Facebook Google+ Twitter

Polacy mają problemy z własną historią!

Pierwszy raz podjąłem ten temat 23 lata temu. Od tego czasu nie zmieniło się nic, poza pogłębianiem zakłamywania polskiej historii, dwuznaczności i braku konsekwencji u historyków.

Dni otwarte ECS 2012 / Fot. Artur HampelBył rok 1984. Podczas jednych z akademii szkolnych, jako piętnastolatek zadałem oficerowi WP dwa bardzo niezręczne pytania. Długo nie musiałem czekać, by poczuć, że nie żyję w wolnej Polsce.

Pięć lat później wpatrywałem się w jeden z tematów maturalnych. Pytanie nie było nawet kontrowersyjne, było zwyczajnym kłamstwem, a dotyczyło 70. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Odniosłem się więc do tego w sposób właściwy dla moich przekonań bez pewności jak to się dla mnie skończy. Napisałem pracę maturalną obalając tą tezę w całości.

Minęły 23 lata i dalej zadawany jest ten sam kłam polskiej historii. Po 23 latach wracam do tego tematu jeszcze bardziej rozgoryczony niż dwudziestolatek.
O jakiej rocznicy odzyskania niepodległości mówimy w tym roku? Aaaa... o 94.

Ludzie! Czy my zdurnieliśmy już do końca?

Mówienie o święcie niepodległości jest jak najbardziej na miejscu, ale nie o dziewięćdziesiątej czwartej rocznicy!

W takich chwilach uświadamiam sobie, jak Polacy sami gmatwają swoją historię. Nie dziwmy się, że inne narody nie potrafią nas zrozumieć, skoro my sami do naszej historii wprowadzamy dwuznaczności. Mówiąc o tak znaczącej rocznicy i to w sposób publiczny, tysiące ofiar stalinowskiego i post stalinowskiego reżimu w Polsce "przewracają się w grobach". Jaką niepodległość miały osoby represjonowane przez całe dziesięciolecia po II wojnie światowej? Jakie więc znaczenie mają ofiary Sierpnia ’70, Kopalni Wujek, Stoczni Gdańskiej, Wydarzeń Poznańskich ’56 i wielu innych zdarzeń, które dla wielu naznaczone były cierpieniem, bólem a nawet kresem życia? Czy tamte ofiary aby nie walczyły o niepodległość Polski?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Pani Magdo, oczywiście, że można się nie zgodzic z moim tokiem rozumowania, tak ja nie zgadzam się z tokiem rozumowania, iż obchodzimy taka a nie inną rocznicę odzyskania niepodległości.
Na końcu artykułu przytoczyłem nazwijmy to "epilog" w odniesieniu do śródtytułu ( piszę o tym , bo mało kto czyta artykuł w całości :)) i myślę, że tajemnica tkwi właśnie w tych ostatnich słowach. Z "X" lat 5O lat radzieckiej okupacji w Polsce stanie się mitem, na nasze własne życzenie. Obchodząc np. 150 rocznicę niepodległości, moje dzieci mają tłumaczyc swoim wnukom coś takiego ? ... - ale wiesz, w ciągu tych 150 lat niepodległości mieliśmy okres 50 lat kiedy byliśmy zależni od innego kraju" - nie rozumiem, po co sobie tak komplikowac własną narodową historię

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arturze rozumiem pana tok rozumowania, chociaż się z nim nie zgadzam.Ja sądzę, że nasza walka o niepodległość zakończyła się w 1918 roku. Lata późniejsze to następstwo tego właśnie wydarzenia, to ciągła walka o naszą tożsamość narodową i suwerenność. Pan Arek napisał :Np. Kurdowie. Naród z historią, kulturą, tożsamością, wciąż przed swoim "jedenastym listopada".- i to jest chyba wytłumaczenie kwestii niepodległości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arku, jak Pan sam to określił pomieszanie z poplątaniem. Lepiej tego bym nie ujął :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Magdo - dziękuję za Pani opinię.
Panie Arturze - nie było moją intencją przekonywanie Pana.
Zwróciłem uwagę na pomieszanie z poplątaniem w Pana artykule...
Co Pan z tym zrobi - "nie moja brocha"...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Magdo, ja również uważam komentarze Pana Arka za ciekawe, niestety nie przekonujące.
Jednak jestem nieco sprowokowany Pani wypowiedzią.
Jeżeli zostawia się furtkę co do możliwości różnej interpretacji ilości lat faktycznie niepodległej Polski, to czy nie jest jednak jakiś historyczny paszkwil? Czy nie oznacza to, że mamy jednak problem z pisaniem własnej historii, wyznaczając dwie odrębne daty wolnej Polski ? Jedną datę świętowaną, a drugą hołubioną przy okazji różnych obchodów związanych z "Solidarnością" ?

I tutaj przytoczę Pani słowa, cyt. "...nie mama problemu z własną historią, istnieje problem z jej interpretacją"- czy ta wypowiedź nie wydaje się Pani zaprzeczeniem samym w sobie ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arku - WIELKA PIĄTKA za komentarze, zresztą doskonałe. Ma pan rację nie mama problemu z własną historią, istnieje problem z jej interpretacją. Dzięki, że mnie pan wyręczył od innego komentarza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Pan Arek :) - no tak, nie tylko Kurdowie czekają na taki dzień. Żeby jednak nie odbiegac zbyt daleko od polskich granic. Artykuł miał tylko zwrócic uwagę na fakty związane z zaprzeczeniami historycznymi, które za "X" lat będą trudne do zrozumienia, a nie musza takie byc. Z drugiej strony rok '89 nie jest wcale mniej istotny niż rok '18 a to dlatego, że tak właściwie w roku 1989 również odzyskaliśmy możliwośc sterowania własnym państwem i przypomnę JEDNĄ WAŻNĄ RZECZ - ZACHÓD PRZEZ CAŁE DZESIĘCIOLECIA UWAŻAŁ POLSKĘ Z JEDNĄ Z REPUBLIK RADZIECKICH ! - proszę pogrzebac, poczytac, popytac

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Artur Hampel
"Trochę za głupi chyba na to jestem... "

Chciał Pan zaprzeczenia? - nie uważam, że Pan tego nie "ogarnie"...:)
Np. Kurdowie. Naród z historią, kulturą, tożsamością, wciąż przed swoim "jedenastym listopada"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam za to G z kropeczką, nie taki to miało przybrac wyraz :)
Wchodzimy coraz bardziej w polemikę, ale obawiam się, że każdy z nas będzie obstawał przy swoim zdaniu. Panie Arku a jakimi kryteriami się Pan posługuje oddzielając Państwo od Narodu ???
Ja do tej pory byłem przekonany, że obszar Polski zamieszkiwany jest przez naród polski, który niestety jest też gdzieś rozsypany po świecie. Mówiąc o niepodległym państwie, nie sposób chyba nie mówic o jego podmiotowosci, czyli narodzie, czyż nie ? Nie może chyba istniec niepodległe państwo z podległym narodem i na odwrót.
Dalej można wnioskowac z ostatniego Pańskiego postu, że obchodzimy święto niepodległości państwa polskiego, ale nie narodu. Trochę za głupi chyba na to jestem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Artur Hampel

Na wstępie - "skrócenie" mi nazwiska stawia mnie w roli podejrzanego?...:)
Wciąż myli Pan pojęcia.
Data 11.11.1918 r, związana jest z Państwem, a nie z Narodem.
Wtedy na mapie Europy po latach nieistnienia pojawiło się państwo polskie.
Wcześniej tylko Królestwo Osmanu nieustannie wypatrywało Ambasadora Lechistanu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.