
Fenomenalny Phelps. Przeciętne występy polskich pływaków
Amerykanin został drugim największym multimedalistą w historii igrzysk. Ma na koncie 11 złotych i dwa brązowe medale i wielce prawdopodobne, że do wyprzedzenia w tej klasyfikacji Larisy Latyniny (18 krążków w kolekcji), będzie potrzebował jeszcze jednej olimpiady.
Phelps do tego wyniku niewątpliwie się jednak zbliża i to w imponującym tempie. W dzisiejszym finale na 200 m stylem motylkowym poprawił swój rekord świata od dziś wynoszący 1:52,03, a na mecie wyprzedził Węgra Cseha i Japończyka Matsudę. Szóste miejsce z czasem 1:54,60 zajął startujący w finale na 8. torze Paweł Korzeniowski.
Drugie "złoto" dzisiaj Amerykanin wywalczył razem z kolegami w wyscigu 4x200 m stylem zmiennym. Sztafeta USA również pobiła rekord świata, schodząc pierwszy raz w historii poniżej 7 minut (6:58,56). Phelps, który chce pobić rekord swojego rodaka Marka Spitza (7 medali na IO w Monachium), wystartuje jeszcze na trzech dystansach.
Otylia Jędrzejczak awansowała tymczasem do finału swojej ulubionej konkurencji - 200 m motylkiem. To właściwie ostatnia szansa naszej czołowej pływaczki na medal w Pekinie, bo trudno raczej liczyć na kobiecą sztafetę. W porannych półfinałach uzyskała czwarty czas 2.06,78, przegrywając w swoim wyścigu z Chinką Zige Liu (2:06,25 - najlepszy czas półfinałów) i Australijką Jessicą Schipper. Warto dodać, że będzie to pierwszy finał Otylii podczas tych igrzysk. Finał wyścigu w czwartek o 4.42.
Ostatnie, ósme miejsce w finale 200 m stylem zmiennym zajęła Katarzyna Baranowska. Polska pływaczka na drugim nawrocie była jeszcze siódma, ale w dalszej części wyścigu opadła z sił. Jej czas - 2.13,36 (prawie pięć sekund gorszy od najlepszych) wyraźnie wskazuje, że na medal liczyć nie mogliśmy. Konkurencję wygrała faworytka, Stephanie Rice z Australii, bijąc przy okazji z czasem 2.08,45 własny rekord świata.
Do półfinałów w swoich konkurencjach nie awansowali ani Agata Korc ani Łukasz Wójt. Korc uzyskała dopiero 20. czas eliminacji na 100 m stylem dowolnym, a Łukasz Wójt w tej samej fazie wyścigu na 200 m zmiennym popłynął w bardzo słabym czasie (2:01,54). Sztafeta kobiet 4x200 m dowolnym zajęła ostatnie miejsce w eliminacjach z czasem 8:07,40.
Polski łucznik z rekordem olimpijskim!
Jacek Proć awansował do 1/8 finału turnieju indywidualnego w łucznictwie. Polak w pierwszej rundzie ustanowił nowy rekord olimpijski, wygrywając z Chińczykiem Wenguanem Li 116:111. W 1/16 nasz zawodnik był minimalnie lepszy od Australijczyka Sky'a Kima, zwyciężając 111:110. W walce o ćwierćfinał Proć powalczy w piątek w nocy czasu polskiego z Ukraińcem Wiktorem Rubanem.
W ślady Procia poszedł kolejny nasz reprezentant - Rafał Dobrowolski, który również awansował do 1/8 finału. Polak pokonał najpierw Myo Aung Naya (Birma), a w kolejnej rundzie zwyciężył po dogrywce z Ukraińcem Serdiukiem. W walce o 1/4 finału Dobrowolski zmierzy się z Koreańczykiem Kyoun-Mo Parkiem. Z turniejem pożegnał się ostatni z naszych reprezentantów, Piotr Piątek.
