Facebook Google+ Twitter

Polacy dostali lekcję futbolu od mistrzów Europy

Reprezentacja Polski przegrała z Hiszpanią 0:6 w towarzyskim meczu rozegranym w Murcji. Jedni z faworytów mundialu pokazali biało-czerwonym jak wielka różnica klas dzieli oba zespoły.

Spotkanie z Hiszpanią było trzecim meczem reprezentacji podczas dwutygodniowego zgrupowania. Po bezbramkowych remisach z Finlandią i Serbią polscy piłkarze stanęli przed najtrudniejszym sprawdzianem - pojedynkiem z mistrzem Europy.

Franciszek Smuda przemeblował skład, częściowo przez kontuzje (Piszczek) oraz dla wypróbowania nowych wariantów. W bramce selekcjoner postawił na Tomasza Kuszczaka, ze środka obrony na prawą stronę przesunięty został Wojtkowiak, a obok Żewłakowa wystąpił Glik. W środkowej strefie zagrał Rafał Murawski, który zdążył wyleczyć kontuzję.

Od początku spotkania Hiszpanie próbowali narzucić swój styl gry, grając szybkimi, krótkimi podaniami. Jednak Polacy nie pozwalali zbliżyć się gospodarzom pod swoją bramkę, stosując presing już na połowie Hiszpanów.

Z naporem przeciwnika Polacy radzili sobie do 12. minuty, gdy Iniesta uciekł Wojtkowiakowi idealnie dograł do Davida Villi, a ten pokonał bezradnego Kuszczaka. Polacy nie zdążyli otrząsnąć się po stracie pierwszego gola, a Hiszpanie strzelili kolejną bramkę. Mistrzowie Europy genialnie rozegrali akcję w trójkącie Iniesta - Xavi - Silva, którą na bramkę zamienił ten ostatni.

Po stracie dwóch goli z podopiecznych Smudy zeszło powietrze, na boisku istnieli już tylko gospodarze. Choć w 25. minucie mieliśmy dobrą sytuację bramkową. Lewandowski rozegrał piłkę w polu karnym ze Sławomirem Peszko, którego strzał pod poprzeczkę z trudem wybronił Casillas. Poza tą szansą (nie licząc niecelnych strzałów z dystansu) Polacy nie istnieli w ofensywie, bowiem Hiszpanie polskim zawodnikom pozwalali tylko spoglądać w stronę Casillasa, a w ten sposób goli nie da się zdobywać.

W barwach Hiszpanów brylował Iniesta, który z łatwością ogrywał naszych zawodników, dogrywał piłki do partnerów, jednym słowem był mózgiem drużyny. Na tle naszego zespołu wyglądał jakby był przybyszem z innej piłkarskiej planety. Hiszpan, z powodu urazu, opuścił boisko w 39. minucie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.