Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15581 miejsce

Polacy najbardziej lubią karpie? Statystyki temu przeczą

Tradycyjnie najwięcej Polacy jedzą ryb w okresie świąt Bożego Narodzenia i na Wielkanoc. W Wigilię i Boże Narodzenie na stołach są karpie. A na co dzień - niekoniecznie. W tym roku spożywaliśmy dużo pstrągów i karpi. A rok temu?

 / Fot. By Malene Thyssen (Own work) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html), CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/) or CC-BY-SA-2Ludność zamieszkała w bliskim sąsiedztwie rzek i mórz, odżywia się w dużym stopniu rybami. Tak jest na całym świecie. Tymczasem przeciętny Polak – według danych szacunkowych - zje w tym roku niewiele, bo 12 kg ryb, w tym najwięcej mintajów i śledzi. A jeszcze przed kilkoma laty, na naszych stołach królowały pangi i tilapie. Rodzimego karpia, Polacy jedzą od kilkudziesięciu lat chętnie, ale tylko w okresie świąt Bożego Narodzenia.

Na wigilijnym stole, gdy choinka zaświeci kolorami lampek, nie może zabraknąć karpia. Jednak na co dzień jemy zwykle inne ryby. W przeliczeniu na statystyczną osobę, konsumpcja ryb w Polsce w 2012 roku, wyniosła 11,7 kg, a w porównaniu z rekordowym 2008 rokiem, była o 13 proc. niższa.

W zeszłym roku zjedliśmy przeszło 448 tys. ton ryb i owoców morza, tj. ponad 5 proc. mniej niż w 2011. Decydujący wpływ na znaczący spadek spożycia ryb, w zeszłym roku, miały duże podwyżki cen gatunków importowanych, a także spadek konsumpcji pangi i tilapii.

Panga - ryba słodkowodna, hodowana m.in. w Wietnamie, choć uznawana za smaczną, nie miała dobrej opinii wśród znawców, którzy informują, że jest ona hodowana w złych warunkach zanieczyszczonych akwenów, a ponadto w jej produkcji hodowcy stosują antybiotyki i hormony. Tilapia natomiast, importowana z Chin, także jest produkowana w sztucznych hodowlach. Zdaniem naukowców, wartość odżywcza obu tych ryb jest niewielka, ale do kupowania zachęcała cena rynkowa, 2-3-krotnie niższa niż ryb polskich.

Rok temu na talerzach Polaków gościły najczęściej: śledzie, mintaje, pangi i łososie. Te gatunki stanowią 56 proc. łącznej konsumpcji ryb. Ale największy spadek spożycia ryb dotyczył: mintajów, morszczuków, tuńczyków i makreli. Powodem były podwyżki cen sprzedaży, a w przypadku morszczuków - słaba jakość - wynika z raportu Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

W bieżącym roku największą popularność mają: mintaje, śledzie, makrele i szproty. Kampanie promocyjne i bogata oferta ryb, zachęciły Polaków do częstszego niż wcześniej kupowania, łososia. W 2012 roku zjedliśmy tej ryby o jedną czwartą więcej niż rok wcześniej, czyli 0,88 kg ma osobę. W 2013 roku łosoś znacząco podrożał, a to – według prognoz ekspertów - odbije się negatywnie na konsumpcji.

Rośnie natomiast w tym roku spożycie rodzimych ryb słodkowodnych: pstrągów i karpi. Jak się szacuje, w 2013 roku zjemy średnio 0,60 kg na osobę pstrąga, wobec 0,45 kg w minionym roku i 0,52 kg karpia, wobec 0,51 kg w 2012 roku.

Według Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej - ryby należą u nas do najszybciej drożejących grup żywności. Od początku bieżącego roku podrożały one średnio o 1,7 proc., podczas gdy ceny żywności ogółem, wraz z napojami bezalkoholowymi, poszły w górę w tym czasie o 0,6 procent.

I jeszcze jedna informacja statystyczna. Rok temu - podobnie jak w latach minionych - najwięcej ryb i ich przetworów (importowanych i krajowych) spożywano w gospodarstwach domowych emerytów i rencistów. Seniorzy, w porównaniu z gospodarstwami rolników i pracowników, zjadali o ponad 50 proc. produktów rybnych więcej. Ale najwięcej jemy ryb w okresie świąt Bożego Narodzenia i na Wielkanoc.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Z tego co mi wiadomo, to karp hodowlany nie jest wcale taką zdrową rybą do jedzenia. Opowiadał mnie o tym kolega co mieszka obok stawów hodowlanych i dobrze zna tego hodowcę. Mówił mu, że bez antybiotyków dodawanych do do paszy, granulatu nie dałyby rady przeżyć i osiągnąć hodowlany wymiar. Ja osobiście to zjem karpia, ale będąc wędkarzem złowiłem kiedyś dzikiego karpia, całkiem ładnego. Był cały w łuskach i był bardziej wydłużony. Dowiedziałem się później, że ten gatunek karpia nazywa się sazan. Oczywiście jadła cała rodzina i oni go ocenili, że był bardzo dobry, lepszy od karpia królewskiego, naszego ze stawów hodowlanych.
Drugą rybą moją na Wigilię jest nasz pospolity śledź, tylko nie filety, ale duże tusze bez głowy, co trzy sztuki wchodzą na kilo. Oczywiście w zalewie octowej (słabej), z listkiem laurowym, zielem ang. pieprzem, trochę posłodzony i dużo dobrej cebuli pokrojonej w krążki. Jeszcze jednej rzeczy nie wymieniłem, że do całej tej zalewy dodaję przetarty przez sito mlecz z tych śledzi. Trochę postoją i można je jeść z ziemniakami w mundurkach...mówię Wam....pychota...:) Serdecznie pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ach , gdzie te czasy kiedy ryby morskie można było kupić prosto z kutra ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Elżbieta Szychlińska Wczoraj 22:38
Karp karpiem, ale coraz częściej ludzie patrzą na wartości smakowe i zdrowotne pokarmu, w tym też rybnego. Uważam, że za jakiś czas Polacy zaczną patrzeć na te właśnie względy i odwrócą się od karpia, na rzecz ryb morskich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adrianna Adamek-Świechowska Wczoraj 22:19
Pielęgnowanie tradycji i obyczajów, podobnie jak języka i kultury, należy do obowiązku członków społeczeństwa każdego kraju. Inaczej dojdzie do stopniowego zamierania narodu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie Wigilia bez karpia jak Boże Narodzenie bez choinki . Jednak moi domownicy odnośnie karpia podzieleni . Są i tacy którzy do ust nie biorą [ więcej dla mnie :) ] . Siostra w ogóle nie przyrządza karpia , nie lubią jego smaku .Wolą pstrąga czy łososia .
Co dziwne , nie jem karpia w ciągu roku . Inaczej smakuje .

Komentarz został ukrytyrozwiń

A jednak trudno wyobrazić sobie stół bez karpia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.