Facebook Google+ Twitter

Polacy i Tatarzy połączeni historią w Stębarku

W tym roku już 21 stycznia w Muzeum Bitwy pod Grunwaldem w Stębarku odbędzie się okolicznościowa impreza pt. "Tatarzy pod Grunwaldem. Historia - dziedzictwo - szanse".

Fragment zaproszenia na imprezę w Stębarku. / Fot. Stefania Najsarek15 lipca bieżącego roku minie 602. rocznica bitwy pod Grunwaldem. Każdego roku odbywają się tu spotkania przypominające te historyczne wydarzenia.

W tym roku już 21 stycznia w Muzeum Bitwy pod Grunwaldem w Stębarku odbędzie się okolicznościowa impreza pt. "Tatarzy pod Grunwaldem. Historia - dziedzictwo - szanse". Początek o godzinie 14.

Honorowy patronat nad tym wydarzeniem objął Mustafa Dżemilew przewodniczący Medżlisu* Narodu Krymskotatarskiego oraz Romas Jakubauskas Mufti Republiki Litewskiej.

W bogatym programie imprezy przewidziane są prezentacje filmów, wystawa fotograficzna Vladimira Caralunga, promocja książki prof. Selima Chazbijewicza pt. "Tatarzy pod Grunwaldem" oraz Fatimy Buinovskiej pt. "Kuchnia tatarska...".
Ta ostatnia połączona z degustacją niespodzianek kulinarnych, jakie przygotują
Dżaneta Bogdanowicz z Kruszynian i Eugenia Radkiewicz z Bohonik.

Obszerna część programu poświęcona będzie wspomnieniom o chanie Złotej Ordy Dżelalu el-Dinie, dowódcy wojsk tatarskich, poległemu podczas bitwy pod Grunwaldem. Wkład w uświetnienie uroczystości wniesie rzeźba Tomasza Pałki, pałka i sztylet Arkadiusza Czartoryskiego, koń i łuk Michała Sanchenko oraz ubiór i zbroja przygotowane przez Marcina Glinianowicza.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

"Historia kołem się toczy." Nic dodać...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wando, to co PiS-owcy uważają nie jest istotne w sprawie. Istotne jest to, że są pełnoprawnymi Polakami. A co najważniejsze, że w swojej historii postępowali godnie. I dlatego szacunek dla nich jest należny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy artykuł. Za moich czasów uczono w szkole tej historii polsko-tatarskiej. Dzisiaj czasy się zmieniły i ten temat staje sie ciekawostką

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielkie dzięki za zauważenie informacji i wpisy, zwłaszcza ten osobisty z wizyty w Kruszynianach :-)
@ Pani Wando, proszę nie "wywoływać wilka z lasu", jak dotychczas "prawdziwi Polacy" ich nie
zauważają :-)) Tatarzy to zdolna i lojalna nacja, która wniosła wielki wkład bojowy i intelektualny w obronność i rozwój naszej Ojczyzny. Im bardziej poznaję to środowisko, tym bardziej szanuję!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mało kto wie, że Tatarzy byli też pod Wiedniem i to u boku Sobieskiego.
Z tego czasu wielu osiedliło się na Południu Polski.
Pozdrowienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Steniu,
Z wielkim zainteresowaniem czytam Twoje artykuły o naszych związkach z Tatarami. Tak mnie one uwrażliwiły, że czytam wszystko, co wiąże się z naszą wspólną historią.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Podlaskie półksiężyce
  • Podlaskie półksiężyce
  • 18.01.2012 01:10

Do tego tematu mogę to podać .
Podlaskie półksiężyce

Choć unikatowe pod względem architektonicznym, Trześcianka, Soce i Puchły, podzielają los wielu innych podlaskich wsi. Senne i wyludnione były też do niedawna Kruszyniany, pod samą granicą białoruską. Teraz przeżywają jednak renesans, tłumy gości przyjeżdżają do gospodarstwa Tatarska Jurta, prowadzonego przez Dżennetę Bogdanowicz. Z pochodzenia Tatarka, urodziła się i wychowała w Wielkopolsce, a do Kruszynian przyjechała, jak mówi, z potrzeby serca. „To jest ziemia moich przodków, tu pochowana jest moja babcia, rodzinie mojego męża, nadał w XVII wieku Jan III Sobieski”, opowiada pani Dżenneta. Podlaskie wsie Tatarzy dostali od króla jako zaległy żołd za służbę w wojsku polskim. „Wieki wspólnej historii sprawiły, że czujemy się zarazem Tatarami i Polakami, jedno nie wyklucza drugiego”, tłumaczy moja rozmówczyni. W jej gospodarstwie próbujemy pieremiaczy i kibinów, czyli tradycyjnych dań kuchni tatarskiej. „Nie jesteście jednak w restauracji”, zaznacza gospodyni. „To jest nasz dom otwarty dla wszystkich gości”. Parę kroków od Tatarskiej Jurty znajduje się niewielki drewniany meczet, który z zewnątrz na pierwszy rzut oka przypomina bardziej kościółek. „Miejscowi wybudowali go tak, jak potrafili, czyli według tradycji polskiej”, tłumaczy opiekun meczetu w Kruszynianach Dżemil Gembicki. Wszystkim odwiedzającym opowiada historię świątyni, Tatarów podlaskich, tłumaczy zasady wiary muzułmańskiej. Sam, jak wszyscy Tatarzy, też jest muzułmaninem, za żonę wziął już jednak katoliczkę. „Jeśli chodzi o wychowanie dzieci w wierze, poszliśmy na kompromis: wszyscy synowie będą muzułmanami, wszystkie córki katoliczkami”, mówi Dżemil. Na razie jest jeden zero dla żony.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Szczecinianin
  • Szczecinianin
  • 18.01.2012 01:02

MIAŁEM KIEDYŚ KOLEGĘ POLSKIEGO TATARA.Był sędzią piłkarskim i to pierwszoligowym(Krzysiek Czemarnazowicz), razem biegaliśmy rekreacyjnie i pracowaliśmy w tym samym zakładzie pracy.On został w Niemczech i dalej tam sędziował .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wanda
  • Wanda
  • 18.01.2012 00:56

Ciekawe czy potomków tych Tatarów ;PiSowcy ,Solidarni, słuchacze Radia Maryja,uważają za prawdziwych Polaków???No ciekawe!Czy ich uważają za polskich patriotów?ciekawe!
Ja ich uważam za pełnoprawnych Polaków i tych co często przynoszą nam dalej chlubę !!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze że przypominasz o naszej wspólnej polsko-tatarskiej histori. A może i galeria będzie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.