znany jako Jan XXIII. Chruszczowowi i jego służbom nie chodziło jednak o bezpośredni atak na urzędującego papieża, ale o skompromitowanie jego poprzednika, nieżyjącego od 1958 roku papieża Piusa XII. „Wybrano tego papieża właśnie dlatego, że już od półtora roku nie żył, a KGB wyznawało zasadę, że "zmarli nie mogą się bronić"- wyjawił niedawno na łamach amerykańskiego czasopisma były rumuński szpieg Pa-cepa. Według założeń sowieckiego wywiadu, papież Pius XII miał być różnymi środkami, m.in. poprzez oddziaływanie kulturalne w Europie Zachodniej, przedstawiany jako antysemita, germanofil, zwolennik hitleryzmu, który wręcz zachęcał Fuhrera do rozpętania Holocaustu. Ta czarna „antylegenda” papieża Piusa XII miała być „potwierdzona” za pomocą oryginalnych dokumentów watykańskich, które należało jedynie w tym celu „nieznacznie zmienić".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

faikziaxbl
  • faikziaxbl
  • 12.11.2010 09:52

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.kosciol.pl/article.php/20090305020102243

> Odkryte w archiwach Watykanu dokumenty świadczą o sprzeciwie Piusa XII wobec antysemityzmu

...Zdziwilbym sie jakby udostepniono mu dokumenty swiadczace co innego ;]

> 300 stron dokumentów odnalazł w tajnych archiwach Watykanu niemiecki historyk Michael Hesemann. na ich podstawie można wnioskować

...Tylko wnioskowac??? Po lekturze 300 stronicowych materialow??? No ale oni tam pewnie we wnioskowaniu na swoja korzysc sa dobrzy...

> inne dowody odnalazł ksiądz Peter Gumpel

To juz nie wnioskowanie a juz dowody? :))) Kto to pisal???

I przy okazji: http://www.kosciol.pl/comment.php?mode=display&format=threaded&order=ASC&pid=39254

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy z Piusem XII nie jest troche tak jak ze smiercia Jana Pawla I ? Niby zawal serca, a zrobiono wszystko aby ukryc dowody na to, ze byl to zawal czy cos innego. Papiez, nastepca mowi, ze zawal to zawal, Papiez mowi, ze swiety to swiety, a Papiez nieomylny jest. (?)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.