Siatkarki w bardzo trudnej sytuacji
Polskie siatkarki uległy niespodziewanie Japonii 2:3 w trzecim meczu podczas olimpijskiego turnieju. Podopieczne Marco Bonitty przegrywały już 2:0, by w dramatycznych okolicznościach doprowadzić do tie-breaka, przegranego przez Polki do 11. Trener polskich zawodniczek dał dobre, choć spóźnione zmiany, ale nawet wprowadzone w trzecim secie na dłużej: Skorupa i Rosner nie potrafiły w decydującym momencie zadać rywalkom ostatecznego ciosu. Aby pozostać w turnieju, nasze siatkarki muszą wygrać dwa ostatnie spotkania z Wenezuelą i USA i liczyć na korzystny układ innych spotkań.
Polki przegrały w tenisie stołowym. Debliści przeszli katorgę w tenisie ziemnym
Reprezentacja polskich pingpongistek debiutująca na olimpiadzie uległa czołowej ekipie świata - drużynie Hongkongu. Pierwsza, swoje spotkanie w biało-czerwonych barwach zagrała Qian Li, która przegrała gładko 0:3. Sytuację próbowała naprawić Natalia Partyka, która dzielnie walczyła, ale nie sprostała Yanie Tie i uległa w tie-breaku 2:3. W deblu z Xu Jie, Partyka nie była już w tak dobrej dyspozycji i tu para z chińskiego regionu autonomicznego była również górą, zwyciężając całe spotkanie 3:0.
Nasza etatowa para deblowa w tenisie ziemnym: Marcin Matkowski/Mariusz Fyrstenberg zafundowała swoim kibicom nie lada thriller. W pierwszym secie 1/8 finału gry podwójnej z czeską parą Damm/Vizer Polacy przegrali wysoko, 1:6. W drugim, przegrywali już 3:5, by doprowadzić do tie-breaka, w którym zwyciężyli 7-3. W decydującej partii znów było nerwowo, ale polskiej parze udało się w ostatnim gemie przełamać serwis rywali i wygrać tego seta 7:5, a cały mecz 2:1. W ćwierćfinale rywalem naszych deblistów będą szwedzcy weterani: Thomas Johansson i Simon Aspelin.
Sporty walki ze zmiennym szczęściem
Łukasz Maszczyk pewnie wygrał swoją walkę w 1/16 finału. Startujący w kategorii papierowej (do 48 kg) Polak, pokonał przed czasem Saidu Kargbo z Sierra Leone. Po dwóch rundach Maszczyk prowadził 10:0, natomiast rywal polskiego pięściarza był już dwukrotnie liczony. Na 28 sekund przed upływem czasu trzeciego starcia, sędzia przerwał walkę, oszczędzając reprezentanta Afryki. W pojedynku o ćwierćfinał Maszczyk walczył będzie z Namibijczykiem, Jafetem Uutonim.
Julian Kwit odpadł w 1/8 finału zapasów w stylu klasycznym w kategorii do 74 kg. Polak przegrał z Białorusinem Michałowiczem w rundach 1:2, a o odpadnięciu naszego reprezentanta zadecydował stracony punkt w trzeciej rundzie, przyznany rywalowi po analizie zapisu wideo. Białorusin odpadł jednak w półfinale, a to oznacza, że Kwit nie weźmie udziału w repasażach.
Startująca w judo w kategorii do 70 kg Katarzyna Piłocik przegrała przez ippon swoją pierwszą i ostatnią walkę w turnieju. Pogromczyni Polki, Amerykanka Rounda Rousey doznała bowiem porażki w kolejnej rundzie i zamknęła tym samym reprezentantce Polski drogę do repasażów.
Z wiosłem w ręku
Julia Michalska awansowała do finału regat wioślarskich na dystansie 2000 metrów. Polska olimpijka po wspaniałym finiszu zajęła 3. miejsce gwarantujące udział w finale. Michalska na mecie wyprzedziła reprezentantkę z Nowej Zelandii o zaledwie 0,05 sekundy! Marcin Pochwała i Paweł Sarna awansowali do półfinału slalomu kanadyjkarzy, w którym osiągnęli siódmy czas. Agnieszka Stanuch w eliminacjach kajakarek zajęła ósme miejsce i także znalazła się w gronie półfinalistek.
