Pozycja materiału w rankingach:
Za użycie słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym możemy otrzymać mandat w wysokości od 20 do 500 zł. Przeklinanie stało się naszym nowym sportem narodowym. Jak wynika z badań Warszawa klnie najmocniej, tuż za nią Kraków.
Kodeks Wykroczeń nie określa, które słowa można uznać za przekleństwa, a które nie. Ciężko zatem jednoznacznie stwierdzić, za które wulgaryzmy możemy otrzymać mandat. Czy za obraźliwe inwektywy, takie jak imbecyl, debli, kretyn Straż Miejska może nas ukarać? Nie otrzymaliśmy odpowiedzi na to pytanie. Jedno jest pewne, za użycie słów zaczynających się na k., ch. lub p. w miejscu publicznym, zapłacić będziemy musieli.Zobacz także:
Artykuły
(40)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.58)
Wiek: 25 | Miejscowość: Białystok/ Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Dominik Tomaszczuk 02.10.2009 21:05
Coś w tym jest. Widać to np. na scenach: wyłazi taki geniusz kabaretu Jakimiuk czy Jakimiak rozgląda się po salii i mówi, z uśmiechem przygłupa, "ale was k...a dużo!" A publiczność ryczy ze śmiechu... Kiedyś kabaret to była Literatura:(. Nie mówiąc już o wybitnym artyście o pseudonimie peja (mała litera, bynajmniej nie przypadkowa) itp..
Ale czasem sobie pkapkę zakląć to jak małe katarsis;]
Michał Padiasek 01.10.2009 18:06
Nasz wydawca ma absolutną rację ;). Ale jak już wyżej nawiązano, przekleństwa wywodzą się z kultury m.in. taki "Dzień Świra". Społeczeństwo uważa, że taki język jest normalny, dlatego go używa. Kultura ma różne odzwierciedlenia. W tym przypadku mamy do czynienia z kolizją kultury masowej z osobistą. Co z tego wychodzi? Widzimy i słyszymy sami. /MP
Autor usunął profil 01.10.2009 17:39
W sumie jak wyobrazić sobie "Dzień świra" (lub inne filmy Koterskiego) bez przeklinającego Adasia? ;)
Jolanta Paczkowska 01.10.2009 16:25
Jakie to proste w przypadku dorosłych - mandat i już.
A co z uczniami? link
Maciej Leśnikowski 01.10.2009 16:16
Bardzo dobry artykuł. Oceniam na 5-tkę. Ciekawe jest to że jak zaznaczyła autorka tekstu kodeks wykroczeń nie określa które słowa można uznać za przekleństwa to jednak wydział do spraw wykroczeń za nie kara. Fakt faktem używamy za dużo przekleństw a niektóre z nich można powiedzieć zastępują np. przecinek.
Przemysław Trubalski 01.10.2009 14:11
Przykre jest to, że wulgaryzmy przenikają do języka potocznego, i co gorsza, nawet do środowisk, które są uważane za elitarne (studenci, dziennikarze, urzędnicy) i stają się w pełni akceptowanymi przerywnikami w wypowiedziach. A przecież takim słownictwem zawsze posługiwał się margines, kryminaliści etc.
Katowice - Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +633)