8. miejsce Szramiaka
Startujący w wadze do 77 kg Krzysztof Szramiak zajął 8. miejsce w podnoszeniu ciężarów. W rwaniu Polak uzyskał 161 kg, a w podrzucie 191 kg. Zawody wygrał Koreańczyk Sa Jaehyouk z wynikiem 366 kg w dwuboju (163 + 203), który wyprzedził Chińczyka Li (366 kg w dwuboju, ale większa waga ciała niż u Koreańczyka) i Armeńczyka Dawtjana (360 kg). Wciąż czekamy więc na szanse medalowe, ale przede wszystkim na start Szymona Kołeckiego i Marcina Dołęgi, którzy te szanse są w stanie zamienić na miejsca na podium.
Szermierka nadal bez zacięcia. Badmintoniści zakończyli rywalizację
Florecista Sławomir Mocek wygrał swój pierwszy pojedynek na igrzyskach z Nonhapatem Panchanem 15:7, ale w 1/8 finału odpadł po jednostronnej walce z Chińczykiem Shengiem Lei. Obaj zawodnicy do walki podeszli bardzo ostrożnie, ale to piąty w światowym rankingu Chińczyk prowadził kolejno 3:2, 8:3, a nawet 14:5, by w końcu wygrać 15:8. Polski szermierz został sklasyfikowany ostatecznie na 12. miejscu.
Niestety skończył się piękny sen polskiego debla badmintonistów. W walce o półfinał Michał Łogosz - Robert Mateusiak ulegli w setach 1:2 utytułowanym Duńczykom Paaske - Rasmussen. Niespodziewanie to nasi reprezentanci wygrali pierwszą partię 21:17, ale w kolejnych lepsi okazali się Skandynawowie, pewnie wygrywając do 11 i do 15. Duńczycy, którzy w Atenach zajęli 4. pozycję, będą mieli okazję poprawić swój rezultat sprzed czterech lat i zdobyć upragniony medal.
Bez silnych wiatrów
Polscy żeglarze nie zaprezentowali dziś swoich prawdziwych umiejętności na akwenach Qingdao i zajmowali miejsca w drugie dziesiątce stawki. W klasie 49er Marcin Czajkowski i Krzysztof Kierkowski zajęli 18. miejsca zarówno w siódmym, jak i w ósmym wyścigu, a w kolejnym starcie zajęli 16. miejsce. W klasyfikacji generalnej zajmują pozycję siedemnastą. Patryk Piasecki i Kacper Ziemiński w piątym wyścigu w klasie 470 uplasowali się na 17. miejscu, a szósty ukończyli "oczko" wyżej. W "generalce" spadli już na 21. pozycję.
Jeszcze niższe lokaty zajęli dziś nasi reprezentanci w klasie Laser i Finn. Maciej Grabowski (Laser) był 22. w trzecim wyścigu, a prowadzący w klasie Finn po pierwszym dniu Rafał Szukiel zajął dziś 23. miejsce. W klasyfikacji generalnej żeglarze zajmują odpowiednio 15. i 9. miejsce. Pozostałe wyścigi zostały przeniesione na jutro.
Polki ze ślepymi nabojami
Słaby występ zanotowały dziś polskie strzelczynie, które odpadły w eliminacjach strzelania z pistoletu sportowego. Po udanym początku obu pań (Sławomira Szpek - 49/50, Mirosława Sagun-Lewandowska 48/50), z niewiadomych przyczyn celność naszych zawodniczek się pogorszyła i Polki spadły w klasyfikacji. Ostatecznie Sławomira Szpek zajęła 27. miejsce, a Mirosława Sagun-Lewandowska była trzydziesta.
Co dalej?
Kolejny dzień na pekińskich igrzyskach nie przyniósł niestety medalu. Z drugiej strony kandydatów do zajęcia miejsca na podium dzisiaj było jak na lekarstwo. Zaskakują słabe wyniki pływaków, siatkarek, szermierzy i przede wszystkim żeglarzy. Cieszy postawa łuczników i pięściarza Maszczyka. Może to będą nasze medalowe niespodzianki? Wydaje się, że na igrzyskach polscy pewniacy są bardzo słabi, a solidne wyniki osiągają przeciętniacy jak Paulina Brzeźna. Oby jutro było lepiej.